EHF Liga Mistrzów: Wisła odpada mimo zwycięstwa

W meczu play – offów EHF Ligi Mistrzów ORLEN Wisła Płock podejmowała na swoim terenie Sporting CP. Mimo zwycięstwa jedną bramką, Wisła odpadła z rozgrywek.

Reklama

Dotychczasowy bilans pięciu meczów Sporting CP z ORLEN Wisła Płock to 3 zwycięstwa Portugalczyków, remis i jedna wygrana Nafciarzy. Ostatnie starcie w Lizbonie zakończyło się wynikiem 33:29 dla Sportingu.

W początkowej fazie meczu to goście byli w natarciu – mimo kilku strat w fazie budowania ataku i dwóch niecelnych rzutów po pięciu minutach prowadzili trzema bramkami.

W 6. minucie Wisła zdobyła pierwszą bramkę – jej autorem był oznaczony numerem 8 Mitja Janc. Chwilę później Nafciarze mieli rzut karny, jednak golkiper Sportingu zatrzymał uderzenie Melvyna Richardsona. Francuz zrehabilitował się w następnej akcji ofensywnej, rzucając drugą bramkę dla Wisły. Po jedenastu minutach rywalizacji utrzymywał się rezultat 2:6 na korzyść przyjezdnych z Portugalii. Pięć minut później Nafciarze zmniejszyli straty (6:9) po bramce Kosorotova. W 21. minucie ten sam zawodnik stanął przed szansą na rzut na 8:10 z karnego, lecz golkiper Sportingu obronił rzut. Po stronie Wisły interwencją wykazał się zaś Torbjørn Bergerud, a mistrzowie Polski wyszli z szybkim atakiem wykończonym przez Przemysława Krajewskiego i tracili już tylko dwie bramki do przyjezdnych. Ci zanotowali kolejne niecelne rzuty, czym otworzyli Wiślakom furtkę do zdobycia bramki kontaktowej – do siatki trafił Przemysław Krajewski, chwilę później trener Sportingu wziął time-out przy stanie 9:10. To nie zgasiło zapału Nafciarzy, którzy łapali rytm i odbili nieco niemrawy początek – w 25. minucie Gergő Fazekas rzucił bramkę na 10:10!

Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy to zespół mistrza Polski wyszedł na prowadzenie za sprawą Siergieja Kosorotowa, dla którego była to czwarta bramka w tym spotkaniu. W następnej akcji ofensywnej drogę do bramki przeciwników odnalazł Przemysław Krajewski. Do przerwy Wisła schodziła z prowadzeniem 13:11.

Nafciarze dobrze weszli w drugą połowę i w pewnym momencie prowadzili już czterema bramkami, jednak kilka uderzeń w obramowanie sprawiło, że inicjatywę przejął Sporting, doprowadzając w 37. minucie do remisu 15:15, a chwilę później wychodząc na prowadzenie. Wisła szybko odpowiedziała i odzyskała kontrolę (17:16, później 20:18), lecz końcówka toczyła się gol za gol – mimo zwycięstwa 28:27 płocczanie nie zdołali odrobić strat z pierwszego meczu i odpadli z Ligi Mistrzów.

EHF Liga Mistrzów – Play- offy

ORLEN Wisła Płock – SC Sporting 28:27 (13:11)

Reklama
Opublikowano: 09.04.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane