Foto: korona-kielce.pl

Na zakończenie 8. niepełnej kolejki Fortuna I. Ligi Korona Kielce podtrzymała fatalną serię własnego obiektu, przegrywając z Odrą Opole 0-2. Obie bramki dla gości padły niebawem po zmianie stron, w krótkim odstępie czasowym.

Przed spotkaniem w Kielcach dość zaskakująco w lepszej sytuacji w tabeli byli piłkarze Odry, którzy póki co bardzo dobrze radzą sobie w tych rozgrywkach. Opolanie we wcześniejszych 7. potyczkach zgromadzili 16. punktów. Korona z ostatniego wyjazdu wprawdzie przywiozła komplet punktów, lecz na swojej Suzuki Arenie w dwóch ostatnich meczach nie zdobyła punktu, nie strzelając nawet gola. Głównie to spowodowało, że Korona zajmowała odległe, 11. miejsce w tabeli.

Dobrą postawę piłkarze gości mieli zamiar udokumentować już w pierwszym kwadransie, jednak w 10 min. Janusowi nie udało się pokonać Kozioła. Bramkarz Korony był również w opałach minutę później, lecz tym razem nie dał się pokonać Żemle. Potem Korona opanowała sytuację we własnym polu karnym, a większe zagrożenie przeniosło się pod bramkę Odry. Płynna, trójkowa akcja kielczan z udziałem Gąsiora i Łysiaka w 22.min, skończyło się niecelnym uderzeniem Thiakane obok prawego słupka bramki strzeżonej Rosę. Senegalczyk niebawem miał kolejna szansę na trafienie, ale głową posłał piłkę nad bramką. Ładna dla oka pierwsza część gry zakończyła się bezbramkowo.

Niedługo po przerwie na kielecką ekipę spadł zimny prysznic. Dwie akcje lewą stroną boiska dały gościom dwa gole. Najpierw w 50 min. po dorzuceniu Piecha wydawało się, że defensorzy opanowali już piłkę, ale Gąsior nie zauważył nadbiegającego Nowaka, który przejął futbolówkę i soczystym uderzeniem w długi róg uzyskał prowadzenie dla Odry. Minęło nieco ponad dwie minuty, jak w pole karne zacentrował Janus, a nerwowo w polu karnym interweniujący Szarek wepchnął barkiem piłkę do swojej bramki, wprawiając w osłupienie kolegów z drużyny i w stan euforii przeciwników.

Potem Odra znacząco się cofnęła, natomiast Korona przejęła inicjatywę. Nie można było piłkarzom z Kielc odmówić ambicji, a w wielu fragmentach także umiejętności. Z przewagi gospodarzy nie wynikało jednak nic, natomiast opolskim piłkarzom coraz bliżej było do celu. W 84. minucie opolanie mieli znakomitą okazję do podwyższenia rezultatu, lecz Czapliński z 7. metrów przestrzelił. Natomiast w odpowiedzi z ponad 20. metrów Thiakane oddał silny strzał, po którym zadudniła poprzeczka opolskiej bramki.

Do końca meczu już nudy nie było, ale wynik pozostał bez zmian.

KORONA KIELCE – ODRA OPOLE 0-2 (0-0)

Nowak 51. Szarek 53. (samobójcza)

Korona Kielce:Kozioł – Podgórski, Tzimopoulos, Szarek, Kordas, Kiełb (86. Prętnik), Gąsior (86. Basiuk), Petrović (86. Sowiński), Łysiak (69. Długosz), Thiakane

Odra Opole:Rosa – Tabiś, Kamiński, Żemło, Matuszewski, Trojak, Mikinic, Bonecki, Nowak, Janus, Piech

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!