Foto: pzps.pl

W 1/8 finału będziemy emocjonować się występem tylko jednej polskiej pary – Bartosza Łosiaka i Michała Bryla. Pozostałe dwie odpadły na etapie 1/16 finału. 

Partain/Benesh – Kantor/Zdybek 2:0 (21:17, 21:16)

Wyzwanie jakie mieli przed sobą Jakub Zdybek i Piotr Kantor było bardzo wymagające. Szczególnie zważając na fakt, że mierzyli się z czwartą parą w rankingu światowym – Amerykanami Partain/Benesh.

W pierwszym secie inaugurujące wymiany były wyrównane. Po chwili na prowadzenie 8:6 wyszli nawet Kantor i Zdybek, ale rozwścieczeni Amerykanie szybko naprawili swoje błędy i doprowadzili do remisu. Od tego momentu gra znów była prowadzona punkt za punkt. Dopiero przy stanie 16:16 cztery punkty z rzędu dające im później kilka setboli zdobyli Amerykanie. Polacy wybronili pierwszą piłkę setową, ale przy drugiej skapitulowali przegrywając 17:21.

W drugim secie od samego początku prowadzili przeciwnicy polskich siatkarzy. Zaliczkę pozwolił im zbudować szczelny blok oraz dobry atak. Mimo, że Polacy najpierw zmniejszyli straty do jednego oczka, a później nawet doprowadzili do remisu to i tak okazało się to za mało, żeby wygrać ten mecz. Amerykanie bowiem pod koniec partii znów się rozkręcili i wygrali 21:16, a w całym meczu 2:0. Tym samym nasi siatkarze plażowi kończą Mistrzostwa Świata na siedemnastym miejscu.

Łącznie Piotr Kantor zanotował siedemnaście punktów, a obchodzący urodziny Jakub Zdybek dziewięć.

Huberli/Brunner – Gruszczyńska/Wachowicz 2:0 (21:16, 21:14)

Zadowolone nie mogły być też nasze panie. Choć one również miały trudne zadanie. Na przeciwko nich bowiem stanęły mistrzynie Europy – Tanja Huberli i Nina Brunner.

W pierwszym secie długo wydawało się, że Jagoda Gruszczyńska i Aleksandra Wachowicz mogą sprawić niespodziankę i wyrwać partię. Niestety mimo, że Szwajcarki długo przegrywały różnicą trzech oczek to ostatecznie obudziły się i zaczęły grać zdecydowanie lepiej. Tym samym stopniowo zmniejszały straty z początku seta. Kiedy już doprowadziły do remisu jeszcze bardziej poczuły krew i parły do zwycięstwa. To im się faktycznie udało (21:16).

Druga partia nie przyniosła przełamania dla Gruszczyńskiej i Wachowicz. Polki od początku musiały gonić wynik, a rywalki nakręcały się jeszcze bardziej. Najpierw miały dwa punkty przewagi, a za chwilę tablica wyników pokazywała już dla nich plus sześć. Mimo, że nasze siatkarki zbliżyły się do nich na chwilę na 14:16 to końcowo musiały uznać wyższość Helwetek 21:14. Polki zakończyły Mistrzostwa Świata na tym samym miejscu co Piotr Kantor i Jakub Zdybek.

W całym meczu ze Szwajcarkami Wachowicz popisała się dwunastoma oczkami, a Gruszczyńska czterema.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!