2021.02.21 Chorzow Pilka reczna PGNiG Superliga Kobiet Sezon 2020/2021 KPR Ruch Chorzow - EKS Start Elblag N/z Katarzyna Wilczek, radosc Foto Marcin Bulanda / PressFocus 2021.02.21 Chorzow Handball Polish Superleague Women Season 2020/2021 KPR Ruch Chorzow - EKS Start Elblag Katarzyna Wilczek, radosc Credit: Marcin Bulanda / PressFocus

Podopieczne Vita Telekiego wyszarpały zwycięstwo ze Startem Elbląg dosłownie w ostatnich sekundach. O zwycięstwie “Niebieskich” w tym meczu zadecydował skuteczny rzut z kontrataku Natalii Stokowiec . Dzięki tej wygranej 28:27 (14:12) Ruch Chorzów przybliża się do bezpiecznej strefy dającej utrzymanie.

Od początku obie drużyny grały dynamicznie i wypracowywały sobie sytuacje rzutowe. W Ruchu początkowo trafiała tylko Katarzyna Wilczek, trzy razy skutecznie wykonująca rzuty karne. Przyjezdne odpowiadały rzutami Alony Shupyk, Nikoli Szczepanik i Justyny Świerczek (3:3 w 7. minucie).

Później zespół Vita Teleky’ego wypracował sobie dwubramkową zaliczkę (7:5 po golach Natalii Stokowiec oraz Wilczek), a w 18. minucie nawet trzybramkową (9:6 za sprawą Żanety Lipok).

Warto podkreślić dwie świetne interwencje bramkarki KPR Ruchu Patrycji Chojnackiej, która w krótkim odstępie czasu zatrzymała rzucające z idealnych pozycji elblążanki Milicę Rancić oraz Szczepanik. „Niebieskie” utrzymywały trzy bramki dystansu do 24. minuty. Wtedy do głosu doszedł Start, który szybko zniwelował stratę. Joanna Waga zdobyła bramkę na 12:12 i wszystko rozpoczynało się od nowa.

Końcówka pierwszej części to znów lepsza gra gospodyń. Klaudia Grabińska odzyskała prowadzenie, Chojnacka obroniła rzut karny wykonywany przez Rancić, a tuż przed syreną Karolina Jasinowska z dogodnej pozycji podwyższyła na 14:12.

Elblążankom wystarczyły niespełna 2,5 minuty drugiej połowy, by po raz drugi w tym meczu (wcześniej 3:2, w 6. minucie) wyjść na prowadzenie. Dwa gole zdobyła Waga, zaś na 15:14 dla Startu trafiła Alicja Pękala.

Ruch próbował się podnieść, ale… zamiast odrabiać dystans, zbierał kolejne ciosy. Dwuminutową karę otrzymała Wilczek, a w tym czasie bramki dla Startu zdobyły Pękala i Shupyk. Dobrze broniące w pierwszej połowie chorzowianki straciły na początku drugiej części pięć goli w ciągu pięciu minut (14:17).

Trener Teleky poprosił o przerwę. Przyniosło to zamierzony efekt, bo w 39. minucie Ruch doprowadził do remisu 17:17 (po golu Lipok ze skrzydła i dwóch bramkach Jasinowskiej), a pięć minut później był już lepszy o dwa gole – po skutecznej kontrze Wilczek (20:18). Gdy w 49. minucie Piotrkowska podwyższyła na 24:21, „Niebieskie” były blisko zwycięstwa.

Ale Start się nie poddawał. W ekipie gości dwoiła się i troiła Waga, która z zegarmistrzowską precyzją wykonywała rzuty karne. Chojnacka i Kaja Gryczewska nie potrafiły jej zatrzymać i przewaga Ruchu stopniała do zaledwie jednego gola (25:24, 54. minuta).

Agnieszka Piotrkowska trafiła na 27:25, ale później kolejną „siódemkę” wykorzystała Waga. W ważnym momencie z 7 metrów pomyliła się Marcelina Polańska, a Nikola Szczepanik wyrównała!

Start miał akcję, która mogła mu dać zwycięstwo. Elblążanki długo nie oddawały rzutu, a sędzia sygnalizował gra pasywną. Z tego powodu drużyna Startu straciła piłkę. Z kontrą wyszła Stokowiec, która dostałą znakomite podanie z własnej polowy i z zimną krwią wykorzystała sytuację. Po końcowej syrenie jeszcze rzut wolny miał zespół Startu, ale to był rzut rozpaczy prosto w mur. Po ostatnim gwizdku radość w Chorzowie była ogromna, bo Ruch wygrywa po emocjonującym i bardzo dynamicznym meczu 28:27 (14:12).

MVP meczu – Natalia Stokowiec (Ruch)
Najlepsza zawodniczka Startu – Joanna Waga

KPR Ruch Chorzów – Start Elbląg 28:27 (14:12)
KPR Ruch: Chojnacka, K. Gryczewska – Jasinowska 6, Polańska 1, Wilczek 6, Jaroszewska, Piotrkowska 3, Kolonko 2, Doktorczyk, Lipok 3, M. Gryczewska, Grabińska 1, Stokowiec 6.
Start: Kepesidou, Pająk – Choromańska, Świerczek 3, Waga 11, Bojicić 1, Gędłek, Szczepanik 3, Pękala 2, Agović, Shupyk 3, Stapurewicz 3, Rancić 1.
Sędziowali: Filip Fahner, Łukasz Kubis (Głogów).
Kary: KPR Ruch – 6 minut, Start – 4 minuty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!