Fot. laczynaspilka.pl

Wtorkowe popołudnie upłynęło pod znakiem towarzyskiego meczu Polska – Islandia. Rywalizacja przysporzyła nie małych problemów biało-czerwonych, którzy rzutem na taśmę zdołali zakończyć mecz remisem.

Początek meczu dość dobry w wykonaniu biało-czerwonych, których od pierwszych minut reprezentowali Wojciech Szczęsny, Tomasz Kędziora, Kamil Glik, Paweł Dawidowicz, Tymoteusz Puchacz, Grzegorz Krychowiak, Jakub Moder, Przemysław Frankowski, Piotr Zieliński, Jakub Świerczok oraz Robert Lewandowski, który opaskę kapitana założył po raz 58. Polacy dość często podchodzili pod pole karne rywala, lecz szwankowało ostatnie podanie, co niwelowało zagrożenie.

Niespodziewane prowadzenie przyjezdnych

Jako pierwsi z prowadzenia cieszyli się jednak przyjezdni. W 27. minucie gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zdobył Gudmundsson, który według wstępnej decyzji sędziego znalazł się na spalonym. Po konsultacji z wozem VAR okazało się, że trafienie należy uznać za prawidłowe.

Szybkie wyrównanie

Jeszcze przed przerwą Polakom udało się wyrównać. W 34. minucie piłkę w środku pola po szarży faulowanego Roberta Lewandowskiego przejął Piotr Zieliński. Ten pobiegł z nią kilkanaście metrów, po czym odegrał na lewą stronę do Puchacza. 22-latek bez zastanowienia odegrał ją na środek pola karnego, gdzie znalazł się Zieliński. Piłkarz włoskiego Napoli wyłuskał ją obrońcom gości i wpakował do siatki.

Kilka minut później ponownie na lewej stronie piłkę otrzymał Puchacz. Akcja byłych Lechistów, gdyż zagrywał on przed pole karne do Jakuba Modera, lecz uderzył on w boczną siatkę.

Polacy znów odrabiali straty

Początek drugiej pechowy dla gospodarzy. Po dośrodkowaniu z lewej strony piłkę podbił sobie Brynjar Ingi Bjarnason i uderzeniem z woleja pokonał Wojciecha Szczęsnego.

Brak zdecydowanej poprawy w grze reprezentacji Polski przyczyniło się do zmian. Do wprowadzonego w 46. minucie Kacpra Kozłowskiego dołączyli kolejni gracze z ławki. Wśród nich znaleźli się: Karol Jóźwiak, Karol Linetty, Przemysław Płcheta, Maciej Rybus i Karol Świderski, którzy zastąpili odpowiednio Piotra Zielińskiego, Jakuba Świerczoka, Grzegorza Krychowiaka, Przemysława Frankowskiego, Tymoteusza Puchacza oraz Roberta Lewandowskiego.

Odświeżona drużyna gospodarzy zaczęła stwarzać groźne sytuacje. Zza szesnastki strzelał Kozłowski, lecz piłkę przed siebie odbił golkiper przyjezdnych. Przed szansą na gola stanął dobijający Świderski, lecz nie zdołał wpakować futbolówki do siatki. Chwilę później dośrodkowanie z prawej strony i w centrum akcji znów Kozłowski, którego uderzeniu z głowy powędrowało obok słupka.

Ostatecznie biało-czerwoni zdołali doprowadzić do wyrównania. W 88. minucie piłkę na prawej stronie otrzymał Kozłowski. Ten zwiódł dwóch rywali i dograł w pole karne, gdzie klatką piersiową przyjmował ją wprowadzony za kapitana polskiej reprezentacji, Karol Świderski. Napastnik PAOK FC bez zastanowienia obrócił się i uderzył na bramkę, dzięki czemu zanotował wyrównujące trafienie.

Polacy kończą spotkania remisując z Islandią 2:2. To ostatnie spotkanie biało-czerwonych przed Euro. Pierwszym spotkaniem na tegorocznym czempionacie będzie dla Polski rywalizacja ze Słowakami, którą zaplanowano na 14 czerwca.

Polska 2:2 Islandia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!