Herlander Silva: To było prawdziwe widowisko (WYWIAD POMECZOWY)

Po meczu 14. kolejki Orlen Superligi Kobiet MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski – KPR Gminy Kobierzyce wywiadu pomeczowego dla naszego portalu udzielił szkoleniowiec KPR-u, Herlander Silva. W rozmowie poruszył nie tylko przebieg spotkania w Piotrkowie, jak i również temat rywalizacji w europejskich pucharach i napiętego terminarza.

Relację pomeczową znajdziecie pod TYM linkiem.

Reklama

Milena Romanowska (Polski-sport.com): Na początek pragnę pogratulować zwycięstwa. Jakby podsumował Pan ten mecz?

Herlander Silva (Trener KPR-u Gminy Kobierzyce): Szczerze mówiąc, to był świetny mecz — prawdziwe widowisko piłki ręcznej. Należy pogratulować polskiej lidze takich spotkań. W pierwszej połowie przegrywaliśmy różnicą pięciu bramek, w drugiej prowadziliśmy różnicą pięciu. Piotrcovia mogła wygrać, ale dziś należał do Kobierzyc. Jestem bardzo dumny i zadowolony z moich zawodniczek — zasłużyły na to. To dla nich bardzo trudny sezon i wierzę, że ten mecz będzie początkiem czegoś wyjątkowego.

MR: W grudniowym meczu przeciwko Piotrcovii KPR Gminy Kobierzyce przegrywał do przerwy dwiema bramkami. W dzisiejszym spotkaniu sytuacja była podobna, ale tym razem KPR zdołał odwrócić losy meczu i wygrać. Co wydarzyło się w przerwie?

HS: Te dwie drużyny znają się bardzo dobrze i grają bardzo dobrą piłkę. Szczerze mówiąc, takie mecze układają się bardzo podobnie i nie ma w tym nic zaskakującego. Natomiast moje zawodniczki zaczynają nabierać coraz większej pewności siebie w tym procesie. U siebie w drugiej połowie prowadziliśmy pięcioma bramkami i przegraliśmy mecz dwoma. Tutaj prowadziliśmy dwoma, potem pięcioma i potrafiliśmy wygrać jedną bramką. Pracujemy bardzo dobrze do pewnego momentu meczu, ale czegoś jeszcze brakuje. Moim zadaniem jako trenera jest znaleźć ten element i sprawić, żeby zespół potrafił utrzymać to samo tempo przez pełne sześćdziesiąt minut.

MR: W styczniu KPR rozegra aż siedem spotkań. Jak przy tak napiętym terminarzu planuje Pan cały proces treningowy?

HS: To w zasadzie głównie regeneracja i przygotowanie do kolejnego meczu. Kiedy przyszedłem do zespołu, mieliśmy jeden tydzień bez spotkań, a potem zaczęliśmy grać zaległe mecze. Teraz skupiamy się głównie na analizie wideo, regeneracji, siłowni i jedynie drobnych detalach podczas treningów bez przeciążania zawodniczek, bo meczów jest bardzo dużo. Gramy środa–sobota, środa–sobota — to naprawdę sporo.

MR: W następnym tygodniu KPR Gminy zagra w EHF Pucharze Europy. Jakie są największe różnice między rywalizacją na arenie międzynarodowej, a w polskiej Superlidze?

HS: Największe różnice dotyczą kontaktu fizycznego. W Polsce piłka ręczna też jest bardzo kontaktowa, jednak inny jest charakter gry, intensywność kontaktu i tempo spotkań. Nie spodziewam się żadnych niespodzianek. Znam ten zespół bardzo dobrze — pochodzę z Portugalii, oni są z Hiszpanii, więc znam zarówno zawodniczki, jak i trenera. To będzie trudniejszy mecz dla nich niż dla nas.

MR: Jak scharakteryzowałby Pan zespół Elche i czego można się po nim spodziewać?

HS: To typowy hiszpański styl — bardzo intensywny, oparty na szybkich kontratakach, grze przez obrotową oraz dobrym rzucie z drugiej linii. To bardzo kompletny zespół. Elche ma na koncie ponad 20 występów w europejskich pucharach, więc mają duże doświadczenie. Oni są w pierwszym koszyku, my w drugim, ale pierwszy mecz gramy u siebie, więc wszystko jest możliwe. To dwumecz na 120 minut — 60 minut tutaj i 60 tam. Największym problemem jest dla mnie brak czasu na przygotowania, bo gramy dziś, potem w środę, w sobotę, znów w środę i w sobotę, więc realnie mamy tylko dwa dni na przygotowanie Elche. Na szczęście nasz sztab już nad tym pracuje i robi to bardzo dobrze.

MR: Na koniec chciałabym zapytać, co najbardziej spodobało się Panu w życiu w Polsce?

HS: Polska jest wspaniałym krajem. Byłem tu wcześniej podczas Mistrzostw Świata, kiedy byłem trenerem Korei Południowej, więc znam Polskę całkiem dobrze, wówczas byłem w Krakowie. Teraz mieszkam we Wrocławiu. To bardzo bezpieczny i przyjazny kraj, i bardzo się cieszę, że mogę być częścią tej wyjątkowej ligi.

Reklama
Opublikowano: 11.01.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane