Foto: pzps.pl

Dzisiaj w Katowickim Spodku odbył się mecz towarzyski siatkarzy pomiędzy reprezentacją Polski i trenowaną przez Michała Winiarskiego drużyną Niemiec. Po pięciosetowym boju, górą z tego pojedynku wyszli Niemcy, pokonując naszą reprezentację 3:2.

Nikola Grbić na ten mecz wystawił mocno rezerwowy skład. Na początku pierwszej partii, po skutecznym atakiem z lewej flanki Linusa Webera, Niemcy wyszli na dwupunktowe prowadzenie (7:5). Po widowiskowym ataku z pipe’a Rohrsa, podopieczni Michała Winiarskiego prowadzili już 9:6. Po skutecznym ataku Mateusza Bieńka, Polacy zdołali zmniejszyć stratę do dwóch „oczek” (13:15). Z powodu wielu błędów własnych siatakrzy reprezentacji Polski, rywale ponownie odskoczyli im na 4 punkty (19:15). Biało-Czerwoni nie byli w stanie odrobić takiej straty. Atak skończył Linus Weber i Niemcy wygrali pierwszą partię 25:21.

W drugim secie ponownie na rozegraniu bawił się Lukas Kampa. Niemiec świetnie wystawił na drugą linię do Rohrsa, który skutecznym atakiem dał Niemieckiej reprezentacji 2 „oczka” przewagi (6:4). Zaliczkę do trzech punktów powiększył Linus Weber (10:7). Biało-Czerwoni jednak ani przez moment nie pomyśleli, by odpuścić. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył debiutujący Mikołaj Sawicki i wyrównał wynik seta (11:11). Remis utrzymywał się jednak tylko przez chwilę, bo po dwóch autowych atakach Bołądzia, Niemcy wysunęli się na dwupunktowe prowadzenie. Polski blok obił Rohrs i powiększył przewagę do czterech „oczek” (17:13). Na blok Kampy nadział się Dulski i tym samym w końcówce seta podopieczni Michała Winiarskiego prowadzili 22:17.Po dobrej serii na zagrywce Semeniuka, Polacy zdołali zmniejszyć stratę do dwóch punktów (23:21). Niemiecki blok obił Szalpuk i doprowadził do gry na przewagi. Następnie asa zaserwował Butryn, a Bieniek skończył przechodzącą piłkę. Tym samym Polacy wygrali drugą partię 26:24, a w całym meczu doprowadzili do remisu 1:1.

Po zwycięskim drugim secie, Polacy nie zwalniali tempa. Po świetnym bloku Mateusza Poręby, biało-czerwoni prowadzili już 10:6. Trudną zagrywkę posłał Poręba, a po perfekcyjnej wystawie z na prawym skrzydle skończył Bołądź. Polacy prowadzili już 14:10. Biało-czerwoni konsekwentnie powiększali przewagę i po obiciu bloku przez Artura Szalpuka, mieli już 6 „oczek” przewagi (16:10). Ponownie Niemiecki blok obił Dulski i wyprowadził naszą drużynę na pięciopunktowe prowadzenie (20:15). Na prawym skrzydle precyzyjnym atakiem po prostej popisał się Dawid Dulski i dał biało-czerwonym piłkę setową. Trzecią partię skutecznym atakiem do skosu skończył Mikołaj Sawicki. Polacy wygrali 25:19, a w całym meczu objęli prowadzenie 2:1.

Na początku czwartej partii po kapitalnym bloku Lukasa Kampy, Niemcy wyszli na prowadzenie 9:6. Kolejnym asem serwisowym Kampa powiększył przewagę do 4 „oczek” 14:10. Po dwóch przegranych setach, Niemcy wrócili do swojej dobrej gry i po skończonym ataku Webera, prowadzili już 17:12. Czwarta odsłona to dominacja reprezentacji Niemiec. Z przechodzącej piłki „gwoździa” wbił Moritz Reichert i goście mieli piłkę setową. W ataku ponownie wykazał się Reichert i Niemcy wygrali czwartą partię 25:17.

Na początku tie-breaka, na dwupunktowe prowadzeni ewysunęli się podopieczni Michała Winiarskiego (5:3). Kapitalnie z sytuacyjnej piłki zaatakował Sawicki i doprowadził do remisu (5:5). Po dobrym ataku Tobiasa Kricka, Niemcy wrócili do dwóch punktów zaliczki. Polacy jednak nie zamierzali się poddawać i po skutecznej kiwce Mikołaja Sawickiego, zbliżyli się do rywali na 1 punkt. Podopieczni Nikoli Grbicia nie byli jednak w stanie znaleźć sposobu na rozpędzoną reprezentację Niemiec. Dobrze blok ustawił Linus Weber i zdobył dla Niemców 13. punkt (13:9). Piłkę meczową skończył Erik Rohrs i reprezentacja Niemiec wygrała piątą odsłonę 15:13, a cały mecz 3:2.

Polska – Niemcy 2:3 (21:25, 26:24, 25:19, 17:25, 13:15)
Polska: Łomacz, Szymura, Hawryluk, Komenda, Szalpuk, Bołądź, Dulski, Semeniuk, Butryn, Kłos, Urbanowicz, Bieniek, Sawicki, Adamczyk
Niemcy: Bohme, Tille, Krick, Brand, Schott, Reichert, Maase, Weber, Gunthor, Rohrs, Kaliberda, Brehme, Kampa, Graven

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!