PKO Ekstraklasa: Jadymy, ale właściwie gdzie? Hitowy mecz na Górnym Śląsku dla Gieksy!
GKS Katowice pokonał Górnika Zabrze. Podopieczni Rafała Góraka strzelili w ostatnich minutach.
„Jadymy Durś”, właściwie gdzie? Górnik Zabrze mimo świetnego początku sezonu obecnie znajduje się w piłkarskim letargu, z którego niewiele wynika. Podopieczni Michala Gasparika nie potrafią wygrać już od czterech spotkań przez, co z każdą kolejką ich lokata się obniża, a obecnie zajmują oni czwartą pozycję w PKO Ekstraklasie. GKS dzięki dzisiejszym trzem punktom zajmuje już 10. miejsce.
Górnośląskie starcie od pierwszych sekund niosło ze sobą ciężar lokalnej rywalizacji i wyraźne napięcie na trybunach. GKS Katowice chciał potwierdzić swoją siłę przed własną publicznością, Górnik Zabrze liczył na przełamanie w trudnym terenie. Ostatecznie kibice zobaczyli cztery gole, zwroty akcji i długą, dramatyczną końcówkę, która rozstrzygnęła losy spotkania.
Od pierwszego gwizdka tempo było wysokie. Już w 3. minucie po dobrym podaniu w pole karne piłka po strzale Zrelaka minimalnie minęła słupek, a chwilę później Górnik miał kapitalną okazję, po której Rafał Strączek z trudem interweniował, ratując gospodarzy przed stratą gola. Mecz falował. Wdowiak próbował wbiegać w szesnastkę, Liseth został zatrzymany tuż przed linią pola karnego, a Bochniewicz wyskoczył najwyżej do dośrodkowania, jednak bez efektu. W środku pola nie brakowało chaosu i twardych pojedynków, Hellebrand ucierpiał w jednym ze starć i po krótkiej przerwie wrócił do gry, by w 22. minucie obejrzeć żółtą kartkę. Z czasem to GKS dłużej utrzymywał się przy piłce, choć Górnik groźnie odpowiadał. W 39. minucie Sebastian Milewski uderzył z dystansu niecelnie, a chwilę później po faulu Klemenza zabrzanie mieli rzut wolny, jednak Ambros trafił w mur. W 44. minucie goście dopięli swego. Po mocnej centrze Hellebranda piłka przeleciała przez pole karne, a Sondre Liseth zamknął akcję i skierował ją do pustej bramki, doprowadzając do wyrównania 1:1. Jeszcze przed przerwą Janicki próbował po aucie zaskoczyć bramkarza, lecz uderzył niecelnie. Do szatni obie drużyny schodziły przy remisie, który oddawał intensywność pierwszej połowy.
Po zmianie stron obraz gry długo pozostawał otwarty. Górnik rozpoczął aktywnie, wywalczył rzut rożny, a po wybitej piłce Hellebrand uderzył nad poprzeczką. W 56. minucie Maksym Chłań przetestował czujność Strączka mocnym strzałem z dystansu, a chwilę później ponowił próbę i tym razem trafił w słupek. GKS odpowiedział zmianami i próbą przejęcia inicjatywy. W 63. minucie Marcel Łubik popisał się znakomitą interwencją po woleju Bartosza Nowaka, utrzymując swój zespół w grze. Spotkanie stawało się coraz bardziej fizyczne, kolejne kartki i roszady personalne wprowadzały dodatkowe napięcie. W końcówce Górnik próbował przyspieszyć, lecz brakowało konkretów pod bramką gospodarzy. Gdy wydawało się, że wynik jest już bezpieczny, w doliczonym czasie gry doszło do kluczowej sytuacji. Ilja Szkurin upadł w polu karnym i początkowo obejrzał żółtą kartkę za próbę wymuszenia jedenastki. Po długiej analizie VAR arbiter zmienił jednak decyzję i wskazał na jedenasty metr. W 90+7. minucie Arkadiusz Jędrych podszedł do piłki i pewnym strzałem podwyższył prowadzenie GKS-u na 3:1. Chwilę później pomocy medycznej potrzebował jeszcze Liseth, a ostatnie minuty upłynęły pod znakiem kontroli gospodarzy. Ostatecznie to katowiczanie mogli cieszyć się z wygranej w meczu, który przez długi czas balansował na granicy remisu, lecz w samej końcówce przechylił się zdecydowanie na ich stronę.
PKO Ekstraklasa – 23. kolejka
GKS Katowice – Górnik Zabrze 3-1 (1-1)
Nowak 23′ Wędrychowski 86′ Jędrych 98′ (k) – Liseth 44′
Górnik Zabrze: Łubik -Sáček, Janicki (C), Bochniewicz, Josema (Zmrzly ’45), Hellebrand (Rupanov ’90), Sadilek (Kubicki ’67), Ambros (Rakoczy 83′), Ikia Dimi (Massimo ’67), Liseth, Khlan
Trener: Michal Gasparik
GKS Katowice: Strączek – Jędrych, Klemenz, Milewski (Markovic ’83), Wasielewski, Nowak, Czerwiński, Wdowiak (Rasak ’60), Kowalczyk (Galan 60′), Jirka (Wędrychowski 60′), Zrelak (Shkuryn 79′)
Trener: Rafał Górak
Polecane
Piłka nożna18.03.26[PILNE]: Szymon Marciniak miał prowadzić spotkanie Ligi Mistrzów, lecz nie wyszedł na boisko!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna18.03.26[WIDEO]: Robert Lewandowski wyprzedził Leo Messiego w kolejnej klasyfikacji! Koncert Barcy
Tymoteusz Mech
PKO Ekstraklasa18.03.26Dyskwalifikacja Lukasa Podolskiego!
Ewa Betlej
Piłka nożna17.03.26Reprezentacja Polski do lat 17 kobiet awansowała na mistrzostwa Europy!
Mariusz Cichowski