Foto: Volleyball World

Ostatnim turniejem Beach Pro Tour Challenge w 2023 r. jest ten w Nuvali. To właśnie tam zameldowały się dwie polskie pary: Piotr Kantor i Jakub Zdybek oraz Jagoda Gruszczyńska i Aleksandra Wachowicz. O ile panowie mają powody do zadowolenia, ponieważ wygrali fazę grupową i awansowali do 1/8 finału, o tyle panie zmagania zakończyły już po dwóch przegranych meczach. 

Zaczniemy właśnie od pań, które w pierwszym meczu fazy grupowej spotkały się z Kanadyjkami Sarą Pavan i Molly McBain. Inaugurujący set kompletnie nie wskazywał na to, żeby miał się zakończyć niepomyślnie dla Polek, a jednak właśnie tak się stało. Mimo dobrej dyspozycji w wielu elementach Gruszczyńska i Wachowicz przespały końcówkę popełniając dwa znaczące błędy. To właśnie one i wcześniej zagrywka Sary Pavan spowodowały, że górą z tego starcia wyszły Kanadyjki (21:19). Druga odsłona znów zaczęła się lepiej dla biało-czerwonych, które po asie Gruszczyńskiej prowadziły 3:0. Polki długo jednak nie utrzymały prowadzenia, i już po chwili był remis 6:6. Później gra toczyła się wyrównanie, a o wszystkim zadecydowały ostatnie piłki. W nich lepsze były Kanadyjki zwyciężając 21:17, i w całym meczu 2:0.

Łącznie w tym meczu Wachowicz zanotowała dziewiętnaście punktów, a Gruszczyńska osiem.

Pavan/McBain – Gruszczyńska/Wachowicz 2:0 (21:19, 21:17)

Drugi mecz grupy D był zdecydowanie bardziej zacięty. O ile pierwszy set skończył się całkiem szybko normalnym wynikiem 21:18 dla Amerykanek Cannon/Kraft, o tyle drugi trwał w nieskończoność, i dopiero gra na przewagi wskazała wygrane w tym meczu. Niestety nie były nimi Polki. Inaugurująca partia podobnie jak w poprzednim spotkanie dobrze przebiegała do czasu. W końcówce nasze siatkarki plażowe roztrwoniły zbudowaną przewagę i dały wygrać Cannon i Kraft. W drugiej odsłonie to Amerykanki przeważały i nadawały rytm gry. To one też przez długi czas prowadziły. Tym razem jednak w ostatniej fazie to Polki lepiej się prezentowały i nawet miały piłkę setową. Niestety nie wykorzystały jej, a po długich wymianach na przewagi szalę zwycięstwa na swoją stronę asem serwisowym Cannot przechyliły Amerykanki wygrywając 35:33 i w całym spotkaniu 2:0.

Wachowicz przez cały mecz nazbierała dwadzieścia pięć oczek, a Gruszczyńska jedenaście. To właśnie na tym etapie polskie plażowiczki musiały pożegnać się z dalszą rywalizacją zajmując dziewiętnaste miejsce w turnieju.

Gruszczyńska/Wachowicz – Cannon/Kraft 0:2 (18:21, 33:35)

Zdecydowanie lepiej wypadli Piotr Kantor i Jakub Zdybek. Panowie w pierwszym meczu podjęli Austriaków Paula Pascariuca i Laurenza Leitnera wygrywając z nimi w dwóch setach. Przede wszystkim ten pierwszy dostarczył olbrzymich emocji, bo przez długi czas nie mógł się zakończyć. Warto zwrócić uwagę na dobrą postawę Kantora, która w dużej mierze sprawiła, że set ten zamknął się z korzyścią 30:28 dla Polaków. W drugiej partii długo nie było zbudowanej żadnej. Dopiero po asie Kantora nasi siatkarze wyszli na dwupunktową przewagę (11:9), którą utrzymywali, a nawet powiększali w kolejnych akcjach. Wszystko to było jednak do pewnego momentu (14:14), i znów zrobiło się gorąco. dobrej zagrywce Jakuba Zdybka biało-czerwoni zwyciężyli 21:16, i w całym meczu 2:0.

Piotr Kantor zakończył ten mecz z dorobkiem aż dwudziestu dziewięciu punktów, a Jakub Zdybek z siedmioma oczkami.

Kantor/Zdybek – Pascariuc/Leitner 2:0 (30:28, 21:16)

O zwycięstwo w grupie D Polacy mierzyli się z Włochami Daniele Lupo i Enrico Rossi. Oba sety zakończyły się dokładnie tym samym, korzystnym dla Zdybka i Kantora wynikiem – 21:18. Przede wszystkim zdecydował o tym punktowy blok Piotra Kantora, ale też niezła skuteczność w kończeniu piłek przez Jakuba Zdybka. Drugi set to natomiast asy serwisowe Kantora oraz dobre ataki Zdybka. Piotr Kantor przypomniał też o sobie bardzo skutecznie blokiem. Dzięki temu wszystkiemu to polscy siatkarze wygrali ten mecz 2:0 i zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie D oraz awans do 1/8 finału.

W walce z Włochami dwadzieścia dwa punkty nazbierał Kantor, a jedenaście Zdybek.

Kantor/Zdybek – Lupo/Rossi 2:0 (21:18, 21:18)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!