Bryl i Łosiak
Foto: Volleyball World

Beach Pro Tour Elite16: Michał Bryl i Bartosz Łosiak kończą bez medalu!

Michał Bryl i Bartosz Łosiak aż do półfinału byli niepokonani w Brasilii. Niestety w końcu ich dobra passa została zakończona przez Holendrów, a później Norwegów.

Reklama

W półfinale rywalami Polaków byli Stefan Boermans i Yorick De Groot. Pierwsze piłki należały do Holendrów (4:2). Biało-czerwoni pokazali jednak, że będą liczyć się w tym meczu i odrobili straty po ataku Bryla, a potem nawet objęli prowadzenie (8:6). Blok Michała Bryla sprawił, że nasi siatkarze mieli już trzy oczka zaliczki (12:9). Po przerwie to Holendrzy wrzucili szósty bieg i po asie De Groota to oni byli w zdecydowanie lepszej sytuacji (18:14). Polacy dzielnie walczyli, ale w końcówce zabrakło im odrobinę więcej szczęścia i skuteczności, przez co przegrali 17:21.

W drugim secie to Holendrzy przeważali (3:1, 5:3). Polacy starali się ich gonić, co powiodło się z nawiązką po bloku Bryla na De Groocie (9:7). Szybko jednak ich rywale sprowadzili ich na ziemię doprowadzając do remisu 12:12, a następnie wychodząc na prowadzenie 16:14. W końcówce blok Bryla sprawił, że biało-czerwoni jeszcze zyskali trochę nadziei, która sprawnie została stłumiona po dobrej grze przy siatce Boermansa (21:18).

Łącznie Michał Bryl zdobył dwanaście punktów, a Bartosz Łosiak jedenaście.

BOERMANS/DE GROOT – ŁOSIAK/BRYL 2:0 (21:17, 21:18)

W meczu o brązowy medal Polacy starli się z Norwegami Andersem Berntsenem Molem i Christianem Sandliem Sorumem. Odmówić im walki nie można było, ale końcowo biało-czerwoni zostali bez krążka.

Inaugurująca odsłona zaczęła się z korzyścią dla Norwegów (4:2). As serwisowy Łosiaka sprawił, że na tablicy wyników wyświetlił się remis 4:4. Po dwóch oczkach z rzędu w wykonaniu Mola to biało-czerwoni znów musieli nadrabiać (8:6) i zrobili to udanie (8:8). Od tej pory widzieliśmy walkę oczko za oczko, która zakończyła się pod koniec dużą dominacja Norwegów. Po ataku Mola set został zwieńczony zwycięstwem rywali 21:16.

Druga partia to już istny rollercoaster. Po udanym bloku Bryla na Sorumie Norwegowie mocno się wkurzyli i wygrali kolejne kilka akcji (4:1). As Michała Bryla sprawił, że dystans ten uległ odrobinie zmniejszeniu. Ciągle to jednak przeciwnicy byli w przodzie (13:10). W końcu zryw Łosiaka i Bryla sprawił, że zaliczka Norwegów zmalała do zaledwie oczka (13:12). Niedługo później na tablicy wyników doczekaliśmy się remisu (16:16, 18:18). Końcówka była niezwykle zacięta, ale to Polacy wyszarpali wygraną przedłużając swoje szansę na brązowy medal (21:19).

W tie-breaku obserwowaliśmy grę punkt za punkt i tak do rezultatu 6:6. Później blok Mola i atak Soruma dały prowadzenie Norwegom 9:6. Biało-czerwoni zareagowali na to prośbą o czas, która wpłynęła na nich korzystnie. Po udanym zachowaniu Bryla przy siatce Polacy doprowadzili do remisu (14:14), a później wybronili aż pięć piłek meczowych. Przy szóstej niestety skapitulowali i musieli zadowolić się czwartym miejsce.

Michał Bryl w meczu o trzecią pozycję zapisał na swoim koncie dwadzieścia dziewięć punktów, a Bartosz Łosiak czternaście.

MOL/SORUM – ŁOSIAK/BRYL 2:1 (21:16, 19:21, 20:18)

Reklama
Opublikowano: 20.04.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane