Wisła Kraków
Foto: Betclic 1 Liga

Betclic 1 Liga: ”Biała Gwiazda” dominowała, a to Kotwica Kołobrzeg strzeliła jako pierwsza! Ostatecznie – trzy punkty zostają w Krakowie!

Spotkanie pomiędzy Wisłą Kraków, a Kotwicą Kołobrzeg dostarczyło wielu emocji na trybunach oraz dużo sytuacji bramkowych. Wynikowo już tak pięknie nie było, bo padły zaledwie trzy gole.

 

Reklama

Na brak szans bramkowych narzekać nie można było. Już w 2. minucie Wisła Kraków mogła prowadzić za sprawą Rodado. Jego strzał jednak został wybroniony przez golkipera gospodarzy. Dobitka Jarocha natomiast odbiła się tylko od słupka. W 7. minucie meczu sędzia zadecydował o przerwie spowodowanej olbrzymim zadymieniem boiska. Gdy wreszcie w Krakowie się przejaśniło piłkarze wrócili do gry. Ciągle przy piłce utrzymywali się Wiślacy. Uderzeniami z dystansu próbowali zaskoczyć Duarte i Igbekeme, ale obaj musieli uznać wyższość Kozioła. Chwilę później futbolówkę z linii bramkowej ofiarnie wybijał Cywiński. W 26. minucie Rodado poszedł z kontrą, znalazł się sam na sam z golkiperem Wisły, ale przymierzył katastrofalnie. Kotwica Kołobrzeg swój pierwszy strzał oddała na dziesięć minut przed końcem podstawowego czasu gry. Letkiewicz jednak nie miał z nim najmniejszych problemów. Ostatnie minuty pierwszej połowy należały do gości, którzy nawet wpakowali piłkę do sieci, ale wcześniej sędzia odgwizdał przewinienie. W doliczonym czasie niepewną interwencję, ale bez konsekwencji bramkowych zaliczył Kozieł. Wykorzystać jego pomyłki nie potrafił Jaroch.

W drugiej połowie Musolitin zagrał do Kozłowskiego, a ten oddał strzał, który wybronił cudem Letkiewicz. Okazało się jednak po konsultacji z VAR-em, że doszło do zagrania piłki ręką przez Biedrzyckiego. Sędzia zatem wskazał na jedenasty metr, a sytuację zamienił na gola Denys Faworow. Wisła Kraków delikatnie mówiąc była lekko zdezorientowana tym obrotem sytuacji, ale błyskawicznie zareagowała. W 55. minucie, po dośrodkowaniu od Poletanovicia główką piłkę do bramki skierował Alan Uryga. Zaledwie dziesięć minut później Wełna zagrał ręką w polu karnym rywali i Wisła Kraków otrzymała ”wapno”. Rzut karny pewnie wykonał Angel Rodado. W 71. minucie nieprawdopodobną okazję do podwyższenia prowadzenia zmarnował niepilnowany Zwoliński trafiając prosto w bramkarza Wisły Kraków. W ostatnich minutach Kotwica miała dużo szczęścia. Przed stratą kolejnego gola uratował ich słupek, a potem dwukrotnie Kozioł (raz po strzale Sukiennickiego, a potem Dudy). Ostatnie sekundy goście musieli kończyć w dziesiątkę, po brutalnym faulu Faworowa na Mikulcu. To nie zmieniło już wyniku tego spotkania.

Wisła Kraków plasuje się na piątej pozycji w tabeli z 43 pkt. Kotwica Kołobrzeg natomiast znajduje się na czternastej z 21 pkt.

Wisła Kraków – Kotwica Kołobrzeg 2:1 (0:0)

51′ 0:1 Denys Faworow (rzut karny)

55′ 1:1 Alan Uryga

65′ 2:1 Angel Rodado (rzut karny)

Wisła Kraków:  Letkiewicz – Jaroch, Uryga, Biedrzycki, Mikulec – Poletanović (62′ Duda), Igbekeme – Baena (62′ Kiss), Rodado (71′ Sukiennicki), Duarte – Zwoliński

Kotwica Kołobrzeg: Kozioł – Cywiński (87′ Kostevych), Favorov, Kort (68′ Ramos), Kozłowski (87′ Skiba), Kreković, Kurowski (84′ Lasek), Musotlin, Oliveira, Sadovski, Wełna

Reklama
Opublikowano: 28.03.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane