Fot. cracovia.pl

W piątkowy wieczór odbył się w Warszawie mecz o Superpuchar Polski.

W stolicy kraju Legia Warszawa podejmowała u siebie Cracovię. Drużynę mistrza Polski poprowadził w tym spotkaniu Marek Saganowski, który zastąpił będącego na zgrupowaniu kadry młodzieżowej – Czesława Michniewicza będącego głównym trenerem warszawskiej Legii.

Pierwsza połowa okazała się stosunkowo nudną. Dość powiedzieć, że mistrzowie Polski nie zdołali oddać ani jednego celnego strzału na bramkę rywali.

Tuż po wznowieniu gry świetną okazję na znalezienie drogi do siatki miał Wszołek, który po podaniu Kapustki zabawił się z obrońcą Pasów, lecz jego strzał z ostrego kąta minął prawy słupek bramki.

W 53. minucie piłkę w siatce zdołał umieścić Pekhart, lecz w tym przypadku był na spalonym.

Ostatecznie żadna z drużyn nie zdołała strzelić bramki, więc do rozstrzygnięcia losów Superpucharu koniecznym było wykonanie serii jedenastek.

Jako pierwszy na jedenasty metr podszedł Antolić, który dał prowadzenie Legii. Następnie piłkę w bramce umieścili van Amersfoort (Cracovia), Valencia, Sadiković, Cholewiak i Vestenicky. Uderzenie Pawła Wszołka z Legii zdołał obronić Hrosso. Nadzieję Wojskowym wlał skuteczny strzał Juranovicia, ale gole dla Cracovii zdobyli Filić i Dimun, co oznaczało, że Superpuchar Polski powędrował do Krakowa.

– Gratuluję mojemu zespołowi, bo w takim składzie graliśmy ze sobą po raz pierwszy. To drugie trofeum wywalczone przez nas w tym roku i chciałbym zadedykować je kibicom Cracovii. Zaczęliśmy dzisiejszy mecz, starając się utrzymać przy piłce. Wiedzieliśmy, że Legia od razu na nas ruszy, bo po odpadnięciu z europejskich pucharów miała długi okres na przygotowanie do tego meczu. Chcieliśmy być groźni od początku, ale byliśmy dość nieskuteczni. Po 30 minutach Legia mocno przejęła inicjatywę, przegrywaliśmy dużo piłek w środku, ale w przerwie to zniwelowaliśmy. Później mecz się wyrównał. Oba zespoły postawiły wszystko na jedną kartę – mówił po meczu trener zwycięskiej drużyny, Michał Probierz.

Źródło: Eurosport, WP Sportowe Fakty, Interia

Fot. cracovia.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!