Szukający pierwszego ligowego zwycięstwa Piast podzielił się punktami w Gliwicach z Wisłą Płock, w meczu 8. kolejki PKO Ekstraklasy. W dodatku gospodarze do remisu 2-2 doprowadzili dopiero w doliczonym czasie gry.

Jakieś fatum wisi nad piłkarzami Piasta w tym sezonie. Grają dużo przyzwoitej piłki, stwarzają mnóstwo sytuacji, oddają niezliczoną ilość strzałów, ale strzelanie goli znacznie łatwiej przychodzi rywalom.

Nie inaczej było w spotkaniu z płocką Wisłą. Gliwiczanie przeważali w pierwszej części spotkania, częściej konstruowali groźne akcje i choć nie było klarownych sytuacji do zdobycia gola, powinni na przerwę schodzić z prowadzeniem. W 9. min. z linii pola karnego strzelał Świerczok, a kapitalne uderzenie tylko w słupek ! Z kolei tuż przed przerwą piłkę przed 20. metrem otrzymał Sokołowski, ale posłana bomba na płocką bramkę trafiła w poprzeczkę !

Po przerwie szczęście uśmiechnęło się do Piasta, ponieważ w wyniku niefartownej interwencji obrońcy z Płocka piłka znalazła się przy nodze Thiago Alvesa, który kopnął do pustej bramki i gospodarze objęli prowadzenie !

Po tym golu nie wiedzieć dlaczego drużyna z Gliwic na kilka minut stanęła. Już trzy minuty później po kornerze egzekwowanym z prawej strony i strąceniu piłki przez Szwocha, Jakub Rzeźniczak strzałem w długi róg pokonał Placha. W 56. min. w kolejnej akcji płocczan bramkarz Piasta uchronił swój zespół od straty drugiego gola. Bezkarnie w pole karne szarżował Szwoch i po strzale był bardzo blisko zdobycia gola. Jednak po rzucie rożnym ponownie z prawej strony boiska po raz kolejny obrona gliwicka zaspała. Alan Uryga to wykorzystał, zdobywając drugiego gola dla Wisły.

Nie mający nic do stracenia Piast ruszył do ataku, Żyro nie byli w stanie odmienić losów pojedynku. Mało tego, w 80. min. bliska podwyższenia zapasu byli goście, jednak po strzale Giertsena na wysokości zadania stanął Plach. W ostatniej fazie spotkania przyjezdni umiejętnie bronili dostępu do swojej bramki, lecz w ostatniej akcji meczu Zbozień interweniując w polu karnym trafił w nogę Steczyka. Rzut karny na wyrównującą bramkę zamienił silnym strzałem Michał Żyro, a obie drużyny z niedosytem opuszczały boisko w Gliwicach.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!