PKO Ekstraklasa: Śląsk Wrocław zabiera punkty mistrzowi Polski! Jaga utrzymuje się na podium
Ostatnie domowe starcie Śląska Wrocław w tym sezonie PKO Ekstraklasy zakończyło się zdobyciem punktu. Wicemistrz Polski zremisował z Jagiellonią Białystok.
To już koniec meczów piłkarskiej PKO Ekstraklasy na Tarczyński Arena we Wrocławiu. Wicemistrzowie Polski godnie pożegnali się z własnym stadionem i zremisowali dziś z utrzymującą trzecią pozycję w lidze Jagiellonią Białystok.
Dzisiejszy mecz lepiej rozpoczęli goście. Już w 2. minucie Villar nie opanował podania Stojinovicia wzdłuż linii bocznej, chwilę później przerwane zostało zagranie Samca-Talara do Al Hamlawiego w kontrze miejscowej drużyny. Jaga w następnych minutach całkowicie zdominowała grę i zepchnęła swojego rywala do głębokiej defensywy. W 5. minucie Pietuszewskiego świetnie zszedł do środka, ale jego strzał pozostawił wiele do życzenia, a chwilę później znakomicie piłką powymieniali się Pululu i Imaz piłkę spod nóg Hiszpana próbował wybijać Szota, ale Angolczyk huknął bez przyjęcia, lecz spisał się w bramce Leszczyński. W 18. minucie jedną z niewielu okazji podbramkowych miał Śląsk. Żukowski został uruchomiony piłką zagraną za plecy Stojinovicia, zszedł do środka w polu karnym, ale jego strzał po ziemi wpadł prosto w ręce Sławomira Abramowicza. W 33. minucie śmiało w szesnastkę wszedł Llinares przez środek, ale na jego drodze znalazł się Ebosse, który nie przepuścił rywala przed bramkę. Prawdziwą szansę na objęcie prowadzenia pod koniec połowy miał Śląsk Wrocław. W drugiej minucie doliczonego czasu gry przyspieszył wbiegający z piłką w szesnastkę Ince, ale wystawił ją za plecy Pozo. Następnie strzał głową Samca-Talara posłał futbolówkę nieznacznie obok bramki.
Drugą część tego meczu mocnym akcentem rozpoczął zespół spadkowicza z PKO Ekstraklasy. Świetnie lewym skrzydłem szarżował Żukowski, jego późniejszy strzał po ręce Abramowicza i słupku bramki wyszedł na korner. Od pierwszych minut po wyjściu na drugą połowę to Śląsk był bardziej chętny do gry, ale w ich poczynaniach brakowało dokładności i szybszego podejmowania decyzji. W 52. minucie Al Hamlawi za długo zwlekał ze strzałem na linii pola karnego, w końcu ofiarnie zablokował jego uderzenie Ebosse, a następnie Pozo podał w uliczkę do Al Hamlawiego, ten od razu przed bramkę do wbiegającego Żukowskiego, ale przy nieodpuszczającym Skrzypczaku nie udało się mu oddać strzału. Tak dobre wejście WKS-u w drugą połowę przekuło się w bramkę po niespełna pierwszym kwadransie gry. W 56. minucie Matsenko ruszył prawym skrzydłem w szesnastkę po minięciu Moutinho, ułożył sobie piłkę na prawej nodze i mocnym strzałem po ziemi wyprowadził wrocławian na prowadzenie. Radość obecnych wicemistrzów Polski potrwała jednak zaledwie 9 minut. W 67. minucie nie porozumieli się Llinares z Paluszkiem. Błąd ten wykorzystał Pululu, podając przez środek do Kubickiego, ten oddając piłkę w uliczkę Imazowi, który strzałem bez przyjęcia pokonał Leszczyńskiego. Kolejne minuty Śląsk wycofał się znów do obrony, a Jaga wymieniała podania na własnej połowie. W 83. minucie Churlinov przedarł się odważnie lewą flanką, ale jego wstrzelenie piłki po nodze Llinaresa wylądowało w bocznej siatce. Piłkę meczową, która mogła Śląskowi dać zwycięstwo na nodze miał Jasper, który w stuprocentowej sytuacji trafił w Abramowicza.
PKO Ekstraklasa – 33. kolejka
Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok 1:1 (0:0)
Yehor Matsenko 54’ – Jesus Imaz 66’
Śląsk: Leszczyński – Matsenko (65’ Guercio), Szota, (K), Paluszek (83’ Petkov), Llinares, Żukowski (72’ Jasper), Pozo, Samiec-Talar, Baluta, Ince (72’ Ortiz), Al Hamlawi (83’ Udahl)
Jagiellonia: Abramowicz – Stojinović, Skrzypczak, Ebosse (79’ Polak), Moutinho, Kubicki, Flach, Imaz, Villar (46’ Churlinov), Pululu, Pietuszewski (54’ Hansen)
Polecane
PKO Ekstraklasa28.03.26[GALERIA] PKO Ekstraklasa: Lech Poznań – Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Mariusz Cichowski
PKO Ekstraklasa27.03.26OFICJALNIE: Andrei Vlad nowym nabytkiem Arki Gdynia!
Ewa Betlej
Piłka nożna27.03.26Eliminacje ME U21: Reprezentacja Polski wciąż niepokonana! Duże komplikacje przed Czarnogórą
Tymoteusz Mech
Piłka nożna27.03.26Nieważny rywal. Żeby pojechać na mundial wygrać trzeba z każdym- rozmowa z Tomaszem Kędziorą, obrońcą piłkarskiej Reprezentacji Polski
Krzysztof Szkutnik