Dominika Szynkaruk ponad pół roku czeka na zaległe wynagrodzenie!

Dominika Szynkaruk od ponad pół roku czeka na pełne wynagrodzenie, które zalega jej Piłka Ręczna Koszalin — poinformowała zawodniczka w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku.

Reklama

23-letnia zawodniczka na początku oświadczenia wspomina o Aleksandrze Dorsz, która pod koniec października jako pierwsza poinformowała o zaległościach, jakie wobec niej ma SPR Sośnica Gliwice. Po nagłośnieniu sprawy klub z Gliwic uregulował wszystkie zaległości wobec zawodniczki.

Na podobny krok zdecydowała się Szynkaruk, która informuje, że nie otrzymała od zespołu z Koszalina pełnego wynagrodzenia :
Mój kontrakt z Piłką Ręczną Koszalin zakończył się 31 maja 2025 roku, a mimo to do dziś nie otrzymałam pełnego należnego mi wynagrodzenia – pisze 23-letnia zawodniczka.

Zawodniczka zwraca uwagę na sytuację, w której zespół z Koszalina pomimo zaległości wobec zawodniczek kontraktuje nowe piłkarki i otrzymuję licencję na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Klub kontraktuje nowe zawodniczki, także zza granicy. Otrzymuje licencję na grę w Orlen Superliga Kobiet w nowym sezonie. Nie wygląda to więc na podmiot, któremu brakuje środków finansowych. – możemy przeczytać w oświadczeniu.

Zawodniczka zgłosiła problem dla komisarza Orlen Superligi Kobiet Piotra Łebka:
Poinformowałam Komisarza Orlen Superligi Kobiet Pana Piotra Łebka o zaistniałej sytuacji. W odpowiedzi dostałam informację, że klub bierze udział w konkursie promocji miasta przez piłkę ręczną i po jego rozstrzygnięciu zadłużenia zostaną uregulowane z tego przedsięwzięcia.
Tego typu tłumaczenia słyszałam już niejednokrotnie od prezesa klubu Roman Granosik. Pieniędzy natomiast realnie dalej nie otrzymałam – piszę w dalszej części oświadczeniu Szynkaruk.

O zaległościach na Facebooku poinformowała również Brazylijka Moniky Bancilon.

Reklama
Opublikowano: 13.11.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane