EBL: Hydrotruck wygrywa z osłabionymi Piernikami!
W Radomiu zespoły Hydrotrucka oraz Twardych Pierników Toruń rozegrały zaległy mecz 21. kolejki Energa Basket Ligi. Bez wątpienia faworytem spotkania byli podopieczni Ivicy Skelina, którzy walczyli o play- offy. Radomianie natomiast walczyli o utrzymanie, a ostatnie spotkanie na swoją korzyść rozstrzygnęli w listopadzie. Okrojony skład torunian nie zdołał jednak przeciwstawić się gospodarzom, którzy zwyciężyli 72:59.
1 połowa
Po trzech minutach wyrównanej gry obydwa zespoły miały na koncie po 5 „oczek”. Mike Moore trafił po faulu z linii rzutów wolnych i w rezultacie gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie. W połowie 1Q torunianie mieli 9 punktów, z czego aż 7 było autorstwa Michała Kołodzieja. Aktualnie z rotacji byli wyłączeni Rokko Rogić oraz Przemysław Karnowski, natomiast w ogóle w składzie na ten mecz nie było Aarona Cela. Radomianie mieli szansę na prowadzenie, jednak nie wykorzystał jej ani Moore ani Anthony Ireland po dobitce. Przez dwie minuty żadna z drużyn nie wykonała celnego rzutu. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 13:9 dla radomian. Zdecydowanie na razie nie był to ładny i interesujący mecz. Obydwa zespoły już w 1Q popełniły sporo strat- Hydrotruck 6, Twarde Pierniki 7. Z pewnością zawodnicy Hydrotrucka mieli w sobie widocznie więcej energii. Nie można się dziwić, ponieważ nadal walczyli o utrzymanie, a to mógł być mecz o wszystko. Bez wątpienia podopieczni Ivicy Skelina średnio radzili sobie bez swoich liderów. Mike Davis po raz kolejny trafił zza łuku i gospodarze zyskali prowadzenie 29:18. Torunianom nie udało się odrobić strat i zeszli na przerwę przy wyniku 23:37.
2 połowa
Michał Samsonowicz nie rozgrywał najlepszego spotkania, ponieważ miał problemy z celnością. Po jego nieudanym rzucie piłkę przechwycili radomianie, jednak nie wykorzystali piłki w kontrze (44:33). Dwie minuty przed końcem 3Q Pierniki miały na koncie 5 fauli, podczas gdy Hydrotruck zaledwie jeden. Daniel Amigo w swoim stylu zaliczył już 4 faule i prawdopodobnie znów miał nie zagrać do końca spotkania. Trzecia partia zakończyła się wynikiem 47:39, a cały czas lepsi od rywali byli gospodarze. Twarde Pierniki cały czas musiały gonić wynik. Kiedy już zbliżyły się do rywali kolejną trójką popisał się Danilo Ostojić doprowadzając do wyniku 55:45. Z pewnością nie był to ważny mecz dla gospodarzy, ale i dla gości. Podczas gdy radomianie walczyli o utrzymanie, torunianie walczyli o udział w play- offach i zdecydowanie potrzebowali do tego jeszcze jednego zwycięstwa. Bez wątpienia po obu stronach widoczne były liczne luki w obronie. Na koniec torunianie zmotywowali się i po celnej trójce Kołodzieja zmniejszyli straty do 5 „oczek” (55:60). Zdecydowanie torunianom brakowało punktów Jahennsa Manigata, który miał na koncie 0/10 z gry. Z pewnością gospodarzom niezwykle pomogły celne rzuty za trzy. Piernikom nie udało się już dogonić rywali i przegrywali spotkanie wynikiem 59:72.
Hydrotruck Radom- Twarde Pierniki Toruń 72:59
(13:9; 24:15; 10:16; 25:20)
Hydrotruck Radom: Davis Jr 20, Moore 13, Hill 13, Lewandowski 10, Ostojić 9, Ireland 7
Twarde Pierniki Toruń: Kołodziej 17, Amigo 15, Eads 9, Samsonowicz 5, Diduszko 5, Janczak 4, Manigat 4
Polecane
Koszykówka31.03.26KOSZKADRA: Poznaliśmy rywalki kadry koszykarek
Karol Makowski
Reprezentacja14.03.26KoszKadra: Polki wygrywają z Rumunią
Karol Makowski
Reprezentacja01.03.26El. MŚ 2027: Triumf Polaków w Gdyni. Łotwa znów pokonana
Paweł Stańczyk
Koszykówka26.01.26[FOTORLEACJA] Orlen Basket Liga: Dziki Warszawa – Miasto Szkła Krosno
Karol Makowski