Fot: Lech Poznań

Już dziś Lech Poznań podejmie w rewanżu III rundy eliminacji LKE islandzkiego Vikingur Reykjavik. Polski klub musi niestety nadrabiać, bowiem w pierwszym spotkaniu sensacyjnie przegrał 0:1.

Dzień przed meczem tak jak zwykle odbyła się konferencja prasowa, na której głos zabrali szkoleniowcy obu drużyn:

Arnar Gunnlaugsson, trener Islandczyków: – Postaramy się bronić wysoko, grać pressingiem i włożyć w naszą grę maksimum energii. Ale też zakładam, że przyjdzie nam trochę więcej pocierpieć niż to miało miejsce w Reykjaviku. Lech to bardzo dobry zespół, zagra u siebie i zdaję sobie sprawę, że wychodząc na boisko, od pierwszych minut będzie chciał wywierać na nas presję. Musimy być na to przygotowani, ale też chcemy zagrać po swojemu – ocenił trener islandzkiej drużyny. – Jesteśmy w świetnej kondycji, nasz sezon rozpoczął się już trzy miesiące temu i rozegraliśmy już około dwudziestu meczów – u siebie, na wyjeździe czy w Europie. Lech tych spotkań ma zdecydowanie mniej. Dlatego uważam, że fizycznie jesteśmy lepiej przygotowani na dłuższy mecz – powiedział.

– Na pewno piłkarze Lecha są większymi profesjonalistami, oni są faworytem spotkania, a my jesteśmy czarnym koniem. Atutem Lecha jest to, że są świetnym zespołem, mistrzem Polski, a naszą przewagą jest wynik pierwszego spotkania. Ten mecz pokazał jednak, że jeśli zagramy tak, jak potrafimy, mocno skoncentrowani, jesteśmy w stanie sobie poradzić z tak profesjonalną drużyną. W Islandii nie każdy zawodnik jest pełnym profesjonalistą i niestety, czasami, w pewnych momentach widać ten brak koncentracji u niektórych piłkarzy – dodał Gunnlaugsson

Natomiast Holender John Van den Brom, opiekun Lecha, jest… przekonany na sto procent, że jego drużyna dziś awansuje do IV rundy:

Nareszcie mamy dwóch środkowych obrońców do dyspozycji. To dla nas wszystkich dobra wiadomość. Wszyscy zawodnicy, którzy brali udział w dzisiejszym treningu, są do mojej dyspozycji – nie krył radości szkoleniowiec Lecha. Do składu „Kolejorza” powrócił Antonio Milić. – Oczywiście, rozumiem obawy kibiców, my też się obawiamy. Nasi fani chcą oglądać wygrywający zespół, grający dobry futbol. Natomiast, jak myślicie – czego ja chcę? Oczywiście tego samego i nad tym ciężko pracujemy. Kibice są niezadowoleni i ja to rozumiem, by my też nie jesteśmy szczęśliwy z wyników, jakie dotąd osiągnęliśmy. […] Na pewno będziemy częściej w posiadaniu piłki niż Vikingur, natomiast zawsze pojawia się pytanie, co zamierzasz zrobić z tą przewagą. Musimy tworzyć odpowiednie przestrzenie na boisku, dokonywać właściwych wyborów. Ważna będzie kontrola nad meczem, ale też musimy być zdyscyplinowani i skoncentrowani.

– Jutro jest niezwykle ważne spotkanie, dla nas, dla kibiców i całego klubu. Jeśli przegramy, jesteśmy poza Europą, dlatego wiemy, co mamy zrobić. Jestem przekonany na sto procent, że jutro awansujemy do kolejnej rundy, bo mamy więcej jakości, niż nasz przeciwnik. Mówiłem o tym już przed pierwszym meczem i nadal tak uważam – pewnie skwitował.

No cóż, miejmy nadzieję, że te słowa źle się nie postarzeją i nie będą rzucone na wiatr. Trzymamy kciuki za mistrza Polski, by ten się odkuł za ostatni blamaż. Rewanż z Vikingur już dziś o godzinie 20:30.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!