foto: plusliga.pl

W 13. serii spotkań Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle niespodziewanie musiała gonić wynik z Cerrad Enea Czarni Radom. Ostatecznie wygrana pozostała na Opolsczyźnie, jednak urwany punkt przez jedną z najsłabszych póki co ekip rozgrywek jest dużą niespodzianką.

Mecz rozpoczął się  od wymiany punkt za punkt, gdzie na ataki Adriana Staszewskiego odpowiadał Damian Schulz (3:3). Celne serwisy Lemańskiego pozwoliły Czarnym nieco odskoczyć (3:5). Radomianie utrzymywali tę minimalną zaliczkę, nawet celne ataki Łukasza Kaczmarka nie wybiły gości z rytmu. Skuteczność w kontratakach Schulza zwiększyła nieco dystans (8:13). Po przerwie na żądanie Tuomasa Sammelvuo sytuację ZAKSY poprawiły ataki Adriana Staszewskiego, pewnie blok rywali obijał Wojciech Żaliński i  gospodarze systematycznie odrabiali straty. Chwilę później przy zagrywkach Dmytro Pashytskiego ZAKSA prawie odzyskała kontakt punktowy z przeciwnikiem (12:14). Czujna gra radomian na siatce i dobre zagrywki Nowaka doprowadziły do końcówki, w której ponownie to miejscowi musieli szukać serii punktowych (16:21), a ta przyszła kiedy w polu serwisowym pojawił się Łukasz Kaczmarek. Kolejne zagrywki atakującego Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i skuteczność w kontratakach Adriana Staszewskiego odwróciły sytuację, zatem ZAKSA prowadziła 22:21. Kędzierzynianie nie ustrzegli się błędów własnych, a te w połączeniu z pojedynczymi skutecznymi atakami gości miały odzwierciedlenie na tablicy wyników (22:24). Piłkę setową wykorzystał Bartłomiej Lemański (22:25).

W drugiej partii zdecydowanie lepiej wystartowali kędzierzynianie, kolejne ataki Staszewskiego czy Kaczmarka pozwoliły im odskoczyć już w jednym z pierwszych ustawień (3:1), chwilę później problemy radomian  przyjęciem zagrywek Łukasza Kaczmarka pozwoliły zwiększyć dystans gospodarzy do trzech oczek. Goście niezmiennie mogli liczyć na duet Schulz/Łukasik, utrzymując tym samym grę punkt za punkt (8:6). To była dopiero próba możliwości kędzierzyńskiego zespołu, na skrzydłach szans nie marnował Adrian Staszewski, potknięcia przytrafiły się natomiast Piotrowi Łukasikowi (12:9). W dłuższych wymianach również lepiej reagowali kędzierzynianie, swoje noty regularnie poprawiali Staszewski z Kaczmarkiem, atakujący ZAKSY do oczek zdobywanych na siatce dodał punktowy serwis i miejscowi prowadzili  14:9. Utrzymując ten rytm gry kędzierzynianie kontrolowali sytuację, w końcówce seta mając 6 punktów przewagi (19:13). W tej partii na boisku zameldowali się jeszcze Przemysław Stępień i Bartłomiej Kluth, wypracowana na przestrzeni seta przewaga okazała się wystarczająca, decydujący punkt na  konto ZAKSY zapisał Bartłomiej Kluth (25:19).

