fot. gornikzabrze.pl

W piątek rozegrano pierwsze mecze 1/16 finału Pucharu Polski. 

Problemów z awansem do kolejnej rundy nie miały kluby rywalizujące w Ekstraklasie.

W Ostródzie Sokół podejmował poznańską Wartę. Beniaminek Ekstraklasy zmierzył się z poważnym wyzwaniem. W regulaminowym czasie gry obie drużyny nie zdołały znaleźć drogi do siatki rywala. Poprawa skuteczności nastąpiła w pierwszej części dogrywki, w której Warta zanotowała dwa trafienia. Na liście strzelców wpisali się Trałka i Kuzimski.

Po wznowieniu gry gola kontaktowego zdobył Wolny, ale zwycięstwo Warty przypieczętował Kuzimski.

Pewnym krokiem w kolejną fazę Pucharu Polski wszedł Raków, który do zera rozprawił się z Termalicą Bruk-Bet. Pierwszy gol padł już w 5. minucie, ale na spalonym był Gutkovskis, który prawidłową bramkę zanotował kilka minut później. W drugiej połowie prowadzenie podwyższył Lopez, czym ustalił wynik spotkania.

Częstochowianie mogli wygrać wyżej, ale rzutu karnego nie wykorzystał Zawada.

Z awansem Górnik. Zabrzanom sporo kłopotów narobił trzecioligowy KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. Na przerwę obie drużyny schodziły remisując 1:1. Na liście strzelców wpisali się Trochim (KSZO) i Evangelou (Górnik). W drugiej odsłonie czerwoną kartkę obejrzał gracz z Ostrowca – Dwórzyński. Mimo to ekipa KSZO potrafiła wyjść na prowadzenie po golu Zakliki. W końcówce meczu do wyrównania doprowadził Wiśniewski, zaś zwycięstwo Zabrzanom zapewnił Manneh.

W Krakowie miejscowa Garbarnia podejmowała Chojniczankę Chojnice. W pierwszej połowie rzutu karnego dla gości nie wykorzystał Ziętarski. Pod koniec spotkania prowadzenie ekipie z Chojnic dał Skrzypczak, lecz chwilę później wyrównał Kuczak.

Do rozstrzygnięcia wyniku konieczna była dogrywka, w której krakowianie grali bez wyrzuconego za czerwoną kartkę – Nakrosiusa. Kolejne prowadzenie Chojniczance dal Mikołajczak, zaś wynik spotkania ustalił trafieniem samobójczym Górecki.

Fot. górnikzabrze.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!