OBL: Legia słabsza na inaugurację
Koszykarze Legii zawiedli swoich kibiców na inaugurację sezonu Orlen Basket Ligi. Przez cały mecz byli bezbarwni na tle przeciętnie grającego MKS. Przeciętnie, ale wykorzystującego to co Legia im podarowała w trakcie spotkania.
Początek spotkania to gra kosz za kosz. Zaczęło się od trójki Kamerona McGusty (11 punktow w pierwszej odsłonie), ale szybko MKS odpowiadał trafieniami Mattiasa Markussona i Marka Piechowicza. W połowie premierowej odsłony było remis 11:11. Na tablicach trwał pojedynek Silins z Markussonem. Gdy o sobie przypomniał warszawskiej publiczności Raymond Cowells III przyjezdni utrzymywali minimalną przewagę. Jednak szybko Legia odpowiadała serią 6:0, co dawało gospodarzom prowadzenie 19:17. Na rozpoczęcie drugiej odsłony z większą energią wyszła ekipa MKS. Dzięki serii ośmiu oczek z rzędu prowadzili nawet siedmioma oczkami. Pojedyncze trafienia Kamerona McGysty i Andrzeja Pluty juniora nie wiele zmieniały w sytuacji legionistów. W odpowiedzi trafiali choćby Aleksander Załucki czy efektownie po dwójkowym zagraniu z Souleymane Boumem ponownie najwyższy na boisku Markusson. Gdy w jednej akcji goście aż trzykrotnie zbierali piłkę w ataku to nie mogło dobrze świadczyć o wysokich Legii. Duet Markusson (220 cm) i Łapeta przez kilka minut przebywał razem na parkiecie, a goście odskakiwali nawet do stanu 35:44.
Druga połowa zaczęła się od serii 10:2 Legii i zmniejszania strat do rywali do poziomu dwóch oczek. Po kilku akcjach przestoju MKS powoli starał się wrócić do gry, ale legioniści walczyli, ale dalej mając problemy w strefie podkoszowej. Co się udało Legii dojść rywali na dwa oczka szybko trafieniami odpowiadali Łapeta, Hook, czy trójką Załucki. Na początku czwartej kwarty goście ponownie uciekali rywalom siedem punktów. Szwankowała w stołecznej ekipie i obrona jeden na jeden i skuteczność w ataku. Gdy jeszcze na dwie minuty do końca spotkania dwoma punktami kontrę zakończył Michał Kolenda legioniści tracili do rywali cztery oczka i sprawa meczu mogła wydawać się otwarta. Jednak nie celny rzut z trzy kapitana Legii i celne dwa z trzech wolnych Hooka zaważyły na końcowym rezultacie.
Najskuteczniejszym w Legii był Kameron McGusty zdobywca 27 punktów, a dla MKS 16 oczek i 9 zbiórek zaliczył Mattias Markusson.
LEGIA WARSZAWA – MKS DĄBROWA GÓRNICZA 68:77 (21:19, 16:27, 20:16, 11:15)
Polecane
Reprezentacja01.03.26El. MŚ 2027: Triumf Polaków w Gdyni. Łotwa znów pokonana
Paweł Stańczyk
Koszykówka26.01.26[FOTORLEACJA] Orlen Basket Liga: Dziki Warszawa – Miasto Szkła Krosno
Karol Makowski
PLK25.01.26Orlen Basket Liga: Nie udana pogoń Miasta Szkła
Karol Makowski
PLK23.01.26Orlen Basket Liga: PGE Start tłem dla Legii
Karol Makowski