Fot. sandiegouniontribune.com

Bez medalu polskiego kolarza w wyścigu ze startu wspólnego na Igrzyskach Olimpijskich Tokio 2020. Najbliżej sukcesu był Michał Kwiatkowski, który do 10 kilometra przed metą był w grupie walczącej o medale.

Jaki był przebieg olimpijskiej trasy?

Sobotnia rywalizacja mężczyzn ze startu wspólnego na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio odbyła się na trasie liczącej 234 kilometry. Do 40 kilometra kolarze mieli do pokonania płaski odcinek na rozgrzanie się, po czym nastąpiły pierwsze podjazdy. Najtrudniejszą wydawała się być ścianka Mikuni, która liczyła 6,5 kilometra i miejscami miała 20 procent nachylenia. Po jej pokonaniu do mety pozostałoby około 30 kilometrów. Finisz został rozegrany na torze wyścigowym Fuji International Speedway.

Polacy na starcie

Na starcie pojawiło 129 zawodników, w tym 3 Polaków. Wśród nich znaleźli się Michał Kwiatkowski, Rafał Majka i Maciej Bodnar, którzy nie zabrali się w ucieczkę, a dzielnie pedałowali na początku peletonu.

Wyścig na przetrwanie

Wraz z upływającymi kilometrami z rywalizacji odpadało coraz więcej zawodników. Na 50 kilometrów przed metą z rywalizacją pożegnał się mistrz olimpijski z 2016, Greg van Avermaet, który z peletonu odpadł na pierwszej wizycie kolarzy na torze Fuji. W podobnym momencie z czołówki zniknął też Maciej Bodnar, który zakończył pomaganie swoim liderom, Rafałowi Majce i Michałowi Kwiatkowskiemu.

Stawce prym przez większą część rywalizacji nadawała ucieczka, której przewaga w szczytowych momentach oscylowała w granicy kwadransa, lecz jej praca zakończyła się 48 kilometrów przed metą, kiedy to miał zaczynać się najważniejszy fragment przygotowanej trasy.

Pierwsze poważne próby odjazdu i dzielna postawa Michała Kwiatkowskiego

Podczas decydującego podjazdu Mikuni Pass z czołowej, 20-osobowej grupy odskoczył zwycięzca tegorocznego Tour de France, Tadej Pogacar, za którym zabrał się Brandon McNulty i Michael Woods. Najwytrwalszym nie ustępował też Michał Kwiatkowski, który wraz z wymienioną trójką znalazł się w siedmioosobowej grupie walczącej o medale.

Po zjeździe ze szczytu stawka na czele nieco się powiększyła. Na jej końcu jechał spokojnie uzupełniający energię, Michał Kwiatkowski.

20 kilometrów akcja wyścigu. Z czołowej grupy odskoczyli Richard Carapaz i Brandon McNulty, którzy wypracowali sobie blisko minutową przewagę, lecz goniąca grupa nie chciała walczyć tylko o brąz. Niestety, z walki o medal odpadł Kwiatkowski, zaś kilkuosobowa grupa napędzana przez Van Aert zmniejszyła stratę do 15 sekund.

O medalach zdecydowała batalia toczona na wspominanym już torze. Po złoto zdawał się jechać Carapaz, gdyż siły stracił już McNultym, którego wyprzedziła grupa walcząca o srebrny krążek. Ekwadorczyk nie dał odebrać sobie wygranej i na mecie zameldował się z czasem 6 godzin, 5 minut i 26 sekund. Walkę o srebro stoczyło 8 zawodników, z których najlepszym okazał się Van Aert. Brąz dla Pogacara. Ich czas wyniósł 6 godzin, 6 minut i 33 sekundy. Michał Kwiatkowski dojechał na 11. pozycji, zaś 19. był finiszujący w drugiej grupie, Rafał Majka.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!