fot,. KAROL MAKOWSKI

Fatalna skuteczność zwłaszcza w drugiej połowie i przegrana tablica to przykłady fatalnego końcowego wyniku mistrzyń Polski w kolejnym występie w Eurolidze kobiet. Żadnych złudzeń „Pomarańczowym” nie zostawiły koszykarki ZWZ USK Praga.

Pierwsze minuty spotkania nie układały się po myśli polkowiczanek. Mistrzynie Polski wypychane przez defensywę ekipy z Pragi pudłowały regularnie. Drużyna z stolicy naszych południowych sąsiadów po sześciu minutach osiągnęła dwu cyfrowe prowadzenie. Dopiero po czasie trenera Kowalewskiego coś drgnęło w polskiej drużynie. Szybkie pięć oczek zdobyła Erica Wheeler. Dzięki jej podaniom swoje dorzucała Artemis Spanou. Owszem rywalki odpowiadały, ale „Pomarańczowe” zmniejszły straty do stanu 15:20 jeszcze w premierowej kwarcie. Na boisku u rywalek pojawiła się świetnie pamiętana z gry w Polkowicach Temi Fangbenle. Swoje robiła na boisku Teja Oblak w sukurs z Alyssą Thomas oraz Valeriane Vukosavljević. Dzięki nim szybko pod koniec pierwszej kwarty prowadzenie przyjezdnych wróciło do poziomu dziesięciu oczek. Po wznowieniu gry w drugiej kwarcie przewaga ponownie zarysowywała się po stronie ekipy gości. Ponownie aktywne były Thomas i Fanbegle. Przewaga prażanek urosła nawet do trzynastu punktów. Sygnał do próby walki ponownie dawała „Pomarańczowym” Erica Wheeler jednak bariera dziewięciopunktowa różnica była nie do przeskoczenia przez mistrzynie Polski.

Po zmianie stron ci co mieli nadzieję, że mistrzynie Polski zaczną odrabiać straty nic z tego nie wychodziło. Ekipa z Pragi, które dominowały pod koszami, gdzie wyłączyły skutecznie Spanou i Mavoungę. Pojedyncze wcześniejsze Wheeler przeszły do historii. Amerykanka też została wyłączona z gry. Ekipa przyjezdnych do skutecznej obrony dokładały celne rzuty Marii Conde (zwłaszcza z dystansu) oraz Temi Fanbengle. W tej kwarcie polkowiczanki zostały zdemolowane. Ekipa ZWZ USK zaliczyła w niej serię 26:2 w ciągu siedmiu minut. W czwartej kwarcie przyjezdne przez kilka chwil próbowały nie forsować gry. Wszystko jednak do czasu. Ekipa z stolicy Czech szybko dokładała kolejne trafienia trzypunktowe Fanbengle i Vorackovej. Przewaga ZWZ USK zbliżała się do blisko czterdziestu oczek. Trafienia Gajdy i Zasady dla „Pomarańczowych”  wyglądało mizernie.

 

Dla polkowiczanek 15 pkt i 6 zbiórek zanotowała Artemis Spanou, a 13 pkt i 9 asyst dodała Erica Wheeler. Dla ZWZ USK 18 pkt i 6 asyst zdobyła Maria Conde, po 16 dodały Alyssa Thomas (8 zbiórek) oraz Valeriane Vukosavijević (oraz 7 zbiórek). Jednak generałem ekipy z Pragi była Teja Oblak zdobywczyni 7 oczek, 4 zbiórek i aż 14 asyst.

 

BC POLKOWICE – ZWZ USK PRAGA  57:92  (15:25, 13:12, 9:30, 20:25)

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your name here
Please enter your comment!