ORLEN Superliga: Piorunujący finisz Piotrkowianina. Wyszedł z beznadziejnej sytuacji, minimalnie pokonał Ostrovię
Mimo beznadziejnej sytuacji po pierwszej połowie, Piotrkowianin pokonał na swoim terenie Arged Rebud Ostrovię Ostrów Wielkopolski w meczu 16. kolejki ORLEN Superligi. O końcowym sukcesie piotrkowian zadecydował rzut na 10 sekund przed końcową syreną.
Po trzydziestu minutach spotkania nic nie wskazywało na zwycięstwo Piotrkowianina. Drużyna Michała Matyjasika przegrała z ARGED REBUD Ostrovią Ostrów Wielkopolski 11:18. Mecz piłki ręcznej trwa jednak 60 minut.
Po zmianie stron gospodarze rzucili się w szaleńczą pogoń. I to przyniosło im efekt w postaci zwycięstwa. Dziesięć sekund przed końcem potężną bombą z drugiej linii popisał się Filip Surosz i to był rzut na wagę zwycięstwa.
Ale zanim do tego doszło to Ostrovia była stroną dominującą, a w drugim kwadransie pierwszej połowy gospodarze byli wręcz bezradni wobec drużyny Macieja Nowakowskiego. Przyjezdni mogli prowadzić nawet jeszcze wyżej, ale siedmiobramkowa zaliczka wydawała się być bezpieczna. Tym bardziej, że w grze Piotrkowianina nic się nie kleiło, a bramkarze: Artur Kot i Damian Chmurski zanotowali w pierwszej połowie skuteczność na poziomie…pięciu procent.
– W szatni powiedzieliśmy sobie, że zostawiamy tą pierwszą połowę i gramy swoje – przyznał po spotkaniu Damian Chmurski, bramkarz Piotrkowianina. I rzeczywiście tak się stało. Drużyna Michała Matyjasika niesiona dopingiem publiczności zaczęła odrabiać straty. W 36. minucie było 14:18, a na kwadrans przed końcem, po rzucie Piotra Swata z rzutu karnego już tylko 19:21. Raz jeszcze Ostrovia odskoczyła od Piotrkowianina (22:25 – 50 minuta), ale gospodarze poczuli, że mogą tego dnia sięgnąć po punkty. I to zrobili. Rzucili pięć bramek z rzędu i na cztery minuty przed końcem było 27:25. Ostrovia doprowadziła do remisu, ale przy stanie 28:28 decydującego gola rzucił Filip Surosz. Po tym ciosie goście się już nie podnieśli.
– Zdecydowała obrona i to, że zaczęliśmy w niej grać dobrze w drugiej połowie. O pierwszej należy zapomnieć. Jestem dumny z tego zespołu. Jedziemy za kilka dni do Opola i jak przegramy tam, to nic się nie stanie. Ale my jedziemy powalczyć o trzy punkty i zrobimy wszystko, aby ucieszyć raz jeszcze naszych kibiców w tym roku – podsumował spotkanie trener Michał Matyjasik.
– No nie wiem co mam powiedzieć. Przegraliśmy spotkanie w niewytłumaczalny sposób. Mamy dużo materiału do analizy, a najlepiej byłoby wygrać ostatni w tym roku mecz z Azotami Puławy. Musimy jednak wyczyścić głowy – przyznał po spotkaniu Patryk Marciniak, rozgrywający Ostrovii.
Piotrkowianin – ARGED REBUD KPR Ostrovia Wielkopolski 29:28 (11:18)
Piotrkowianin: Kot, Chmurski – Surosz 6, Swat 6/4, Mosiołek 5, Żyszkiewicz 4, Matyjasik 3, Doniecki 2, Kowalski 2, Stolarski 1, Wawrzyniak, Szopa, Wadowski, Filipowicz, Pożarek.
Rzuty karne: 4/4
Kary: 10 min (Wawrzyniak, Doniecki, Wadowski, Swat, Filipowicz)
ARGED Ostrovia: Krekora, Zimny – Rybarczyk, Kamil Adamski 3, Urbaniak 4, Klopsteg 4, Gierak 2, Marciniak 4, Misiejuk 1, Wojciechowski 1, Szpera 3, Gajek 1, Reznicky 5.
Rzuty karne: 0/3
Kary: 8 min (Gajek x3, Reznicky)
Źródło: Biuro prasowe ORLEN Superligi
Polecane
Piłka ręczna02.04.26Zmiana w reprezentacji Polski. Polańska powołana na EHF EURO Cup
Milena Romanowska
Piłka ręczna01.04.26Patryk Walczak w PGE Wybrzeżu Gdańsk. Doświadczony obrotowy wraca do Polski
Milena Romanowska
Piłka ręczna31.03.26Enea MKS Gniezno zatrzymuje reprezentantkę Polski. Cygan przedłuża umowę
Milena Romanowska
Superliga mężczyzn28.03.26Matej Havran nowym zawodnikiem ORLEN Wisły Płock
Milena Romanowska