MKS Dąbrowa Górnicza
fot: plk.pl

King przegrywa z MKS Dąbrowa Górnicza 86:106 w Szczecinie. Goście zaliczyli tym samym dziesiąte zwycięstwo w lidze. W drużynie przyjezdnych najlepiej zagrali Lovell Cabbil – 31 punktów i Tayler Persons – 22 punkty, 10 asyst.

Andrzej Mazurczak z Kinga zainaugurował spotkanie, celnym rzutem za dwa. Na odpowiedź w wykonaniu MKS-u, nie trzeba było długo czekać. Nicolas Carvacho i nowy nabytek Xeyrius Williams, zdobyli w sumie cztery punkty. Niedługo po tym, Dąbrowa Górnicza zaliczyła serię siedmiu punktów z rzędu i prowadziła 11:4. Ekipa ze szczecina szybko zareagowała i również zaliczyła serię punktową, zdobywając sześć oczek. Natomiast dzięki Zacowi Cuthbertsonowi, wyszła na prowadzenie 15:14. Goście próbowali prześcignąć rywala, ale celne kosze Michała Nowakowskiego, im na to nie pozwoliły.

Drugą część gry rozpoczął TaylerPersons i jego celny rzut za dwa. Za moment trójkę trafił Cabbill, a jego drużyna traciła już tylko jeden punkt do przeciwnika. Gospodarze zdobyli za to sześć punktów pod rząd, a trafiali m.in. Kacper Borowski i Przemysław Żołnierewicz. Goście mimo to zaliczyli serię sześciu punktów z rzędu, czym doprowadzili do remisu 31:31. Podopieczni trenera Miłoszewskiego starali się jak najbardziej uciec rywalowi. Byli jednak w stanie utrzymać przewagę do przerwy, jedynie na poziomie czterech punktów.

Po przerwie do akcji wkroczyli Mazurczak i Cuthbertson. Ich punkty podwyższyły przewagę zespołu gospodarzy, do dziewięciu oczek. Przyjezdni aczkolwiek nie odpuszczali i zmniejszali konsekwentnie stratę punktową. Celne akcje kończyli m.in. Carvacho i Cabbil, dzięki czemu zbliżyli się do rywala na dwa punkty. Za sprawą Williamsa doprowadzili jeszcze do remisu, ale miejscowi szybko zaczęli działać. Morris Udeze i Filip Matczak trafili swoje kosze, czym  powiększyli prowadzenie Kinga do czterech punktów. Na minutę przed końcem kwarty MKS zmobilizował się i wyszedł na prowadzenie czterema punktami, dzięki m.in. Dominikowi Wilczkowi.

Finalną część spotkania lepiej zaczął Persons, podwyższając przewagę Dąbrowej Górniczej do ośmiu punktów. Duet Marcin Piechowicz i Dawid Slupiński, dodatkowo powiększyli prowadzenie do 13 oczek. Zespół ze Szczecina, przeszkodził rywalowi tylko na chwilę, zdobywając cztery punkty. Natomiast zawodnicy trenera Balibrey, byli na fali i zdobywali kosz za koszem. Zaliczyli serię dzewięciu punktów z rzędu i prowadzili aż 19 oczkami. Trafiali m.in. Persons i Williams. Przełamania dokonali Darryl Woodson i Żołnierewicz, ale było to za mało, aby gospodarze wrócili do gry o zwycięstwo. Zespół z województwa śląskiego, ostatecznie wygrał całe spotkanie 20 punktami.

King Szczecin – MKS Dąbrowa Górnicza: 86:106 (24:20,23:23,19:27,20:36)

King Szczecin: Mazurczak 17, Nowakowski 16, Żołnierewicz 13, Cuthbertson 9, Borowski 8, Woodson 8, Meier 7, Udeze 6, Matczak 2

MKS Dąbrowa Górnicza: Cabbil 31, Persons 22, Carvacho 14, Williams 12, Wilczek 8, Słupiński 8, Piechowicz 5, Kulikowski 5, Kucharek 1, Konaszuk 0, Wojciechowski 0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!