Betclic 2. Liga: Stalówka odbudowuje się po spadku. Trafienie przed przerwą zadecydowało o zwycięstwie nad KKS-em Kalisz

Stal Stalowa Wola dominowała nad KKS-em Kalisz w meczu 3. kolejki Betclic 2. Ligi, zwyciężając 1-0 po trafieniu przed przerwą. Stalowowolanie zagrali dobry pojedynek, kontrolując w drugiej części gry jednobramkowe prowadzenie.

Najpierw postraszyli po stałym fragmencie goście dobrą pozycją i niecelnym strzałem głową Gawlika. Kilkadziesiąt sekund później piłka już była pod drugą bramką, a dwukrotnej próby trafienia podjął się Gettinger. Potem rozpoczęła się trwała dominacja Stali, z którą wiązały się szanse bramkowe. W 15. minucie po rzucie rożnym Oko chybił głową z kilku metrów. W 28. minucie rykoszet po dośrodkowaniu Zauchy odbił się od słupka przy kompletnym zdezorientowaniu bramkarza Krakowiaka. W 32. minucie bramkarz z Kalisza odbił mocne uderzenie Tomalskiego z ponad 20. metrów. Z kolei trzy minuty później po lobie głową Wolnego wydawało się, że prowadzenie Stalówki jest nieuchronne, lecz piłka minęła światło bramki. Co się odwlecze… W 41. minucie dalekie dośrodkowanie na dalszy słupek znalazło adresata w postaci Jakuba Kendzi, który pięknym lobem głową pokonał Krakowiaka. W międzyczasie goście tylko raz zagrozili bramce Stali. W 26. minucie po wrzutce z rzutu wolnego nie trafił w piłkę zamykający akcję Cierpka.

Kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry w II połowie kapitalna akcja miejscowych skończyła się strzałem zza pola karnego Tomalskiego, po którym piłka minęła „okienko” bramki gości. W odpowiedzi przycisnęli kaliszanie, lecz w dwóch akcjach zabrakło kropki nad „i”. Mecz się na chwilę  wyrównał, ale okazje na strzelenie drugiego gola mieli gospodarze. W 59. minucie Kendzia pociągnął prawą stroną, oddał futbolówkę Surzynowi, którego miękką wrzutkę finalizował Hebel. Pomocnik Stalówki w doskonałej sytuacji uderzał głową, jednak na drodze strzału stanął ofiarnie Cierpka, nie pozwalając na stratę drugiego gola. W 65. minucie jęk zawodu na trybunach sprawił Kędzia, który został obsłużony idealnym dośrodkowaniem, ale piłka po strzale głową przetoczyła się po poprzeczce. Kolejne minuty upływały pod znakiem ogromnej przewagi w polu Stalówki, która szukała drugiego trafienia. Kaliszanie nie potrafili w tym czasie przekroczyć środkowej linii. Okazję na podwyższenie prowadzenie miała Zaucha oraz ponownie Tomalski. W końcówce KKS wyswobodził się z miejscowych kleszczy zawiązując kilka obiecujących akcji, jednak na stworzenie konkretnych okazji zabrakło czasu, a przede wszystkim argumentów. Zwycięstwo Stali choć skromne, z przebiegu boiskowych wydarzeń należy uznać za w pełni zasłużone.

Betclic 2. Liga – 3. kolejka

STAL Stalowa Wola – KKS Kalisz 1-0 (1-0)

Kendzia 41′

Stal Stalowa Wola: Stępak – Kendzia (83′ Łącki), Furtak, Oko, Getinger, Zaucha – Surzyn, Hebel, Hrnčiar (72′ Radecki), Tomalski (72′ Nowak) – Wolny (83′ Kukułowicz).
KKS 1925 Kalisz: Krakowiak – Białczyk, Kieliba, Gawlik, Staszak – Putno (90′ Skibicki), Andruszko, Cierpka, Paszkowski (61′ Mocny), Danielak – Zdybowicz (70′ Flisiuk)
Reklama
Reklama
Opublikowano: 09.08.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane