Ksawery Masiuk
Foto: PZP Rafał Oleksiewicz

Mistrzostwa Świata w pływaniu dobiegły dla Polaków do końca. Cała nasza reprezentacja ma już swoje starty za sobą w tej imprezie. Z Budapesztu do Polski pływacy przyjadą z dwoma medalami: srebrnym i brązowym. 

Ostatni dzień MŚ był jednocześnie najlepszym dniem dla polskich pływaków. To właśnie w sobotę w sesji popołudniowej nasza reprezentacja wywalczyła dwa medale.

Polskim bohaterem został najpierw 17-letni Ksawery Masiuk, który w finale na 50 m. stylem grzbietowym dopłynął do mety jako trzeci z czasem 24,49 sek. Wygrał Amerykanin Justin Ress. Okazało się jednak, że został on zdyskwalifikowany, dzięki czemu Masiuk przesunął się na drugą pozycję. Już po dekoracji karę cofnięto i Ksawery znów wrócił na trzecią lokatę.

Chwilę później w finale na 50 m. stylem dowolnym rywalizowała Katarzyna Wasick. Polka spisała się równie dobrze jak Masiuk zajmując nawet lepsze drugie miejsce (24,18). Zwyciężczynią została Szwedka Sarah Sjoestroem (23,98).

Czy były to udane Mistrzostwa Świata dla polskich pływaków? Opinie na ten temat są bardzo różne. Ostatecznie z Węgier przywozimy dwa krążki, nowe rekordy Polski, życiówki oraz cenne przyszłościowe doświadczenie. Wiemy też, że mamy ogromny talent w postaci Ksawerego Masiuka, który już w tak młodym wieku osiąga niebywałe sukcesy, czy Katarzynę Wasick, która jest w stanie przywozić medal z każdej imprezy pływackiej. To chyba na ten moment jest najważniejsze.

 

Poprzedni artykułPółfinał nie dla naszych koszykarzy
Następny artykułŻnin: Polacy bez sukcesów w pierwszym dniu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!