W czwartek odbyło się ostatnie starcie tego sezonu Orlen Superligi kobiet, we własnej hali KGHM MKS Zagłębie Lubin podejmowało MKS Funfloor Lublin. To elektryzujące spotkanie miało zadecydować o tym kto otrzyma srebrny a kto brązowy medal, gdyż już wcześniej mistrzostwo Polski zapewniło sobie KGHM MKS Zagłębie Lubin.

W środowy wieczór w hali Regionalnego Centrum Sportowego w Lubinie doszło do starcia drużyn, które aspirują do najlepszych ligowych rezulatów. 22. maja KGHM MKS Zagłębie Lubin podejmowało MKS Funfloor Lublin. Pierwsza część tego spotkania była bardzo zacięta, żadna ze stron nie chciała odpuszczać swojemu przeciwnikowi. Od początku tej „Świętej Wojny” obie drużyny skupiły się bardziej na defensywie, co było widoczne po meczowym rezultacie, gdyż po 5. minutach zobaczyliśmy wyłącznie dwie bramki. Następnie oba zespoły nabrały większego animuszu w ofensywie i w 7. minucie był już wynik 3-3. Od samego pierwszego gwizdka bardzo dobry mecz rozgrywała lubińska bramkarka — Monika Maliczkiewicz, która swojej szansy poszukała nawet w kontrze pod bramką rywalek. Po upływie pierwszego kwadransa meczu na na tablicy rezultatów był widoczny wynik 6-6. Cztery minuty później KGHM MKS Zagłębie wygrywało 9:7. Na swoje konto klejne bramki dopisywała Daria Michalak, walcząca o tytuł królowej strzelczyń. Dwubramkowa przewaga Miedziowych utrzymywała się przez kilka minut, ale FunFloor doprowadził do remisu 10:10 w 26. minucie spotkania. Sprawiło to, że po upływie czasu pierwszej części gry żadna ze stron nie mogła się cieszyć z prowadzenia, gdyż wówczas było 10-10.

Drugą część meczu celnym rzutem otworzyła  Aneta Promis, tym samym dając Lubiniankom prowadzenie. Miedziowe chwilę później wyszły na dwubramkową przewagę, ale znów goście doprowadzili do remisu. Z każdą minutą emocje w Lubinie podniosiły swój poziom, bowiem wciąż w tym spotkaniu nie było widać która ze stron bardziej chce przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W 42. minucie gry niesione sopingiem swoich kibiców zawodniczki z Lubina wyszły ponownie na dwubramkowe prowadzenie 20-18. Funfloor nie zamierzał składać broni i tym samym pięć minut później doprowadziły do wyniku 24-24. Po wyrównaniu stanu rywalizacji to zawodniczki ubiegłorocznego wicemistrza Polski coraz bardziej chciały doprowadzić do swojego tryumfu, mogło się to ziścić dwie minuty przed końcem tego spotkania, ponieważ wtedy przy wyniku remisowym arcyważną piłkę obroniła Barbara Zima. Potem piłkę miały mistrzynie kraju, a ich akcję pięknym rzutem skończyła Daria Przywara. Funfloor nie długo pozostawał za straconej pozycji, bowiem kilkanaście sekund później Lublinianki doprowadziły po raz kolejny do remisu. Czynnikiem sprzyjającym gościom okazał się być błąd Adrianny Górnej, po którym przyjezdne przechwyciły piłkę, lecz na ich drodze stanęła dobrze dysponowana Barbara Zima. Ostatnią akcją tego spotkania był rzut wolny dla Zagłębia Lubin, lecz po tym jak nie przyniósł on rozstrzygnięcia, zwycięzca musiał zostać wyłoniony poprzez serię rzutów karnych.

W serii rzutów z sześciu metrów z początku zawodniczki obu zespołów były bezbłędne. W czwartej serii przy rzucie pomyliła się zawodniczka Zagłębia i w efekcie goście odskoczyli na przewagę 2-4. Następnie jednak to zawodniczka Funflooru się pomyliła i Miedziowe znów doprowadziły do remisowego stanu gry. Kluczowym momentem serii karnych było obronienie karnego przez Barbarę Zimę przy wyniku 10-10, w efekcie po rzucie ostatniej Miedziowej to KGHM MKS Zagłębie Lubin cieszyło się z końcowego tryumfu, tym samym zapewniając tytuł wicemistrza Polski drużynie z Kobierzyc.

Po spotkaniu przyszedł czas na rozdanie popularnych Gladiatorów dla najlepszych zawodniczek tego sezonu. Zawodniczą sezonu została mianowana mistrzyni Polski Karolina Kochaniak-Sala, zdobyła ona swój czwarty z rzędu tytuł mistrzowski. Nagroda dla skrzydłowej sezonu trafiła do Darii Michalak, która nie tylko wspierała swój zespół w ataku, lecz także zaliczała znakomite powroty do sfer defensywnych. Tytuał środkowej sezonu trafił to Patricii Matieli. Reprezentantka Brazylii imponowała zapewne swoją lekkością gry oraz przygotowaniem motorycznym. Odkryciem sezonu została obwołana natomiast Daria Michalak, która godnie zastąpiła kontuzjowaną Karolinę Kochaniak — Salę. Obrotową sezonu została Sylwia Matuszczyk z JKS Jarosław. Tytuł najlepszej bocznej rozgrywającej trafił w ręce Malwiny Hartman, która jednocześnie została królową strzelczyń.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!