MKS FunFloor Lublin i KPR Gminy Kobierzyce nie szczędzą sobie horrorów. Walka o wicemistrzostwo kraju w poprzednim sezonie toczyła się do ostatnich chwil ostatniej kolejki, teraz jest bardzo podobnie. W 27. kolejce ORLEN Superligi Kobiet w bezpośrednim pojedynku w Lublinie lepsze okazały się kobierzyczanki, dodając smaczku rywalizacji o srebrny medal. MKS FunFloor miał trzy trafienia zapasu do przerwy, w samej końcówce również były na prowadzeniu którego nie dowiozły do końcowej syreny i dały się w dodatku zdystansować w rzutach karnych. O srebrnym medalu mistrzostw Polski zadecyduje ostatnia kolejka, w w korespondencyjnym układzie znacznie trudniejszego rywala mają lublinianki, mierząc się na wyjeździe z mistrzem Polski Zagłębiem Lubin.

Walkę o ligowe srebro otworzył gol Magdaleny Drażyk. Szybko jednak wyrównała Magda Więckowska. Kolejną próbę przyjezdnych zatrzymała bramkarka z Lublina – Weronika Gawlik, a chwilę później prowadzenie miejscowym dała Aleksandra Tomczyk. W piątej minucie było już jednak 3:3. Początek spotkania był bardzo wyrównany. Od czwartej minuty lublinianki musiały sobie radzić, grając ze stratą jednej zawodniczki. Najpierw kara wykluczyła Aleksandrę Olek, a następnie Aleksandrę Tomczyk. Magda Balsam i Beyza Turkoglu zatrzymały ataki „Kobierek”, które nie wykorzystały gry w przewadze. W dziewiątej minucie biało-zielone były już w komplecie i wygrywały 4:3.

Defensywa gości także prezentowała się bardzo dobrze. W końcu sforsowała ją Magda Balsam, trafiając sobie tylko znanym sposobem na 6:4. Gdy upłynął pierwszy kwadrans, tablica wyników wskazywała jednak remis 6:6. Ponownie dwubramkowe prowadzenie biało-zielone uzyskały po dwóch trafieniach wspomnianej wyżej skrzydłowej pod koniec 22. minuty (9:7). Od tego momentu gospodynie grały w podwójnej przewadze. „Kobierki” jednak mądrze rozgrywały piłkę, nie pozwalając rywalkom na wiele. Utrzymywał się rezultat 10:8, a mecz stawał się coraz bardziej brutalny. Po jednym z fauli gości Daria Szynkaruk rzutem z siedmiu metrów podniosła prowadzenie swojego zespołu do trzech goli (11:8).

Fenomenalnymi interwencjami popisywała się Paulina Wdowiak. W 27. minucie natomiast Stela Posavec wypatrzyła na skrzydle Beyzę Turkoglu. Chorwatka posłała piłkę do Turczynki, a ta umieściła ją w siatce (12:8). Przewaga MKS-u byłaby jeszcze wyższa, lecz dwukrotnie z rzutu karnego nie trafiła Magda Balsam, a trzeba przyznać, że skrzydłowej zwykle w tym elemencie gry jest bezbłędna. Do przerwy lublinianki wygrywały 12:9.

40 sekund po wznowieniu gry trzynastego gola dla zespołu z Lublina zdobyła Aleksandra Tomczyk (13:9). Kolejne 40 sekund później trafiła Magda Balsam (14:9). Rzuty „Kobierek” z powodzeniem broniła natomiast Weronika Gawlik. W końcu z siódmego metra pokonała ją Zorica Despodovska (14:10). Dwójkowa akcja Posavec-Olek pozwoliła wrócić gospodyniom na pięciobramkowe prowadzenie (15:10). Przewagę skutecznym rzutem karnym podniosła Daria Szynkaruk (16:10). W 42. minucie jednak goście tracili już tylko dwa gole (16:14).

Tuż przed upływem przedostatniego kwadransa fantastyczny przechwyt zaliczyła Oktawia Płomińska. Podała piłkę do Michaliny Pastuszki, a ta do Darii Szynkaruk, która wykończyła kontrę (17:14). Popularna „Miśka” chwilę później trafiła na 18:14. Do 50. minuty dwa gole straty odrobiły Magdalena Drażyk i Zuzanna Ważna (18:16). Coraz bardziej nerwowo było po obu stronach parkietu. Spokój zachowywały jednak doświadczone bramkarki w obu zespołach – Weronika Gawlik i Beata Kowalczyk. W 52. minucie bramkę kontaktową z linii siódmego metra zdobyła Despodovska (18:17). Kolejny rzut karny Macedonki sprawił że na niespełna siedem minut przed końcową syreną był remis 18:18.

Na 19:18 po długo rozgrywanym ataku trafiła Magda Więckowska. Po chwili czerwoną kartkę za faul na rozgrywającej MKS-u zobaczyła Zuzanna Ważna. W 56. minucie Balsam zamieniła podanie Tomczyk na dwudziestego gola dla biało-zielonych. Remis odzyskała Oliwia Domagalska, dwukrotnie wpisując się na listę strzelczyń (20:20). 123 sekundy przed syreną końcową kolejnego gola zdobyła Magda Więckowska (21:20). Odpowiedź gości udaremniła natomiast Weronika Gawlik. 4O sekund przed końcem meczu lublinianki miały szansę z rzutu karnego. Piłkę wzięła Balsam. Popularna „Baza” tym razem nie dała Beacie Kowalczyk szans i trafiła na 22:20. Lubelskie trybuny wybuchły okrzykiem radości. „Kobierki” jednak dokonały niemal niemożliwego. Zdążyły wyrównać. Tym samym było już jasne, że nie wrócą z Lublina bez punktów i losy wicemistrzostwa nie zostaną przed ostatnią kolejką przesądzone.

Konkurs „siódemek” zaczął się dla MKS-u dobrze, bo trafiła Więckowska i obroniła Wdowiak. Nie pomyliły się Daria Szynkaruk, Małgorzata Buklarewicz, Magda Balsam i Natalia Janas. Karnego nie wykorzystała natomiast Beyza Turkoglu i znów był remis. Wiktoria Saltaniuk obroniła rzut Oktawii Płomińskiej. Ostatni rzut „Kobierek” znalazł natomiast drogę do siatki i to przyjezdne mogły cieszyć się z wygranej i zmniejszenia dystansu do lubelskiego MKS-u przed ostatnimi meczami sezonu 2023/2024.

MKS FunFloor Perła Lublin – KPR Gminy Kobierzyce 22:22 (12:9) (rzuty karne: 3:4)

MKS: Gawlik, Wdowiak – M. Więckowska 3, Tomczyk 2, Achruk 2, Posavec 1, Turkoglu 2, Balsam 5, Olek 2, Szynkaruk 3, Pastuszka 1, Andruszak, Masna, Płomińska, D. Więckowska. Kary: 12 min. Trener: Edyta Majdzińska

KPR: Saltaniuk, Kowalczyk, Chojnacka – Cygan 1, Drażyk 4, Ważna 2, Melekestseva 2, Wiertelak 1, Buklarewicz 1, Despodovska 4, Smolinh 1, Kozioł 1, Domagalska 2, Kucharska, Janas. Kary: 12 min. Trener: Marcin Palica

Sedziowali: Sebastian Pelc, Jakub Pretzlaf (Rzeszów)

Źródło: Biuro prasowe ORLEN Superliga Kobiet

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!