Betclic 1 Liga: Wisła Płock odwróciła losy spotkania!
Stal Stalowa Wola przegrała z Wisłą Płock 1:2, a zwycięstwo gospodarze wyszarpali w ostatnich dziesięciu minutach spotkania. Bohaterem zespołu z Płocka został strzelec dwóch goli Piotr Krawczyk.
Początek spotkania należał do zespołu Stali, który próbował stwarzać zagrożenie pod bramką Bartłomieja Gradeckiego. W piątej minucie bramkarz gospodarzy musiał bronić groźny strzał Davida Niepsuja. W 12. minucie faulowany przez Gradeckiego w polu karnym był Jakub Svec i sędzia wskazał na rzut karny, jednak zmienił swoją decyzję po analizie VAR i wskazał na pozycję spaloną zawodnika „Stalówki”. W 30. minucie Amin Al-Hamawi znalazł drogę do bramki gości, jednak gol nie został uznany, bowiem wcześniej faul na Adim Mehremicu popełnił jeden z zawodników gospodarzy.
Po zmianie stron gospodarze zaatakowali, jednak to Stal objęła prowadzenie. W 68. minucie indywidualną akcję wykończył Sebastian Strózik, który pokonał Gradeckiego. Po zdobyciu gola goście cofnęli się i w 80. minucie do wyrównania doprowadził Piotr Krawczyk. Na dwie minuty przed zakończeniem regulaminowego czasu gry Krawczyk po raz drugi pokonał Piekutowskiego i zapewnił swojemu zespołowi zwycięstwo.
Wisła po 26. kolejkach zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 47 punktów. Stal Stalowa Wola z szesnastoma punktami na koncie sklasyfikowana jest na siedemnastym miejscu.
Betclic 1 Liga – 26. kolejka
Wisła Płock – Stal Stalowa Wola 2:1 (0:0)
Krawczyk 80′, 88′ – Strózik 68′
żółte kartki: Bosnjak, Iban Salvador, Sekulski – Thiago, Furtak, Kukułowicz.
Wisła Płock: Bartłomiej Gradecki – Fabian Hiszpański (Kevin Čustović 69′), Marcus Haglind-Sangré, Andrias Edmundsson, Bojan Nastić, Miłosz Brzozowski (Gleb Kuczko 46′) – Iban Salvador, Denis Bosnjak (Krystian Pomorski 57′), Dominik Kun (Nemanja Mijušković 83′) – Amin Al-Hamawi (Piotr Krawczyk 69′), Łukasz Sekulski.
Stal Stalowa Wola: Miłosz Piekutowski – David Niepsuj (Bartłomiej Kukułowicz 83′), Łukasz Furtak, Damian Oko, Adi Mehremić, Patryk Zaucha (Damian Urban 71′) – Kelechukwu Ibe-Torti, Michał Walski, Thiago (Michał Mydlarz 75′), Jakub Švec (Bartosz Bida 75′) – Sebastian Strózik (Jonathan Júnior 83′).
Wypowiedzi trenerów po meczu:
Marcin Płuska (Stal Stalowa Wola):
Mecz na pewno pełen emocji. Jeżeli chodzi o przebieg spotkania, uważam, że pierwszą połowę zagraliśmy bardzo dobrze. Udawało nam się w wielu przypadkach niwelować ataki gospodarzy. Dobrze zamykaliśmy przestrzenie i realizowaliśmy swój plan czekając na możliwość ataku szybkiego. Druga połowa miała być kontynuacją naszego game planu, udało się zdobyć bramkę na 1-0 i niestety popełniliśmy bardzo podobne błędy jak w poprzednim spotkaniu. Takie mam swoje emocje, myślę, że cały zespół czuje się podobnie jak po meczu z Termaliką, gdzie mamy bardzo realną szansę na zdobycz punktową i musimy obyć się dzisiaj bez punktów. Na pewno Wisła Płock pokazała nam dzisiaj, jak zarządzać końcówką spotkania, w szczególności, gdy masz wynik, bo z tych doliczonych 5 minut zagraliśmy może maksymalnie półtora. Gratulacje dla trenera Misiury, który wykonuje tutaj, uważam, że bardzo dobrą pracę, trzymam za niego kciuki. Obchodzimy się dzisiaj bez punktów, ale w dalszym ciągu wierzymy, że wszystko jest możliwe i jeżeli będziemy grać z takim zaangażowaniem, dołożymy jeszcze więcej poświęcenia, jeżeli chodzi o poszczególne fazy gry, to będziemy walczyć do samego końca.
Mariusz Misiura (Wisła Płock):
Rozpocznę tak samo, jakby ten mecz zakończył się wynikiem remisowym albo porażką. Myślę, że zrozumiem krytykę, jaka może za mnie nas spaść za pierwszą połowę. Graliśmy zbyt wolno i problemem było to, chcieliśmy rozwiązać sytuację za każdym razem szybko, w pierwsze tempo. To był moment, kiedy zawsze przeciwnik był dobrze przygotowany, więc krytykę biorę na siebie, bo to ja przygotowuję zawsze plan na mecz i jeżeli w pierwszej połowie tak to było realizowane, to znaczy, że źle przygotowałem drużynę. Po drugie, oczekiwaliśmy od drużyny, od nas reakcji po ostatniej porażce. Drużyna postanowiła sobie niesamowicie utrudnić życie i pokazać, że potrafi zareagować nie tylko po ostatniej porażce, ale też zareagować, kiedy się straci w 68. minucie bramkę i pokazać niesamowity charakter. Tak jak mówię, zdajemy sobie sprawę, że często jesteśmy oceniani przez pryzmat wyniku i krytykowani, ale ja sportowo tę drużynę tak kocham bardzo i jestem tak bardzo za nimi, bo codziennie z nimi przybywam. Świetne charaktery, świetni ludzie. To, co dzisiaj pokazali w drugiej połowie w tym momencie, kiedy przygrywaliśmy mecz i ten mecz się do końca dla nas dobrze nie układał, przeciwnik był zdeterminowany, żeby tylko wybijać piłkę, bronić z całym zespołem 16., 20. metra, już nie atakować… I znaleźć drogę, żeby jeszcze taką piękną bramkę, jak pierwsza, no to wybaczcie mi państwo, ale ja nie widzę za często takich kombinacyjnych bramek w I lidze uwielbiam ich za to, że nie szukają prostych środków, tylko w jakiś sposób właśnie dalej pokazują nasze DNA, dalej pokazują nasz sposób gry i cieszę się bardzo, że dzisiaj zdobyliśmy tak bramkę pierwszą. Szkoda tej pierwszej bramki nieuznanej, bo uważam, że też była pod bardzo ładnej akcji. Bardzo się cieszę, że dzisiaj duży wpływ na zwycięstwo miał Piotrek Krawczyk i stały fragment, bo w ciągu tych kilku miesięcy drużyna żyje w pewnej dynamice i ma różne momenty. Tak samo każdy zawodnik ma lepsze i gorsze momenty, i sami dobrze wiecie, że Piotrek był bardzo często bardzo mocno krytykowany. Ja się cieszę, że życie mu dzisiaj oddało taki mecz, bo w tygodniu wyglądał bardzo dobrze. Dzisiaj w czasie meczu i przed meczem mój asystent, Krystian Skłodowski, bardzo mocno naciskał, żeby Piotrkowi dać szansę, bo widzieliśmy, że w tygodniu naprawdę ta jego forma, finalizacja wygląda bardzo dobrze i chcieliśmy dać mu dzisiaj minuty. I Daniel Kokosiński, który jest odpowiedzialny u nas za stałe fragmenty gry – bardzo się cieszę, że dzisiaj po właśnie stałych fragmentach gry przechyliliśmy wynik na naszą korzyść, bo w pierwszej rundzie było często na odwrót, że właśnie przez stałe fragmenty gry traciliśmy punkty.
źródło: Wisła Płock S.A.
Polecane
Piłka nożna20.03.26LKE: Lech Poznań mógł dokonać wielkiej rzeczy! Zdecydowała jedna bramka
Tymoteusz Mech
Piłka nożna19.03.26[VIDEO]: Czwarte trafienie w lidze tureckiej Adriana Benedyczaka!
Ewa Betlej
Piłka nożna19.03.26LKE: Bramka w doliczonym czasie przekreśliła szanse na awans Rakowa Częstochowa
Mariusz Cichowski
Piłka nożna18.03.26[PILNE]: Szymon Marciniak miał prowadzić spotkanie Ligi Mistrzów, lecz nie wyszedł na boisko!
Tymoteusz Mech