Foto: Bogdanka LUK Lublin

Challenge Cup: Bogdanka LUK Lublin znów pokonała Sporting Lizbona i zameldowała się w finale!

Reklama

Pewne zwycięstwo w półfinałowym meczu rewanżowym Challenge Cup odniosła Bogdanka LUK Lublin. Tym samym lublinianie zagrają w finale o Puchar Challenge. 

Lublinianie zrobili wszystko jak należy, i już po dwóch setach byli pewni awansu. W inaugurującym widzieliśmy wyrównane starcie. Dopiero po skutecznym ataku Tuinstry Bogdanka LUK Lublin wyszła na dwupunktowe prowadzenie (8:6). Od tego momentu to już lublinianie wyglądali zdecydowanie lepiej. Goście popełniali sporo kosztownych błędów, typu niepotrzebnie zepsuta zagrywka Jana Galabowa (15:10). Gospodarze wykorzystywali to i pewnie zmierzali do tryumfu. W końcowej fazie blokiem zaskoczył Marcin Komenda i LUK Lublin miał już pięć oczek przewagi. Do zwieńczenia tej partii nic się już nie zmieniło (25:21).

Drugi set przyniósł odrobinę zaskoczenia. Po dobrych serwisach Martina Liceka Sporting prowadził 4:1. Lublinianom, którzy konsekwentnie gonili przeciwników zaliczka ta nie przeszkadzała. W pewnym momencie bowiem w pole zagrywki powędrował Mikołaj Sawicki i swoimi serwisami zrobił dużą różnicę. Jego sześciopunktowa seria sprawiła, że to Bogdanka LUK Lublin mimo początkowych problemów była w lepszym położeniu 15:13. Do ostatnich piłek jednak walka była wyrównana. Na siatce kilka udanych bloków zanotował Jonas Aguenier. W końcówce natomiast odpalili się Mateusz Malinowski i Mikołaj Sawicki (21:21). To Ci dwaj siatkarze przesądzili o korzystnym dla polskiego zespołu wyniku 25:21.

Trzeci set był już tylko przysłowiową kropką nad i. W ekipie Bogdanki LUK Lublin doszło do sporych roszad, i na parkiecie zameldowali się siatkarze, którzy do tej pory mniej grali. Po dobrym ataku zmiennika – Macieja Zająca tablica wyników pokazywała remis 4:4. Gospodarze jednak nie zamierzali oddać ani jednej partii przeciwnikom. W polu serwisowym ze świetnej strony pokazał się Kewin Sasak zmuszając rywali do niedokładnego przyjęcia. Przez pewien czas Sporting ”utrzymywał pod tlenem” Tiago Pereira, ale i on w końcu skapitulował. Jego koledzy niespecjalnie mu pomagali nadziewając się często na blok Bogdanki LUK Lublin. Piłkę na wagę zwycięstwa w secie i całym meczu wykończył Zając.

W finale na LUK Lublin czeka Cucine Lube Civitanova.

Bogdanka LUK Lublin – Sporting Lizbona 3:0 (25:20, 25:21, 25:20)

Bogdanka LUK Lublin: Komenda, Sawicki, Nowakowski, Malinowski, Tuinstra, Mc Carthy, Hoss, Czyrek

Sporting Lizbona: Galabow, Semedo, Valencia, Synytsia, Augenirer, Sousa

Reklama
Opublikowano: 26.02.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane