Foto: cev.eu

Challenge Cup: Bogdanka LUK Lublin o krok od finału! W rewanżu będą potrzebować dwóch wygranych setów!

Reklama

Siatkarze Bogdanki LUK Lublin zapowiadali, że zrobią wszystko aby wygrać ze Sporting Lizbona w półfinale Challenge Cup, i słowa dotrzymali. W rewanżu wystarczą im dwa ugrane sety aby cieszyć się z przepustki do finału!

Od samego początku było wiadomo, że to polski klub jest faworytem w starciu z portugalskim zespołem. Już pierwsze piłki pokazały, że lublinianie mają przewagę we właściwie każdym elemencie gry (5:3). Szczególnie wyróżniali się w polu serwisowym oraz w ataku, gdzie wyglądali zdecydowanie lepiej od przeciwników. To z czasem przyniosło wymierne efekty w postaci pięciopunktowej przewagi (12:7). Po lewej stronie świetnie radził sobie Mikołaj Sawicki, a po prawej często skutecznie atakował bądź kontrował Wilfredo Leon (20:12). Chwilę później dołożył również asa serwisowego, a po zepsutej zagrywce Jana Galabova LUK zatryumfował 25:18.

W drugim secie dużo punktów zdobywał środkiem Kewin Sasak, do tego kolejne oczka jego koledzy dokładali jeszcze blokiem (7:3, 9:4). W polu serwisowym wiele dobrego robił Jan Nowakowski (10:5). Po dwóch asach z rzędu posłanych przez Wilfredo Leon zaliczka Bogdanki LUK Lublin wzrosła do sześciu punktów (18:12). Polski przyjmujący nie zamierzał zwalniać tempa i długo stał w polu przeznaczonym do serwisu utrudniając życie rywalom. Gdy wreszcie pomylił się Kelton Tavares odpłacił się również mocnymi zagrywkami. Dzięki nim Sporting odrobił trochę strat (20:17). Ciągle jednak to lublinianie wyraźnie prowadzili i zamknęli seta kiwką w wykonaniu Sawickiego (25:21).

Ostatnia partia długo była wyrównana. Właściwie początek trzeciej odsłony należał do Sporting Lizbona. Gospodarze bowiem za sprawą ataku i asa Jana Galabowa wyszli na przewodzenie 4:2. Do remisu doprowadziły dwie skończone piłki przez Sawickiego (6:6), a później obserwowaliśmy wymiany oczko za oczko. Znów jednak na dwa punkty przewagi odskoczył portugalski zespół po nieudanej zagrywce LUK-u i kontrze Tavaresa. W porę jednak lublinianie ocknęli się. Trzy asy z rzędu zanotował Wilfredo Leon i wynik już był na korzyść polskiego zespołu (14:12). W końcowej fazie meczu ciężar gry w ofensywie wziął na siebie z dobrym skutkiem Mateusz Malinowski (22:18). Po autowym ataku Edsona Valencii gracze Bogdanki LUK Lublin mogli świętować zwycięstwo (25:18).

Do awansu do finału Challenge Cup Bogdanka LUK Lublin w rewanżu potrzebuje dwóch wygranych setów.

1/2 finału Challenge Cup:

Sporting Lizbona – BOGDANKA LUK Lublin 0:3 (18:25, 21:25, 18:25)

Sporting Lizbona: Galabov (7), Tavares (7), Valencia (10), Synytsia (1), Licek (12), Aguenier (2), Sousa, Lersch Da Silveira, Nascimento, Velazquez.

Bogdanka LUK Lublin: Nowakowski (3), Komenda (2), Sawicki (14), Leon (10), McCarthy (4), Sasak (10), Hoss, Malinowski (6), Grozdanow (2).

Reklama
Opublikowano: 12.02.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane