Wyjazdowy mecz LUK Politechniki Lublin z UKS Mickiewicz Kluczbork wygrali ci drudzy. W ramach 16. kolejki fazy zasadniczej Kluczbork pokonał Lublin 3-1.

Pierwszy punkt dla gości zdobył blokiem Stajer (0-1). Wyrównał Frankowski (2-2). Gra o punkty szła zawzięcie i obie ekipy nie chciały oddawać tak łatwo punktów. Gdy ponownie w bloku spisywał się Frankowski (9-7), wtedy do akcji wkraczał Szymon Romać (10-10), a chwilę później Wachnik (11-11). On też dał prowadzenie lublinianom po połowie seta (14-15). Po punkcie Stajera na 18-20 trener gospodarzy wziął czas na żądanie. Ten moment stał się przełomowy, bo lublinianie mieli dwa punkty zapasu aż do końca tej części spotkania. LUK wygrał 22-25.

Kolejna odsłona meczu rozpoczęła się od punktu Frankowskiego (1-0), a podwyższył Bułkowski (2-0). Od tego momentu do stanu 7-2 goście nie pokazywali dobrej gry. Trener przyjezdnych poprosił o czas na żądanie. Zawodnicy z Kluczborka szaleli w ataku, bo po połowie seta było już 15-8. Po ataku Lewandowskiego na 18-10 trener gości ponownie wziął czas. Niestety dla przyjezdnych ich gra nie wyglądała dobrze. Punkt Sternika dał wynik 25-20 i było już 1-1.

Punktowy blok to pierwszy punkt lublinian w trzecim secie (0-1). Na 1-3 zaatakował Romać. Wszystko szło po myśli gości, jednak Owczarz wyrównał na 8-8. Przy punktowej zagrywce Frankowskiego na 14-11 trener gości wziął czas. Dał on dobry rezultat. Goście doszli na 21-19 i wtedy to trener gospodarzy był zmuszony do wzięcia czasu. Mimo to Mickiewicz Kluczbork wygrał tę partię 25-22.

Czwarta partia rozpoczęła się od ataku Mehića (0-1). Bułkowski jednak nadal był w formie, bo dał swojej drużynie prowadzenie 6-3. Wtedy trener LUKu wziął czas. Powoli goście zaczęli odrabiać różnicę punktową. Romać dał im remis 11-11. Mimo to gospodarze wygrywali po połowie 15-12. Przy wyniku 19-15 ponowny czas wziął trener LUKu. To nie powstrzymało Kluczborka. Wygrali 25-22 i w całym meczu 3-1.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!