foto: Damian Kuziora

Reprezentacja Polski w piłce ręcznej kobiet przegrała w podwarszawskich Markach z Austrią 26:29 (11:15) w rewanżowym spotkaniu Eliminacji Mistrzostw Świata 2021. Pierwsze spotkanie tych narodowych reprezentacji pod Wiedniem zakończyło się remisem, dlatego ogólny rozrachunek daje awans do mistrzostw w Hiszpanii Austriaczkom.

Mecz rozpoczął się od nieudanych – po jednej z każdych stron – akcji, lecz po półtorej minuty walki Katarina Pandza po zdecydowanej szarży dała Austriaczkom prowadzenie. Błyskawicznie wyrównała Karolina Kudłacz-Gloc. Kolejne bramki padły dopiero w 6. minucie spotkania, ale na świetlnej tablicy wciąż był remis (2:2). Przyjezdne wciąż wychodziły na prowadzenie, a Polski – mimo pierwszej gry w osłabieniu –  doprowadziły do równowagi po bramce Natalii Nosek (na 3:3) oraz Kudłacz-Gloc (na 4:4).

Od początku Polki grały bardzo nerwowo co uwidoczniło się po około 10 minutach. Po stratach biało-czerwonych w ataku i kontrach Austrii wykończonych przez Sonję Frey w 13. minucie było już 3 trafienia straty (14:17). Szczypiornistki z nad Dunaju nadal były aktywniejsze i po kwadransie miały już 4 bramki zapasu (5:9).

Reprezentantkom Polski szło dalej jak po grudzie mimo okresu gry w przewadze. Po rzucie karnym przyjezdne w 19. minucie miały 5. bramkowy zapas (6:11). Kolejna gra w przewadze dała nutkę optymizmu, gdy rzut karny wykorzystała Aneta Łabuda zmniejszając stratę do 3 bramek (9:12). Szybko zawodniczki z Austrii wróciły do skuteczności, a wojowniczka Frej w ataku nie odpuszczała (9:14).

Finisz pierwszej połowy niewiele stan rzeczy zmienił. Wprawdzie Kudłacz-Gloc trafiła do bramki rywalek (11:15), jednak w ostatniej akcji przed przerwą Sylwia Matuszczyk zmarnowała świetną okazję i pozostały cztery bramki straty.

Optymizm w ekipie znad Wisły pojawił się po przerwie. Austriaczki nie mogły przebić się przez ciasną obronę biało-czerwonych a Joanna Szarawaga i dwukrotnie Kudłacz-Gloc znalazły sposób na bramkarkę gości. W 34. minucie była już tylko bramka straty naszej ekipy (14:15). Dwie minuty później Kudłacz-Gloc zagrała na koło do Szarawagi i Polki dogoniły reprezentację Austrii (16:16).

W następnych minutach nie było jednak dobrze. Dwa razy do siatki Polek trafiła Johanna Reihert, a po nieporozumieniu polskiego zespołu w ofensywie Nina Neindhart skontrowała i Austria w 37. minucie odskoczyła na trzybramkową zaliczkę (16:19). W kolejnym okresie błędy z obu stron przeplatały udane bramkowe akcji, lecz długo Austriaczki odskakiwały na dwa trafienia a biało-czerwone dochodziły na jedno. Wreszcie okres gry przewagi Polek został przepracowany właściwie. Rzut karny wykorzystała po raz kolejny Łabuda, a Natalia Nosek huknęła na bramkę i piłka po odbiciu od poprzeczki zatrzepotała w siatce, wyrównując stan spotkania w 50. minucie (22:22). Pójść za ciosem jednak Polkom nie było dane. Sonja Frey ponownie pokazała swój pazur, kolejny raz wyprowadzając swoją reprezentację na dwie bramki przewagi w 54. minucie (24:26). W 57. minucie rozpoczął się na dobre dramat reprezentantek Polski. Przy grze w osłabieniu biało-czerwnych Austriaczki wykorzystały rzut karny i goście miały już 3 trafienia zapasu (24:27). Końcówka meczu nie pozostawiła złudzeń – rywalki nie pozwoliły Polkom na odrobienie strat, zachowując trzybramkowy dystans  do końca (26:29). Na grudniowych, hiszpańskich Mistrzostwach Świata wystąpi reprezentacja Austrii.

POLSKA – AUSTRIA  26:29 (11:15)

Polska: Monika Maliczkiewicz, Aleksandra Zimny, Oktawia Płomińska, Aneta Łabuda, Weronika Gawlik, Sylwia Matuszczyk, Karolina Kudłacz-Gloc, Adrianna Płaczek, Adrianna Górna, Natalia Nosek, karolina Kochaniak, Joanna Szarawaga, Patrycja Świerżewska, Kinga Achruk, Romana Roszak, Dagmara Nocuń

Austria: Lena Ivancok, Katarina Pandza, Sonja Frey, Patricia Kovacs, Katja Rauter, Carina Gangel, Claudia Wess, Petra Blazek, Johanna Reihert, Kristina Dramac, Stefanie Kaiser, Klara Schlegel, Adriana Marksteiner, Josefine Huber, Nina Niedhart

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!