GKS Tychy
Foto: Betclic 1 Liga

Betclic 1 Liga: Tyszanie nie dali się ”Nafciarzom”!

Dwudziestą piątą kolejkę Betclic 1 Ligi kończył mecz GKS-u Tychy z Wisłą Płock. To gospodarze po wielu emocjach wyszli z tego starcia z trzema punktami. 

 

Reklama

Gospodarze mocno otworzyli to spotkanie. Już w 5. minucie wykorzystali gapiostwo rywali i wstrzelili futbolówkę do siatki. Makowski świetnie urwał się i dograł do Natana Dzięgielewskiego, który wyśmienicie wykończył akcje. Trzy minuty później Wisła Płock przeprowadziła kontrę. Jimenez znalazł się w dogodnej sytuacji, ale trafił tylko w słupek. Blisko bramki było też po indywidualnej szarży w wykonaniu Pacheco. Piłkarz minął trzech przeciwników i gdyby nie rykoszet to możliwe, że futbolówka znalazłaby się w sieci. W 17. minucie byliśmy świadkami przepięknego uderzenia przewrotką, które mogło zakończyć się trafieniem. Łubik był jednak na posterunku i wybił piłkę z linii bramkowej. W okolicach połowy meczu (21. minuta) Wisła Płock doprowadziła do wyrównania. Salvador po dośrodkowaniu huknął z woleja i ”Nafciarze” cieszyli się z remisu. W 29. minucie było bardzo groźnie. Gradecki wyszedł z pola karnego, minął się z piłką, a Dzięgielewski uderzył niecelnie głową. Na pięć minut przed końcem podstawowego czasu gry po aucie dla tyszan padł gol dla gospodarzy. Bohaterem został Jakub Bieroński. Tuż przed gwizdkiem, który zaprosił piłkarzy na przerwę gospodarze byli blisko kolejnego gola, ale trafili tylko w słupek.

W drugiej połowie ciągle zespoły wymieniały się ciosami. W 54. minucie z kontrą wyszli tyszanie, ale Dzięgielewski huknął wysoko nad poprzeczką. Osiem minut później Błachewicz wpadł w pole karne i oddał strzał, który odbił się tylko od słupka. Chwilę potem ten sam gracz miał kolejną szansę, ale znów jej nie wykorzystał przymierzając niecelnie. Po siedemdziesiątej minucie wiele przymiarek było dobrze wyczuwanych i blokowanych przez jeden bądź drugi zespół. W 77. minucie poszła centra w pole karne, Brzozowski doszedł do uderzenia i huknął głową nad poprzeczką. Osiem minut później futbolówkę po centrze pewnie wyłapał Łubik. Do podstawowego czasu gry sędzia doliczył sto osiemdziesiąt sekund, ale w nich nie wydarzyło się już nic co mogłoby zmienić wynik.

Wisła Płock zajmuje czwarte miejsce w tabeli z czterdziestoma czterema punktami, a GKS Tychy dziesiąte z trzydziestoma pięcioma oczkami.

GKS Tychy – Wisła Płock 2:1

5′ 1:0 Natan Dzięgielewski

21′ 1:1 Ivan Salvador

39′ 2:1 Jakub Bieroński

GKS Tychy: Łubik – Bieroński, Budnicki, Błachewicz, Dijaković, Dzięgielewski (68′ Niemann), Keiblinger, Makowski (78′ Kurtaran), Niewiarowski (78′ Kubik), Śpiączka, Tecław

Wisła Płock: Gradecki – Brzozowski (83′ Kuchko), Custović (59′ Hiszpański), Edmundsson, Haglind (83′ Pomorski), Jimenez, Kun, Mijusković, Pacheco, Salvador (76′ Sekulski), Szymański (59′ Al Hamawi)

 

 

Reklama
Opublikowano: 31.03.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane