fot. ŁKS Łódź/Artur Kraszewski

Betclic 1. Liga: ŁKS Łódź kontynuuje serię bez zwycięstwa na własnym stadionie

Podziałem punktów zakończyło się spotkanie 25. kolejki Betclic 1. Ligi, w którym ŁKS Łódź mierzył się z Odrą Opole. Dla zespołu prowadzonego przez Grzegorza Szoka mecz z Odrą był piątym spotkaniem rozegranym na stadionie im. Władysława Króla, w którym gospodarze nie odnieśli zwycięstwa. Ostatnie zwycięstwo na własnym obiekcie ŁKS odniósł trzeciego listopada, a po komplet punktów sięgnął, wygrywając 2:1 ze Śląskiem Wrocław.

Reklama

Betclic 1. Liga: ŁKS Łódź kontynuuje serię bez zwycięstwa na własnym stadionie

Po niedzielnym meczu na stadionie Króla wiele obiecywali sobie jedni i drudzy, bo i oba zespoły w poprzedniej kolejce solidarnie wygrały swoje mecze, więc w niedzielę zamierzały pójść za ciosem. Tych ciosów przed przerwą zawodnicy nie wyprowadzili jednak zbyt wiele. W 5. minucie po strzale głową Jiri Pirocha czujnością wykazał się Aleksander Bobek, a w odpowiedzi z dystansu tuż obok słupka kropnął Andreu Arasa. Tak naprawdę akcje piłkarzy nabrały animuszu dopiero w ostatnim kwadransie tej części gry. Najpierw Artur Haluch nie bez problemów obronił płaskie uderzenie Mateusza Lewandowskiego, a chwilę później akcja przeniosła się na pole karne łodzian. Tam, po dośrodkowaniu, Szymon Kobusiński uprzedził bramkarza i obrońców ŁKS-u, otwierając wynik spotkania.

ŁKS znalazł się na musiku, więc po wznowieniu gry podopieczni trenera Grzegorza Szoki zaczęli sukcesywnie budować swoją przewagę. Po godzinie gry zakotłowało się w szesnastce Odry po dośrodkowaniu Koki Hinokio (zmierzającą do bramki piłkę po strzale głową Krzysztofa Fałowskiego w ostatniej chwili zatrzymał obrońca), chwilę po tym Opolanie jeszcze dwukrotnie ratowali się w podobny sposób, blokując groźne uderzenia dwóch ełkaesiaków.
ŁKS próbował do końca. W 65. minucie Artur Haluch obronił strzał Kacpra Terleckiego z rzutu wolnego. Siedem minut później niemal oko w oko z golkiperem Odry stanął Jasper Löffelsend, jednak Niemiec nie trafił w światło bramki. Jeszcze bliższy szczęścia był Krzysztof Fałowski, którego celny strzał głową efektowną paradą zatrzymał bramkarz gości (podobnie miała się rzecz po główce wprowadzonego w końcówce spotkania Lenarda Szczygła) oraz Andreu Arasa – w 85. minucie Hiszpan trafił w dobrze ustawionego bramkarza, strzelając z powietrza z kilku metrów.
ŁKS nie zasłużył w niedzielę na porażkę i za ambitną grę do ostatniego gwizdka został nagrodzony golem wyrównującym w doliczonym czasie gry. W tej konkretnej sytuacji największa w tym zasługa Krzysztofa Fałowskiego, bo to po uderzeniu młodego obrońcy z dwudziestu metrów (i rykoszecie), futbolówka znalazła wreszcie drogę do siatki bramki przyjezdnych.

ŁKS z dorobkiem 37 punktów sklasyfikowany jest na dziewiątym miejscu w tabeli, a Odra, która ma na swoim koncie 30 punktów, zajmuje trzynaste miejsce.

Betclic 1 Liga – 25. kolejka
ŁKS Łódź – Odra Opole 1:1 (0:1)
Fałowski 90′ – Kobusiński 40′

żółte kartki: Arasa – Purzycki, Kobusiński, Liber.

ŁKS Łódź: Aleksander Bobek – Krzysztof Fałowski, Sebastian Rudol, Maksymilian Pingot, Jasper Löffelsend (Serhij Krykun 73′), Kacper Terlecki, Koki Hinokio, Bastien Toma (Fabian Piasecki 58′), Gustaf Norlin (Lenard Szczygieł 73′), Andreu Arasa, Mateusz Lewandowski.

Odra Opole: Artur Haluch – Mateusz Spychała (Mato Milos 83′), Filip Kendzia, Jiri Piroch, Adam Chrzanowski, Damian Tront (Olivier Sukiennicki 72′), Adrian Purzycki (Jakub Pochcioł 64′), Adrian Liber, Szymon Mida (Marcel Białowąs 83′), Michał Feliks, Szymon Kobusiński (Tomas Prikryl 72′).

źródło: materiał prasowy ŁKS Łódź/Artur Kraszewski

Reklama
Opublikowano: 15.03.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane