W 22. kolejce PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał u siebie Indykpol AZS Olsztyn 3:2! Mecz jednak wcale nie był po myśli gospodarzy, którzy momentami straszliwie męczyli się z rywalami. 

Wszystko zaczęło się od bardzo słabego rozpoczęcia Jastrzębskiego Węgla. Już w pierwszym secie dali oni szybko odskoczyć rywalom na cztery punkty. Przewaga ta ciągle była powiększana. Wyjątkowo źle grał Jakub Bucki. To spowodowało bardzo szybką zmianę, ale i Michał Gierżot (przyjmujący) na pozycji atakującego nie radził sobie. Przewaga gości wzrastała ekspresowo. Świetnie po stronie Olsztynian spisywał się Robbert Andringa. To wszystko doprowadziło do zwycięstwa Indykpolu w pierwszym secie 25:21.

Drugi set również nie był po myśli gospodarzy. Tylko na samym początku potrafili grać punkt za punkt. Chwilę później pomylili się Bucki i Szymura. Goście to wykorzystali i odskoczyli na trzy punkty. Jastrzębianie wielokrotnie próbowali się zbliżyć do Olsztynian, ale to im nie wychodziło. Skończyło się na wysokiej porażce również w tym secie 20:25 i zapewnienie swoim rywalom co najmniej jednego punktu.

W trzecim secie wreszcie siatkarze z Jastrzębia zaczęli lepiej grać w ataku. To pozwoliło im wrócić do gry w tym meczu. Szczególnie wyróżnił się w tym aspekcie Francuz Louati, który wyprowadził Jastrzębian na dwupunktowe prowadzenie. Przewagi większej siatkarze nie potrafili zbudować bo rywale świetnie grali blokiem. Doszło nawet do sytuacji, kiedy to AZS Olsztyn miał dwupunktową przewagę i był bliski zakończenia całego meczu. To jednak się nie udało. Jastrzębianie po wielkich trudnościach doprowadzili do grania końcówki seta na przewagi i wygrali go 27:25.

Czwarta partia to nadal niezła gra w ataku gospodarzy i dobre ustawianie bloku po stronie gości. Największym problemem dla Jastrzębian było przyjmowanie zagrywki, z którą mieli ogromne problemy. Dwa asy serwisowe dla Indykpolu zaserwował Holender Adringa, dzięki czemu AZS Olsztyn zbudował przewagę 9:4. Goście jednak bardzo szybko ją roztrwonili i już za chwilę na tablicy wyników było 11:11. Atak Szymury wlał nadzieję w serca Jastrzębian, którzy odskoczyli na trzy punkty. Końcówka seta nie była jednak spokojna. Zakończyła się jednak to wszystko po myśli gospodarzy, którzy zwyciężyli 26:24.

Tie break miał zdecydować o zwycięstwie. U Jastrzębian nadal dobrze spisywał się Szymura. To dzięki jego atakom i mocnym serwisom udało się wygrać Jastrzębskiemu Węglowi 15:9. Nie bez winy byli też Olsztynianie, którzy popełnili w tej ostatniej partii za dużo błędów.

W dzisiejszym meczu (mimo zmiany trenera) Jastrzębski Węgiel prowadził jeszcze dotychczasowy asystent już byłego trenera – Leszek Dejewski. Mimo tego udało się przełamać złą passę, która towarzyszyła Jastrzębskiemu Węglowi od dłuższego czasu.

MVP: Jurji Gladyr

Jastrzębski Wegiel vs Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (21:25;20:25;27:25;26:24;15:9)

 

Jastrzębski Węgiel: Bucki, Gladyr, Fornal, Kampa, Wiśniewski, Szymura – Popiwczak (libero) oraz Tervaportti, Gierżot, Louati, Kosok, Szalacha

Indykpol AZS Olsztyn: Schulz, Teriomenko, Żaliński, Stępień, Poręba, Andringa – Gruszczyński (libero) oraz Woch, Schott

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!