Fot: Lech Poznań

[KONFERENCJA]: Wypowiedzi trenera Bodo/Glimt oraz Lecha Poznań po bezbramkowym remisie w LKE!

Reklama

Po meczu 1/16 finału Ligi Konferencji Europy między Bodo/Glimt, a Lechem Poznań odbyła się konferencja prasowa, na której pojawili się trenerzy obu klubów. Przedstawiamy najważniejsze ich wypowiedzi. 

John van den Brom (trener Lecha Poznań):

To było interesujące i ekscytujące spotkanie. Spodziewaliśmy się tutaj, że zagrają zespoły, które dobrze radzą sobie z piłką. W pierwszej połowie gospodarze częściej posiadali piłkę i dobrze podaniami przemieszczali się po boisku. Wydaje mi się jednak, że nie wykreowali sobie sytuacji podbramkowych i nie było wielkiego zagrożenia pod naszą bramką.

– Próbowaliśmy w przerwie odzyskać kontrolę nad wydarzeniami. Chcieliśmy wprowadzić na boisko typową dziesiątkę, czyli ofensywnego pomocnika. Chcieliśmy zmienić nasz styl gry. Byliśmy przekonani, że ich obrona zagra nieco niżej, ale była ustawiona wysoko, stąd właśnie ta roszada z naszej strony.

– Nie byliśmy dziś przestraszeni siłą rywala, wiedzieliśmy o stylu gry Bodo/Glimt u siebie. Chcieliśmy grać kompaktowo, blisko siebie, nie chcieliśmy dopuszczać rywala do wielu szans. Sztuczna murawa nie była problemem, nie traktuje jej jako wymówki. Lubię, gdy zespoły chcą grać w piłkę, dziś muszę docenić grę rywala, który szybko podawał piłkę.

– Podsumowując, jestem może nie szczęśliwy, ale usatysfakcjonowany, bo z perspektywy gry i dwumeczu to jest dla nas dobry rezultat. Teraz musimy przeanalizować to starcie.

– Byłem zadowolony z Alana Czerwińskiego na lewej obronie, dlatego znowu wystąpił, choć wiem, że nie jest to nominalny prawy obrońca. Ostatnio dobrze ustawiał się na tej pozycji i dostał kolejną szansę.

– Za tydzień na naszym stadionie będziemy mieć duże wsparcie kibiców, mam nadzieję, że stadion zapełni się do ostatniego miejsca i razem zrobimy awans do kolejnej rundy. Ale oczywiście, nie zapominamy, że najpierw niedzielna rywalizacja z Zagłębiem Lubin. Już dziś się jednak nie mogę doczekać starcia z Norwegami. 

– Chcę pochwalić moich piłkarzy za dobrą robotę, jaką wykonali. W europejskich pucharach trzeba grać wkładając w grę całe serce. O naszej postawie dziś na pewno możemy to powiedzieć.

Kjetil Knutsen (trener Bodo/Glimt):

0:0 to zły wynik, bo graliśmy u siebie. Od początku dominowaliśmy, prowadziliśmy grę, po zmianie systemu Lech niestety kontrolował naszą grę. 

– My po przerwie mieliśmy za mało energii, nie graliśmy dobrze. Mimo tego wyniku wciąż mamy szanse na awans. Dziś graliśmy przeciwko dobrze zorganizowanej drużynie, w której nie brakuje indywidualności. Nie jesteśmy zadowoleni, lecz da się zaakceptować ten wynik.

Cały czas jesteśmy przed sezonem, niektórzy nasi zawodnicy ostatnio mieli kontuzje, wielu wcześniej nie grało za dużo. Nie jesteśmy jeszcze w formie fizycznej. Lech to dobry rywal, który po zmianie stron dużo lepiej kontrolował grę.

Reklama
Opublikowano: 16.02.23

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane