fot. metzingen-open.com

Chall. Ateny 2: Po dobrej grze w Kanadzie szybka porażka w Grecji! Maks Kaśnikowski za burtą

Po bardzo dobrym występie w kanadyjskim Drummondville Maks Kaśnikowski awansował w światowym rankingu ATP aż o 154 lokaty. Teraz nie zamierzał się zatrzymywać i rozpoczął walkę w rozgrywkach w Atenach. Tam na początek los sparował go z niżej notowanym czeskim singlistą, 18-letnim Czechem, Janem Kumstatem.

 

Reklama

Mecz otworzył gem, którego pewnie wygrał 18-latek z Czech. Jednak Maks Kaśnikowski nie od dziś znany jest z wytrwałości. Polak szybko zdołał wyrównać i rozpoczęła się wymiana gem za gem, choć nie do końca. Przy stanie 2:2 rywala przełamał Kaśnikowski, przy 3:3 przełamanie Czecha. Finalnie jednak mecz trzymał się równym poziomie i żaden z tenisistów nie potrafił zyskać większej przewagi. W końcówce ta sztuka udała się niżej notowanemu Kumstatowi. Czeski tenisista wygrał gemy numer 11. i 12., tym samym wygrywając pierwszego seta w tej rywalizacji.

W drugiej partii był już lepiej. Maks Kaśnikowski zgarnął gemy pierwszy i drugi i zyskał chwilę oddechu. W trzecim gemie jednak cztery lata młodszy Czech wygrał 40:0 i znów ta odsłona była na styku. Szczęśliwie, wymiana cios za cios pozwała Polakowi co jakiś czas na trzymanie tej dwugemowej różnicy. W ten l sposób panowie dotarli do stanu 5:3 na korzyść Kaśnikowskiego. Na koniec jeszcze obaj zdobyli po jednym gemie, co finalnie zakończyło seta, wygranego przez Polaka 6:4.

Niestety, trzeci akt tego pojedynku miał już tylko jednego bohatera. Był nim Kumstat, który zanotował serię aż pięciu kolejnych wygranych gemów. Kasnikowski był bezradny i gubił się pryz ofensywie Czecha. Ponadto młodszy z panów poszczególne gemy zdobywał bez większych trudności. Przy stanie 5:0 Maks zdołał przełamać niemoc, ale po chwili znów dał o sobie znać tenisista z ósmej setki rankingu, który zakończył się wygraną 6:1. Cały mecz zwyciężył 2:1 i zaakcentował swoją obecność w 1/8 finału.

Chall. Ateny 2 – 1/16 finału singla

Jan Kumstat (CZE; 701. ATP) – Maks Kaśnikowski (POL; 409. ATP)

2:1 (7:5; 4:6; 6:1)

Reklama
Opublikowano: 25.11.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane