Foto: Filip Peliwo (Facebook)

Chall. Brisbane 3: Filip Peliwo nie podołał wyżej notowanemu rywalowi i szybko żegna się z turniejem!

Wtorkowego wieczoru walki w australijskim Brisbane podjał się Filip Peliwo. Nasz jedyny reprezentant w tych rozgrywkach niestety nie dał rady znacznie wyżej notowanemu Alexowi Boltowi i zakończył zmagania w 1. rundzie.

Reklama

Pojedynek rozpoczął się od mocnego startu ze strony Australijczyka Bolta. Reprezentant gospodarzy wygrał premierowego gema 40:0. Mimo, że Peliwo wyrównał stan rywalizacji, to szybko Bolt powtórzył swój wyczyn i ponownie objął prowadzenie. Trzeba jednak oddać Filipowi Peliwo, że nie stracił rezonu wobec znajdującego się ponad 200 pozycji wyżej w rankingu rywala. Nasz rodak wyrównał stan rywalizacji, objął prowadzenie, które następnie zwiększył. Niestety, przy wyniku 4:2, coś się zablokowało. W siódmym gemie Polak jeszcze walczył jak równy z równym, jednak kolejne gemy były raczej spokojnie wygrywane przez Australijczyka, który sam wyszedł na prowadzenie 5:4 i, konsekwentną grą, zakończył tą partię zwycięstwem.

Druga odsłona tego pojedynku była wręcz koncertem Bolta. Rywal naszego reprezentanta dość spokojnie zdobywał gema za gemem. Po pięciu prowadził 5:0, z czego dwa gemy znów zwyciężył do zera. Peliwo zdołał ugrać jeszcze co nieco, jednak wynik 2:5 wciąż ciężko odwrócić. Bolt wykorzystał pierwszą piłkę meczową I zakończył starcie, nie pozostawiając Peliwo złudzeń, kto dziś był lepszy.

Chall. Brisbane 3 (1/16 finału)

Filip Peliwo (POL; 461. ATP) – Alex Bolt (AUS; 238. ATP)

0:2 (4:6; 2:6)

Reklama
Opublikowano: 12.11.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane