Cincinnati WTA: Olbrzymi sukces Magdy Linette! Pokonała rywalkę ze światowego TOP4
Magda Linette po raz kolejny pokazała, że może postawić się najlepszym tenisistkom świata. Dziś Polka w 1/16 finału turnieju w amerykańskim Cincinatti pokonała czwartą na świecie Jessicę Pegulę.
Dotychczasowe mecze Magdy Linette z Jessicą Pegulą dla Polki kończyły się zawsze smutkiem, gdyż to amerykanka dotychczas czterokrotnie wygrywała z Polką bez straty seta i w nie więcej niż 79 minut. Dziś jednak ta z perspektywy Polski przykra historia wzbogaciła się o kolejny świetny dla poznanianki rozdział.
To był mecz dla ludzi o mocnych nerwach. Magda Linette stoczyła blisko trzygodzinny bój pełen przełamań, zwrotów akcji i tenisowych zrywów, w którym każda z zawodniczek miała swoje momenty dominacji. Polka świetnie radziła sobie w returnie, nie bała się ryzykować drugim podaniem i w kluczowych chwilach serwowała niemal perfekcyjnie. Dzięki zimnej krwi w tie-breaku i decydującej partii poznanianka pokonała rywalkę 7:6(5), 3:6, 6:3, meldując się w kolejnej rundzie turnieju.
Pierwszy set od samego początku przypominał tenisową kolejkę górską. Już w czterech pierwszych gemach każda z zawodniczek dwukrotnie traciła serwis – było 2:2, a publiczność przecierała oczy ze zdumienia. Linette miała w tej fazie meczu nieco większą skuteczność pierwszego podania (65% wobec 60% rywalki), a przy nim zdobywała aż 74% punktów. To pozwoliło jej jako pierwszej utrzymać serwis (3:2), a chwilę później dołożyć kolejne przełamanie, wychodząc na 4:2. Kiedy wydawało się, że Polka pewnie zmierza po zwycięstwo w secie, gdy prowadziła już 5:2, jednak przeciwniczka – grając agresywnie na returnie – odrobiła straty i doprowadziła do stanu 5:5. W tej fazie Linette musiała bronić break pointów (w całym meczu obroniła 62% z 13 zagrożeń), a jej rywalka próbowała wykorzystywać każdy słabszy drugi serwis poznanianki. Ostatecznie set rozstrzygnął się w tie-breaku, w którym Magda zdobyła dwa mini-breaki, a przewagę przypieczętowała jedynym asem w tej partii wynikiem 7:6(5).
Druga odsłona zaczęła się dla Magdy bardzo źle – trzy gemy z rzędu dla rywalki (0:3) po tym, jak Polka wygrała tylko 29% punktów po drugim podaniu. Choć na moment wróciła do gry (2:3), natychmiast oddała serwis, a przeciwniczka w pełni wykorzystała skuteczny return na drugim podaniu Magdy (54% punktów w całym meczu). Linette przegrała seta 3:6, a o losach meczu miał zadecydować trzeci set.
Decydująca partia rozpoczęła się od wymiany przełamań (1:1). W tym momencie kluczowa okazała się przewaga Magdy w punktach po returnie drugiego podania rywalki – 71% skuteczności w tym elemencie dawało jej komfort w gemach przy serwisie przeciwniczki. Przy 4:3 Linette przełamała po raz piąty w meczu (5/9 wykorzystanych break pointów, czyli 56%), a chwilę później – serwując na mecz – utrzymała podanie, wygrywając całe spotkanie.
Magda zakończyła mecz z 6 asami, 5 podwójnymi błędami, 58% punktów wygranych po serwisie i 42% po returnie. Wygrała w sumie 99 z 198 punktów, co idealnie pokazuje, jak wyrównane było to spotkanie. W decydujących momentach zachowała jednak zimną krew – wygrała 7 z ostatnich 10 wymian, nie musząc bronić ani jednej piłki meczowej.
Cincinatti WTA – 1/16 finału
Magda Linette – Jessica Pegula 2-1 ( 7:6(5), 3:6, 6:3.)
Polecane
ATP21.03.26Chall. Murcia: Jeszcze nie tym razem! Drzewiecki i Matuszewski bez tytułu!
Ewa Betlej
ATP21.03.26ATP: Niespodzianka! Kamil Majchrzak gra dalej!
Ewa Betlej
ATP20.03.26Chall. Murcia: Drzewiecki i Matuszewski jak za najlepszych czasów!
Ewa Betlej
ATP20.03.26ATP: Kamil Majchrzak wrócił i zrewanżował się Serbowi!
Ewa Betlej