Nickolas Neal fot. KAROL MAKOWSKI

Koszykarze  Arged BM Slam Stali trzeci raz pokonali Legię Warszawa i tym samym  awansowali do finałów Energa Basket Ligi. Do wygranej ostrowian poprowadził Trey Kell.

Pierwsze akcje nie zapowiadały tego co zdarzyło się w całej pierwszej kwarcie. Jednak w pewnym momencie przewaga Stali wynosiła dziesięć oczek. Kilka chwil później było już po trójce Jakuba Garbacza było 25:7. Później różnica jeszcze rosła. Wynik po pierwszej kwarcie było 37:10.

W drugiej kwarcie Jamel Morris starał się lekko zmniejszać straty, ale dopiero po późniejszym trafieniu z dystansu Dariusza Wyka zespół z Warszawy zbliżył się na… 16 punktów. Arged BMSlam Stal całkowicie kontrolowała wydarzenia na parkiecie, bo mogła liczyć również na Marka Ogdena, a także na efektowne akcje Chrisa Smitha. Dzięki trafieniu Sobina pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 55:35.

Trójki Jamela Morrisa sprawiły, że zespół trenera Wojciecha Kamińskiego zbliżył się nawet na 15 punktów na początku trzeciej kwarty. To nie był koniec, bo po zagraniu Walerija Lichodieja różnica wynosiła tylko 9 punktów. Odpowiadał na to m.in. James Florence, ale kolejne trafienie Lichodieja sprawiło, że po 30 minutach było tylko 72:62. Rzuty z dystansu Jakuba Karolaka i Lestera Medforda zmniejszyły te straty jeszcze do siedmiu punktów. Legia ciągle dzięki temu był w grze, chociaż niezwykle ważne rzuty trafiał nadal Kell. Zespół z Warszawy walczył do końca, ale w ekipie trenera Igora Milicicia nie zawodził Trey Kell zdobywca 33 oczek i 6 zbiórek.

 

ARGED BMSLAM STAL OSTRÓW WLKP. – LEGIA WARSZAWA 95:87  (37:12, 18:23, 17:27, 23:25)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!