fot: YouTube / GKS Katowice

Ostatnie sobotnie spotkanie 24. kolejki Fortuna 1 Ligi pomiędzy GKS Katowice, a Resovią Rzeszów zostało rozegrane w Katowicach na ulicy Bukowej 1. Miejscowy GKS do spotkania podchodził jako drużyna, która nie zanotowała zwycięstwa w rundzie wiosennej. Dla popularnej „Gieksy” był to jednocześnie mecz ostatniej szansy by włączyć się do gry o baraże, a fanów z Katowic na przedłużenie marzeń o awansie i walki o upragnioną Ekstraklasę. 

Pierwszą dobrą okazję GKS zmarnował w 17′. Jaroszek dobrze odnalazł się w polu karnym, natomiast niedokładnie rozegrał piłkę za plecy do napastnika Jakuba Araka. Kolejna dobra okazja dla gospodarzy zdarzyła się w 28′, strzał Araka wybił z linii bramkowej obrońca rzeszowskiego klubu. Pierwsza groźna i od razu bramkowa okazja dla gości to perfekcyjny strzał z rzutu wolnego w wykonaniu Mroza. Niedługo po zdobyciu gola Resovia mogła podwyższyć wynik spotkania, ale w 37′ słupek uratował katowiczan. Jakub Arak powinien kończyć pierwszą połowę z dubletem. 42′ to kapitalna interwencja Łakoty po uderzeniu napastnika gospodarzy, bramkarz wyciągnął instynktownie rękę, ratując swój zespół przed stratą gola. Na sam koniec połowy mieliśmy zamieszanie w polu karnym Resovii , sędzia po analizie VAR podyktował rzut karny, który zmarnował kapitan GKS Arkadiusz Jędrych.

Pierwsze 45. minut ze zdecydowaną przewagą drużyny z Katowic, natomiast rzeszowianie byli skuteczniejszą drużyną.

Druga część spotkania rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy, w 50′ piłka wpadła do siatki Resovii, natomiast arbiter dopatrzył się przewinienia na bramkarzu. Kudła w 59′ uratował swoją drużynę, broniąc strzał Lehaire. Łakota bardzo pracował na miano najlepszego gracza spotkania, 64′ to kolejna świetna interwencja po strzale Jędrycha. Ofensywa GKS-u nie ustawała, kolejne dobre okazje były marnowane. Marzec uderzał zza pola karnego, ale kolejny raz na posterunku był bohater Łakota, chwilę później strzał Figla przeleciał minimalnie obok słupka. Resovia odpowiedziała strzałem Viery, który nogami wybronił Kudła. Drużyna gości powinna zamknąć to spotkanie. W 77′ kolejną groźną sytuacje Viery z pustej bramki wybijał Jaroszek. Irytacja fanów przy Bukowej i popularnego „Blaszoka” z każdą minutą narastała, gwizdy oraz szyderczy doping niósł się z trybun. Ostatnią dobrą okazję w meczu miała Gieksa w 86′, ale zamieszanie w polu karnym i groźny strzał obronił niesamowity dziś Łakota.

GKS Katowice notuje 7 mecz bez zwycięstwa, seria wiosenna została podtrzymana, pomimo przewagi w dzisiejszym spotkaniu GKS kolejny raz nie powiększy swojego dorobku punktowego. Natomiast Resovia uspokaja swoją pozycję w tabeli i ucieka na 6 „oczek” od strefy spadkowej. W Katowicach najbliższe godziny będą gorące, posada trenera Góraka jest mocno zagrożona. Kibice na pewno będą żądali dymisji, należy czekać co uczynią władze miasta. 

GKS Katowice – Resovia Rzeszów: 0-1 (0-1)

Mróz 32′

GKS Katowice: Kudła – Janiszewski – Jędrych – Figiel (78′ Kozubal) – Błąd – Jaroszek – Rogala – Arak – Marzec (74′ Urynowicz) – Brzozowski (78′ Wojciechowski) – Roginić (65′ Bergier)

Resovia Rzeszów: Łakota – Mikulec – Wasiluk – Mróz (68′ Kanach) – Górski (68′ Sylvestr) – Kałahur (77′ Adamski) – Komor – Seweryn – Lehaire – Hoogenhout – Vieira (77′ Eizenchart)

 

Pozostałe sobotnie spotkania Fortuna 1 Ligi: 

Górnik Łęczna – Chojniczanka Chojnice 0-0 (0-0)

Puszcza Niepołomice – Podbeskidzie Bielsko-Białą 1-1 (1-0)

42′ Thiakane – 89′ Goku (rzut karny)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!