Portugalczycy zachwyceni formą Oskara Pietuszewskiego! Te słowa mówią wszystko
Oskar Pietuszewski coraz bardziej zyskuje w oczach fanów, a przede wszytskim trener FC Porto. Wszyscy są zachwyceni jego niedzielnym popisem.
Przetransferowany z Jagielloni Białystok do FC Porto Oskar Pietuszewski swoją przygodę w Portugalii rozpoczął spokojnie, aczkolwiek każdym kolejnym występem jego ocena zwyżkuje. Po niedzielnym meczu FC Porto z Rio Ave młody Polak stał się obiektem wielu przychylnych komentarzy.
Niedzielny mecz dla Oskara Pietuszewskiego był ogromną szansą na udowodnienie swojej wartości. Wszystko dlatego, że młody Polak po raz drugi z rzędu został wystawiony przez trenera w pierwszym składzie. 18-letni talent odpłacił się bardzo szybko.
Kulminacyjny punkt meczu dla wychowanka Jagiellonii Białystok miał miejsce już w 22. minucie, gdy Oskar Pietuszewski bez namysłu zabrał się do przodu z piłką, a po tym fantastycznym rajdzie przez połowę boiska wyłozył futbolówkę przed bramkę do niepilnowanego Victora Froholdt’a, który wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.
„Tysiąc razy bardziej wolę, żeby ten dzieciak nawet tracił piłkę, kiedy rzuca wyzwanie obrońcom, niż mieć skrzydłowego, który nigdy nie atakuje!”, „Pietuszewski, pomimo kilku błędów, wprowadza na skrzydle znacznie większą nieprzewidywalniść niż Borja Sainz!” – to tylko niektóre komentarze portugalskich dziennikarzy, którzy wręcz rozpływali się nad talentem Polaka.
Takie występy Pietruszewskiego to też jasny sygnał dla selekcjonera Jana Urbana, który może zwrócić uwagę na młodzieżowego reprezentanta Polski w kontekście zbliżających meczów barażowych do mistrzostw świata w USA, Meksyku i Kanadzie.
Polecane
Piłka nożna02.04.26[WIDEO]: Ewa Pajor znowu przyczyniła się do zdemolowania Realu Madryt w Lidze Mistrzyń
Tymoteusz Mech
Piłka nożna31.03.26OFICJALNIE: Jan Urban będzie nadal sternikiem polskiej kadry!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna31.03.26Baraże MŚ 2026: Polacy przedłużają 100-letnią niemoc w Sztokholmie!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna31.03.26Eliminacje ME U21: Polacy mimo absencji ponownie pokonali Czarnogórę! Gdzie jest ich sufit?
Tymoteusz Mech