fot. piast-gliwice.eu

PKO Ekstraklasa: Lech Poznań ponownie dał pokonać! Piast w euforii

Kolejny sensacyjny rezultat w rundzie wiosennej PKO Ekstraklasy za nami. Piast Gliwice pokonał Lecha Poznań w zaległym meczu 4. kolejki.

 

Reklama

Czy polska Ekstraklasa jest jeszcze w stanie czymś zadziwić kibiców? Odpowiedzi na to pytanie przychodzą z każdym kolejnym spotkaniem rundy wiosennej. Lech Poznań dzisiejszą porażką po raz kolejny przedłużył swoją serię przegranych meczów do trzech z rzędu, biorąc pod uwagę mecz sparingowy z Noah. Piast Gliwice natomiast wraca na dobre tory po tym jak 12. zespół ligi został pokonany w nieformalnych derbach z Górnikiem Zabrze.

Od pierwszych sekund zrobiło się gorąco pod bramką Piasta, bo już po 47 sekundach Plach musiał ratować zespół po strzale Lecha, a Gumny nie zdołał skutecznie dobić. Gliwiczanie odpowiedzieli próbą Lewickiego i konsekwentnie szukali przewagi po dalekich wrzutach z autu, zmuszając defensywę Kolejorza do ciągłej czujności. Gra została na moment przerwana przez poważną kontuzję Quentina Boisgarda, który ze łzami w oczach opuścił boisko, a zastąpił go Jorge Felix. Chwilę później Chrapek spróbował szczęścia z rzutu wolnego, lecz tym razem Mrozek nie dał się zaskoczyć. Lech odpowiadał po stałych fragmentach i atakach skrzydłami, Milić uderzał obok słupka, Palma kilkukrotnie szukał strzału z dystansu, a Bengtsson i Isak coraz częściej meldowali się w polu karnym. W 23. minucie ręka Luisa Palmy uruchomiła analizę VAR, po której sędzia wskazał na jedenasty metr, lecz Mrozek obronił rzut karny i podtrzymał bezbramkowy wynik. Piast wciąż potrafił zagrozić po długich wrzutach i stałych fragmentach, ale końcówka połowy należała do Lecha, gdy Plach musiał bronić strzały Isaka i Bengtssona. Do przerwy było 0:0, choć okazji po obu stronach zdecydowanie nie brakowa.

Po zmianie stron Lech ruszył do ataku, Drapiński w ostatniej chwili przeciął groźne dośrodkowanie, a chwilę później sędzia analizował sytuację w polu karnym Piasta, jednak tym razem VAR nie przyniósł karnego dla gości. Plach rozgrywał kapitalne zawody, broniąc kolejne strzały, a Twumasi ofiarnie wybił piłkę z linii bramkowej po dobitce jednego z poznaniaków. Piast nie zamknął się wyłącznie na własnej połowie, Juande minimalnie chybił po szybkiej kontrze, Felix uderzał groźnie po rykoszecie, a wprowadzony Vallejo trafił w boczną siatkę. Lech odpowiadał coraz większą liczbą ataków, Plach wygrał pojedynek sam na sam z Ishakiem, a Rodriguez zmarnował stuprocentową okazję z kilku metrów. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bez goli, w 83. minucie Piast zadał decydujący cios, bo błąd Joela Pereiry wykorzystał Andreas Katsantonis, który wyprzedził obrońcę i strzałem głową dał gospodarzom prowadzenie. W doliczonym czasie Kolejorz jeszcze napierał, lecz Piast dowiózł zwycięstwo do końcowego gwizdka.

 

PKO Ekstraklasa – 4. kolejka

Piast Gliwice – Lech Poznań 1-0 (0-0)

Gol: Kastantonis 83′

Piast Gliwice: Frantisek Plach – Emmanuel Twumasi (76′ Filip Borowski), Juande Rivas, Igor Drapiński, Jakub Lewicki – Oskar Leśniak (86′ Andreas Katsantonis), Patryk Dziczek, Michał Chrapek (61′ Grzegorz Tomasiewicz), Leandro Sanca (61′ Hugo Vallejo) – Gierman Barkowskij, Quentin Boisgard (13′ Jorge Felix).

Lech Poznań: Bartosz Mrozek – Robert Gumny (81′ Joel Pereira), Wojciech Mońka, Antonio Milić, Michał Gurgul – Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez (79′ Yannick Agnero), Luis Palma (61′ Patrik Walemark) – Ali Gholizadeh (61′ Filip Jagiełło), Mikael Ishak, Leo Bengtsson (61′ Taofeek Ismaheel).

 

Reklama
Opublikowano: 03.02.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane