Fot: Łukasz Grochala/Cyfrasport

Betclic 1 Liga: ŁKS odwrócił losy meczu w Głogowie. Trudne położenie Chrobrego

ŁKS Łódź pokonał w wyjazdowym spotkaniu 24. kolejki Betclic 1. Ligi Chrobrego Głogów.  Pierwszą część meczu w lepszych humorach kończyli głogowianie, lecz po przerwie łódzki zespół zadał dwa ciosy na wagę zwycięstwa.
Pierwsza połowa piątkowych zawodów w Głogowie upłynęła pod
znakiem wyrównanej gry, w której początkowo nieco więcej do powiedzenia
mieli łodzianie, oni też częściej od rywala próbowali zdziałać coś
pożytecznego w ofensywie, chociaż brakowało kropki nad „i” w postaci
tzw. ostatniego podania czy celnego uderzenia na bramkę (najlepszą
okazję zmarnował Pirulo).

 

Gospodarze obudzili się po dwóch kwadransach i dość szybko
osiągnęli swój cel. Zanim w 36. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego
ełkaesiaków zaskoczył celnym strzałem głową Jakub Grić, głogowianie
mieli jeszcze dwie szanse: Aleksander Bobek obronił potężne uderzenie
Kacpra Tabisia, a chwilę po tym wygrał pojedynek z Robertem Mandryszem.
Tuż przed przerwą z bliska, wprost w bramkarza po centrze
Pirulo z rzutu wolnego główkował Sebastian Rudol, a chwilę po zmianie
stron środkowy obrońca ŁKS-u w bardzo podobnej sytuacji posłał
futbolówkę tuż obok lewego słupka bramki Pawła Lenarcika. ŁKS
dobrze rozpoczął drugą połowę, już w pierwszych pięciu minutach
kilkukrotnie zapędzając się w okolice bramki miejscowych. Poza
wspomnianą szansą Sebastiana Rudola ukąsić rywala mógł chociażby
wprowadzony na boisko po przerwie Antoni Młynarczyk, lecz jego strzał z
powietrza instynktowną interwencją obronił golkiper Chrobrego.

 

Akcje łodzian nabrały rozmachu i w 54. minucie przyjezdni
dopięli swego. Spora w tym zasługa Koki Hinokio (to on zainicjował
atak), a jeszcze większa Pirulo, który wykorzystał nieporozumienie w
szeregach obronnych rywala, wyskoczył zza pleców obrońców i płaskim
strzałem doprowadził do wyrównania.
Po kwadransie naporu ŁKS-u gra znów się wyrównała, a potem
swojej szansy zaczął też szukać zespół trenera Łukasza Becelli, trochę
jak w pierwszej połowie przejawiający ciut więcej inicjatywy w ostatnim
kwadransie. Groźnie w polu karnym gości zrobiło się m.in. po szarży
Patryka Szwedzika i w 76. minucie, gdy Levent Gulen interweniował tak
niefortunnie, że gdyby nie kapitalna interwencja Aleksandra Bobka
futbolówka wpadłaby do siatki.
Ostatnie słowo należało jednak do „Rycerzy Wiosny”, a tym
razem w roli głównej wystąpili skrzydłowi – w 83. minucie Antoni
Młynarczyk odważnie popędził lewym skrzydłem, zagrał na środek pola
karnego, gdzie minął się z piłką Husein Balić, lecz ta dotarła po chwili
do Maksymiliana Sitka – ten mocnym, płaskim uderzeniem znalazł sposób
na defensywę i bramkarza Chrobrego. Popularny „Młynek”, który bardzo
rozruszał grę ełkaesiaków w drugiej połowie, sam również mógł wpisać się
na listę strzelców, lecz i w końcówce spotkania Paweł Lenarcik nie dał
się zaskoczyć młodzieżowemu reprezentantowi Polski.
24. kolejka Betclic 1. Ligi | Chrobry Głogów – ŁKS Łódź 1:2 (1:0)
Bramki: 1:0 Jakub Grić (36), 1:1 Pirulo (54), 1:2 Maksymilian Sitek (83)
Żółte kartki: Grić, Lewandowski, Kuzdra (Chrobry), Wysokiński, Pirulo (ŁKS)
Sędziował: Sylwester Rasmus (Toruń)
Składy:
Chrobry: Paweł Lenarcik – Paweł Tupaj, Jakub Grić, Przemysław
Szarek, Mateusz Bartolewski – Patryk Szwedzik (80, Dawid Hanc), Szymon
Lewkot, Robert Mandrysz, Kacper Tabiś (62, Jakub Kuzdra), Jakub Antczak
(62, Szymon Bartlewicz) – Mateusz Lewandowski (69, Mikołaj
Lebedyński).Trener: Łukasz Becella.
ŁKS: Aleksander Bobek – Kamil Dankowski, Sebastian Rudol,
Levent Gulen, Antonio Majcenić – Mateusz Kupczak, Mateusz Wysokiński
(46, Antoni Młynarczyk), Koki Hinokio – Maksymilian Sitek (89,
Aleksander Iwańczyk), Pirulo (79, Husein Balić), Marko Mrvaljević (68,
Gustaf Norlin). Trener: Ariel Galeano.
Źródło: Biuro prasowe ŁKS Łódź
Reklama
Reklama
Opublikowano: 15.03.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane