Ekstraklasa: Kapitalne granie w Zabrzu! W meczu Górnika i Widzewa padło 5 bramek
PKO BP Ekstraklasa. Kapitalne granie w 9. kolejce zgotowały zespoły Górnika Zabrze i Widzewa Łódź. Naprzemiennie dochodziło do strzelonych bramek. Kiedy powoli zapowiadało się na remis 2:2, zabrzanie podwyższyli na 3:2, a jednocześnie poszukiwali jeszcze czwartej bramki.
Aktywniejsi na starcie spotkania byli gospodarze, którzy dwukrotnie w okresie pierwszych dziesięciu minut zmusili do wytrawniejszych interwencji Veljko Ilicia. Mimo że przyjezdni z Łodzi zepchnęli na moment Górników na 30. metr swojej połowy, to wraz z upływem kwadransa zabrzanie objęli prowadzenie za sprawą Jarosława Kubickiego. Ten w 15. minucie nabiegał prawie że przed bramkarzem Widzewa. Golkiper sparował dośrodkowanie miejscowych, ale nie był w stanie niczego zrobić wobec nabicia rywala. W późniejszej fazie meczu gospodarze spędzali znacznie więcej czasu na własnej połowie, choć zdawali się kontrolować przebieg boiskowych zdarzeń. Nie brakowało jednak błędów w ich szeregach. O ile jeszcze poprzeczka uratowała miejscowych, to w 27. minucie Fran Alvarez zapisał asystę na swoje konto za sprawą dośrodkowania w pole karne. W nim na 4. merze pokonał Marcela Łubika głową Julian Shehu (1:1). Odpowiedź Górnika była dynamiczna, bo po niespełna dziesięciu minutach. Sondre Liseth wykorzystał na 5. metrze posłaną płaską piłkę z lewej flanki i wyprowadził swój zespół na drugie prowadzenie w meczu.
Do drugiej połowy drużyny przystąpiły w lekko zmienionych składach. W szeregach Górnika pojawił się Young-Jun Goh za Lukasa Ambrosa. W Widzewie zaprezentował się Andi Zeqiri za Sebastiana Bergiera. Podopieczni trenera Michala Gasparika wzorem z I części meczu strzelili gola, ale sędzia odgwizdał spalonego. Mimo częstszego przebywania z piłką na połowie łodzian to ci strzelili na wagę remisu. W 56. minucie Fran Alvarez wykorzystał w 7. minucie niezdecydowanie dwóch zabrzan. Nabiegł na piłkę i wyrównał.
Miejscowi urywali się w środku boiska gościom, ale zbyt szybko się podpalali, zwlekali przed polem karnym Widzewa i nieefektownie wykańczali dogodne sytuacje. Gospodarze naciskali. Długo przyszło czekać im na 3. bramkę, która padła w 81. minucie. Ousmane Sow oddał strzał z dystansu po rykoszecie. Po sam koniec meczu Górnik parł po 4. bramkę, ale tej już nie strzelił.
Górnik Zabrze – Widzew Łódź 3:2 (2:1)
15. Kubicki, 27. Shehu, 36. Liseth, 56. Alvarez, 81. Sow
Górnik: Łubik – Szcześniak, Hellebrand, Kubicki, Ambros (46. Goh), Josema, Liseth, Janicki, Sow (88. Olkowski), Janża, Kmet (68. Chłań).
Widzew: Ilić – Kozlovsky, Żyro, Andreou (67. Therkildsen), Shehu, Alvarez, Visus, Czyż (61. Selahi), Akere (61. Fornalczyk), Baena (79. Pawłowski), Bergier (46. Zeqiri).
Polecane
Piłka nożna18.08.26Reprezentantka Polski ma nowy klub
Milena Romanowska
Piłka nożna17.08.26Betclic 1. Liga: Pewne zwycięstwo Arki
Milena Romanowska
Piłka nożna17.08.26Orlen Ekstraliga 2026/27: Podsumowanie 3. kolejki
Milena Romanowska
Piłka nożna16.08.26PKO Ekstraklasa: Karol Czubak bohaterem Motoru. GKS Katowice pokonany w końcówce
Mariusz Cichowski