Falstart w wykonaniu kędzierzynian w trzecim secie spotkania miał odzwierciedlenie na tablicy wyników (1:5). Dopiero błąd Nowaka w polu serwisowym wyprowadził kędzierzynian z niewygodnego ustawienia. Chwilę później celnym zagraniem w polu przeciwnika zameldował się Adrian Staszewski i zespół z Opolszczyzny przystąpił do odrabiania strat. Niezmiennie dobre noty w ataku zbierał Schulz i goście utrzymywali kilkupunktową zaliczkę. Podopieczni Tuomasa Sammelvuo grali zrywami, i tak drużyna z Kędzierzyna-Koźla zbliżyła się do rywali (5:7), aby przy serii zagrywek Piotra Łukasika ponownie to radomianie kontrolowali sytuację (6:11). Sytuację miejscowych, po raz kolejny w spotkaniu poprawiły zagrania Łukasza Kaczmarka (10:12). Cierpliwa gra kędzierzynian przyniosła oczekiwane rezultaty  i od stanu 15:15 była gra na styku. W tej części meczu na zagrania Lemańskiego ze środka odpowiadał Dmytro Pashytskyy, nie brakowało też dłuższych wymian, w tych wśród radiomian brylował Schulz (16:18). Tym razem kolejne ataki Łukasza Kaczmarka nie wystarczyły do odwrócenia losów seta, końcówka partii należała do gości, którzy wygrywając 25:23 objęli prowadzenie w meczu.

Po nerwowym początku kolejnego seta (1:3) podopieczni Tuomasa Sammelvuo szybko przystąpili do ataku, czujna gra w bloku Tomasza Kalembki i zagrania Staszewskiego za blok rywala były gwarantem zdobyczy punktowych (8:6). W tej partii swoje noty na siatce poprawił jeszcze Łukasz Kaczmarek i przewaga gospodarzy systematycznie rosła (10:7). Radomianie mogli liczyć na skuteczność na siatce Rusina, goście uaktywnili się też w elemencie bloku i kędzierzynianie ponownie poczuli oddech rywala na plecach (12:10). Na reakcję ZAKSY nie musieliśmy długo czekać, efektywność na siatce Łukasza Kaczmarka z Wojciechem Żalińskim sprzyjały odbudowywaniu ich przewagi (14:11), a przy błędach gości dystans wzrósł do pięciu oczek (18:13).  W kluczowej fazie seta swój zespół do walki próbował poderwać jeszcze Damian Schulz, serwis atakującego zespołu z Radomia i kontratak wykorzystany przez Piotra Łukasika zmusił Tuomasa Sammelvuo do reakcji (22:20). Po wznowieniu gry Schulz zapunktował ponownie zagrywką, jednak skuteczny atak Aleksandra Śliwki i blok na Piotrze Łukasiku dopełniły formalności (25:21) na korzyść gospodarzy.

Decydujący set to znakomity początek kędzierzynian, kolejne zagrania Żalińskiego i czujna gra jego partnerów w bloku zmusiły do reakcji trenera Woickiego (5:2). W tej partii siatkarze obu ekip nie ustrzegli się błędów własnych, niezmiennie jednak to kędzierzynianie kontrolowali sytuację, przy zmianie stron boiska miejscowi prowadzili 8:4. W ataku pewnie radził sobie Kaczmarek, miejscowi bezbłędnie odczytywali intencje rozgrywającego rywali i po bloku na Piotrze Łukasiku prowadzili 10:6. Chwilę później przyjmujący radomian ponownie odbił się od kędzierzyńskiego bloku (12:7). Tej zaliczki podopieczni trenera Sammelvuo już nie wypuścili z rąk, kędzierzynianie zbliżyli się do celu, który przybliżył Dmytro Pashytskyy (14:9). Waleczni radomianie wybronili dwie piłki meczowe (14:11), seta i cały mecz zakończył jednak Łukasz Kaczmarek (15:11).

 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cerrad Enea Czarni Radom 3:2
(22:25, 25:19, 23:25, 25:21, 15:11)

MVP: Marcin Janusz

Grupa Azoty ZAKSA K.-K.: Karjagin, Kaczmarek, Stępień, Janusz, Wiltenburg, Staszewski, Kluth, Kalembka, Śliwka, Smith, Kalembka, Paszycki, Żaliński, Shoji, Banach
Cerrad Enea Czarni Radom: Schulz, Ostrowski, Nowak, Tammemaa, Borges, Łukasik, Lemański, Rusin, Gąsior, Warda, Firszt, Masłowski, Nowowsiak

Źródło: zaksa.pl

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!