E.Leclerc Moya Radomka i ŁKS Commercecon Łódź to kolejne zespoły kobiecej siatkówki z przepustką do turnieju finałowego Tauron Pucharu Polski. Radomianki wygrały awansując  po ciężkiej przeprawie z #VolleyWrocław, natomiast łodzianki po nieco łatwiejszej potyczce uporały się z Bostik Bielsko-Biała.

W Radomiu gospodynie wydawałay się zdecydowanymi faworytkami rywalizacji z VolleyWrocław, ale przyjezdne choć nie notują w lidze wiekich sukcesów stawiają rywalkom często bardzo duży opór.

Tak było w spotkaniu cwierćfinału Tauron Pucharu Polski. Pierwsze dwa sety wyglądały podobnie. Na początku trwała wyrównana walka, a wynik oscylował wokół remisu. W środkowej części przyjezdne odskakiwały na 5-6 punktów, a pod koniec setów siatkarki z Radomia próbowały ratować sytuację. W pierwszej partii zrobiły to nieskutecznie, przegrywając 23:25. W kolejnej radomianki wprawdzie dogoniły rywalki (24:24) i doprowadziły do gry na przewagi, lecz ten set również zakończył się korzystnie dla #VollleyWrocław (27:29).

Największy wkład w szykujacą się w Radomiu niespodziankę miały Anna Bączyńska oraz Natalia Murek. Na środku, szczególnie w grze blokiem mogła podobać się Kamila Witkowska.

Trzeci set miał także zacięty przebieg, a do stanu 12:12 żadnej z drużyn nie udawało się  wywalczyć wyraźniejszej przewagi. Jednak miejscowym rozgrywanie piłek na Janisę Johnson opłacało się. Radomianki uzyskały nieznaczną przewagę i wygrały tę partię (25:23).

W czwartym secie impet wrocławianek spadł i miejscowym było o wiele łatwiej. Na boisku ożywiła się druga z brazylijek – Bruna Honorio Marques. Najpierw przewaga gospodyń wynosiła 3-4 punkty, by w końcówce seta wzrosnąć do 6 (20:14). Partia grana bez większych historii na boisku zakończyła się zwycięstwem radomianek (25:18) i wszystko miało się rozstrzygać w tie-breaku.

Decydujący set miał gwałtowny przebieg. Pierwsze trzy punkty zaliczyły na swoje konto radomianki, ale podopieczne Dawida Murka pozbierały się szybko, przejmując inicjatywę. Do zmiany stron wyszły na dwupunktowe prowadzenie (6:8), ale potem powiększyły je aż do 4. (8:12) i ekipa z Radomia znalazła się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Miejscowe wyszły jednak z opresji ratując się przy piłce meczowej dla Wrocławia (14:14), aby niebawem wygrać ten ciężki tie-break ( 17:15).

E.LECCLERC MOYA RADOMKA RADOM – #VOLLEYWROCŁAW 3:2 (23:25, 27:29, 25:23, 25:18, 17:15)

Pozytywnych emocji nie zabrakło też w łódzkiej Sport-Arenie, gdzie ŁKS Commercecon potrzebował czterech setów do zwycięstwa z Bostikiem. W pierwszym gra była wyrównana i przez dłuższy czas wydawało się, że rozstrzygnięcie nastąpi na samym finiszu. Jednak ten wyraźnie padł na konto ełkaesianek, które nie dały rywalkom złudzeń, wygrwjąc 25:20.

Stroną dominującą w drugim secie były bielszczanki, obejmujac prowadzenie i stale je powiększając. Dobre zawody rozgrywały Weronika Szlagowska i Gabriela Orvosova. W środkowej części partii zacieśniły szyki w bloku łodzianki, a udane interwencje w obronie notowała Krystyna Strasz i przewaga siatkarek z Bielska-Białej stopniała do 2. punktów (17:19). Przyjezdne jednak na większy kontakt już nie pozwoliły wygrywając partię (22:25) i doprowadzając pojedynek do remisu.

W kolejnych setach przeważał już ŁKS, a pewnym rozegraniem wyróżniała się Britt Bongaerts. Dzięki temu łatwiej skuteczne ataki przychodziły Katarzynie Zaroślińskiej-Król, Katarinie Lazović, Aleksandrze Wójcik i Nadji Ninković.

Łodzianki wygrały trzecią partię 25:20, a ostatnią 25:19 i rezultatem 3:1 zameldowały się w finałowym turnieju Tauron Puchar Polski.

ŁKS COMMERCECON ŁÓDŹ – BKS BOSTIK BIELSKO-BIAŁA 3:1 (25:20, 22:25, 25:20, 25:19) 

MVP: Britt Bongaets

Do uzupełnienia stawki finałowego turnieju w Nysie brakuje jeszcze jednej ekipy, która zostanie wyłoniona z hitowej potyczki w Rzeszowie. W dniu jutrzejszym zagrają finaliści poprzedniej edycji; wicemistrz kraju Developres SkyRes podejmie mistrzynie Polski Grupę Azoty Chemik Police.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!