Fot. PZPS

Po wczorajszej wygranej bez starty seta z reprezentacją Stanów Zjednoczonych dla Polaków przyszła pora, aby zmierzyć się z kadrą Kanady. Ten mecz był trudniejszym wyzwaniem niż ten wczorajszy.

Spotkanie to rozpoczęło się anulowaniem dobrej akcji Polaków, po której ich rywale mieli zagrywkę, lecz ta została fatalnie zepsuta. W kolejnych akcjach to Kanadyjczycy prezentowali się zdecydowanie lepiej  i tym samym prowadzili 6-4. Do nie najlepszego początku reprezentacji Polski dołożyła się słaba wystawa Łomacza, po niej wynik zmienił się na 10-6. Po tym punkcie trener Nicola Grbić, ku zaskoczeniu Kanadyjczyków okazał się on skuteczny, ponieważ rywale przy bloku dotknęli siatki.  Polacy nie byli w stanie zbliżyć się do rywala, który pewnie kroczył po wygraną  i  w dalszym ciągu miał nad Biało-Czerwonymi kilkupunktową przewagę Sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej, gdy przy zagrywce Stephena Maara rywale odskoczyli na bezpieczny dla nich wynik 17:22. W pierwszym secie Kanada pewnie zwyciężyła 18;25.

Kolejny set należał tym razem do mistrzów Europy, a wyrównana walka trwała jedynie do stanu 5:5. Wówczas biało-czerwoni wrzucili wyższy bieg i dzięki bardzo dobrej postawie Jakuba Kochanowskiego na zagrywce wyrobili sobie przewagę przy rezultacie 8;5. Podopieczni Grbicia w drugim secie starali się cały czas kontrolować mecz. Po asie serwisowym w wykonaniu Bartosza Bednarza przewaga naszych rodaków wyniosiła 8 oczek, gdyż wówczas prowadziliśmy 20;13. Swoją przewagę w drugim secie Polacy udokumentowali zdobyciem kolejnych pięciu punktów, które dały im remis 1-1.

Trzeci set przyniósł wiele wrażeń, gdyż żadna ze stron nie potrafiła znacząco przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Dopiero skuteczny blok Jakuba Kochanowskiego, dający wynik 20-13 sprawił, że to biało-czerwoni byli bliżej wygranej w tej części spotkania. Polacy do końca partii zachowali zimną krew i ostatecznie w trzecim secie zatryumfowali 25-23.

Najlepsi siatkarze w Europie zdecydowali się pójść za ciosem i wykorzystać swoją dobrą dyspozycję w ostatnich minutach tej batalii. Najpierw Bartłomiej Błądz wyprowadził dwa skuteczne ataki, natomiast później gdy Arthur Szwarc został zatrzymany blokiem, wtedy o czas dla swojej drużyny poprosił Tuomas Sammelvuo. Krótka przerwa nie dodała jednak pozytywnego impulsu jego zawodnikom, których stać było jedynie na pojedyncze, udane akcje (18:11). W efekcie biało-czerwoni wygrali 25:21 i cały mecz 3:1. Piłkę meczową dla Polski wywalczył Jakub Kochanowski i krótkim zagraniem dał on ostetczny tryumf Biało-Czerwonym

Polska  Kanada 3:1
Polska: Bartosz Bednorz (19), Grzegorz Łomacz, Jakub Kochanowski (12), Kamil Semeniuk (12), Karol Butryn (3), Mateusz Poręba (13), Kamil Szymura (libero) oraz Marcin Komenda i Bartłomiej Bołądź (12)

Kanada: Pearson Eshenko, Luke Herr, Stephen Maar, Arthur Szwarc, Fynnian McCarthy, Eric Loeppky – Justin Lui (libero) oraz Brett Walsh, Ryley Barnes, Nicholas Hoag, Xander Ketrzynski.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!