Foto: Kilmarnock Football Club / FB
Foto: Kilmarnock Football Club / FB

Polski bramkarz przeszedł operacje serca! Stryjek powraca do zawodowego uprawiania futbolu

W ostatnich miesiącach na boiskach nie było dane oglądać nam Maksymiliana Stryjka. Teraz już wiemy, iż było to spowodowane operacją serca, która zakończyła się sukcesem – bramkarz szkockiego Kilmarnock FC powróci na piłkarskie boiska.

Reklama

29-latek po powrocie na Wyspy Brytyjskie z Jagiellonii Białystok (w której to znacznie przegrywał walkę o bycie jedynką ze Sławomirem Abramowiczem) z marszu wywalczył sobie pozycje numer jeden w słupkach szkockiego zespołu, co trwało aż do października – gdy to niespodziewanie z dnia na dzień zniknął z kadry meczowej.

Teraz dowiadujemy się jednak, iż nie miało to nic wspólnego z gorszymi relacjami z trenerem, tudzież gorszą dyspozycją na boisku, a z poważnymi problemami zdrowotnymi bramkarza, który to zmuszony był poddać się operacji serca, która na szczęście zakończona została sukcesem.

Bramkarz dostał drugą szansę od życia, z możliwością powrotu do zawodowego grania w piłkę, czego upust swojej radości dał na portalu X:

„Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wspierali mnie podczas operacji serca, która odbyła się 18 listopada. Operacja zakończyła się sukcesem i nie mogę się doczekać powrotu do gry w piłkę nożną. Chciałbym podziękować klubowi Kilmarnock FC za udostępnienie mi najlepszych chirurgów i najlepszego szpitala, w którym mogłem przeprowadzić operację. Chciałbym podziękować mojej rodzinie, przyjaciołom i wszystkim, którzy myśleli o mnie i modlili się za mnie w tym trudnym czasie. Proces rekonwalescencji rozpoczął się zaraz po operacji i przebiega całkiem sprawnie i szybko. Już wkrótce będziecie mogli posłuchać o mojej podróży w programie Killie TV. Dziękujemy za wsparcie i modlitwy” – napisał 29-latek

Aktualnie nie pozostaje nam nic, tylko cieszyć się z zakończonej sukcesem operacji oraz rekonwalescencji Polaka, oraz życzyć mu jak najszybszego powrotu do gry!

Reklama
Opublikowano: 05.12.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane