EL.EURO 2025: Wygrana z Austrią w Gdańsku, Polki wykonały duży krok w kierunku awansu!
fot. Piotr Cichowski/KobiecyFutbol.pl

EL.EURO 2025: Wygrana z Austrią w Gdańsku, Polki wykonały duży krok w kierunku awansu!

Reklama

Reprezentacja Polski pokonała kadrę Austrii 1:0 w pierwszym meczu barażowym w walce o EURO 2025. Nasze reprezentantki zagrały dobre spotkanie i na rewanżowe spotkanie do Wiednia pojadą z jednobramkową zaliczką. Gola na wagę zwycięstwa zdobyła Natalia Padilla Bidas.

Piątkowy wieczór przyniósł arcyważne spotkanie, którego stawką jest promocja na przyszłoroczne mistrzostwa Europy w Szwajcarii. Na Polsat Plus Arenie w Gdańsku w ramach finału baraży o awans na EURO2025 reprezentacja Polski podjęła kadrę Austrii. Tak blisko wielkiego piłkarskiego turnieju Biało-Czerwone w historii jeszcze nie były, podopieczne selekcjoner Niny Patalon stanęły przed szansą zapewnienia sobie miejsca wśród szesnastu najlepszych ekip na kontynencie. Przed nimi dwumecz z Austriaczkami, które nie tak dawno temu – w fazie eliminacyjnej – dwukrotnie okazały się lepsze od Polek, wygrywając dwa razy po 3:1.

Od pierwszych minut odważnie do ataków ruszyły przyjezdne. Polki czujnie ustawiały się w defensywie, niwelując dobrze zapowiadające się akcje ofensywne rywalek. W trzeciej minucie rywalizacji Austriaczki oddały pierwszy strzał na bramkę strzeżoną przez Kingę Szemik, nasza golkiperka interweniowała jednak skutecznie, wyłapując futbolówkę. Biało-Czerwone mogły zanotować błyskawiczną odpowiedź, dzięki szybko rozegranej akcji Polki przenisoły się w okolice pola karnego Austriaczek, a z okolic linii pola karnego uderzała Adriana Achcińska, jej strzał minimalnie minął prawy słupek bramki strzeżonej przez Manuelę Zinsberger.

Na brak emocji w pierwszych minutach barażowej rywalizacji kibice nie mogli narzekać, na murawie oglądaliśmy wymianę ciosów między obydwoma zespołami. W szóstej minucie starcia w pole karne naszej kadry zagrywała Verena Hanshaw, wyszedł z tego centrostrzał, ale całą sytuację pod kontrolą miała Szemik, odprowadzając wzrokiem piłkę zmierzającą poza końcową linię boiska. W końcówce pierwszego kwadransa na indywidualną akcję na lewym skrzydle zdecydowała się Ewelina Kamczyk. Nasza pomocniczka pomknęła lewą flanką, zbiegła z piłką do środka pola i podjęła odważną próbę z dystansu, piłka po jej uderzeniu przefrunęła jednak nad poprzeczką austriackiej bramki.

W kolejnych minutach gry tempo spotkania nieco spadło. Polki próbowały zaskoczyć przeciwniczki szybko przenosząc futbolówkę na połowę kadry Austrii, kiedy tylko była na to okazja. Biało-Czerwone potrafiły kreować sobie dogodne szanse, ale brakowało im dobrego ostatniego podania. Austriaczki natomiast nie były w stanie sforsować szczelnej i dobrze funkcjonującej defensywy naszej reprezentacji.

W 30. minucie meczu Polki wyprowadziły kolejną groźną akcję, a główne role odegrał duet Krezyman-Padilla, ta pierwsza przebiegła z piłką sporą część boiska, rozciągnęła podaniem do wbiegającej w pole karne Padilli, nasza skrzydłowa przytomnie wycofała do Krezyman, która uderzyła, jednak zbyt lekko, by zaskoczyć Zinsberger. Ostatni kwadrans pierwszej odsłony upłynął pod znakiem usilnych starań obu drużyn celem otwarcia rezultatu rywalizacji. Ostatecznie jednak bramek nie obejrzeliśmy i do szatni piłkarki schodziły przy bezbramkowym remisie.

Druga połowa barażowego pojedynku to mocne uderzenie Austriaczek, które wywarły silny nacisk na naszej reprezentacji. Biało-Czerwone odpierały posyłane w ich pole karne dogrania, a sporo pracy na przedpolu miała Szemik. Wydawało się, że podopieczne selekcjoner Patalon czekają bardzo trudne minuty, ale to nasze reprezentantki wyprowadziły zabójczy cios.

W 58. minucie w kolejnej szybkiej akcji z piłką do przodu podciągnęła Kamczyk i zagrała do Ewy Pajor, nasza kapitan znalazła się w sytuacji sam na sam z Zinsberger i zdecydowała się jeszcze podzielić futbolówką z wbiegającą w pole karne Natalią Padillą-Bidas. Naszej skrzydłowej przeszkodziła jeszcze jedna z defensorek austriackiego zespołu, zmierzająca do siatki piłka otarła się jeszcze o nogę Sary Puntigam i na nasze szczęście zatrzepotała w siatce. Polki objęły prowadzenie w tym starciu, a na trybunach gdańskiego stadionu zapanowała euforia. Siedem minut później w jeszcze większą radość zgromadzonych na stadionie kibiców wprowadzić mogła Pajor, która ponownie otrzymała znakomite podanie od Kamczyk i pomknęła na bramkę, niestety po jej uderzeniu piłka zatrzymała się zaledwie na słupku austriackiej bramki.

Biało-Czerwone rozochocone korzystnym rezultatem wciąż szukały szans na zadanie rywalkom kolejnych ciosów. Podopieczne selekcjoner Patalon musiały jednak być czujne w defensywie, gdyż Austriaczki niezmiennie naciskały. Doskonale tego dnia spisywał się jednak duet środkowych obrończyń Woś-Szymczak, obie piłkarki naprzemiennie notowały kluczowe interwencje, wyręczając strzegącą naszej bramki Szemik. Nasza golkiperka, kiedy już wywołana do tablicy, spisywała się równie dobrze, tak jak w 74. minucie, kiedy to zanotowała udaną paradę przy strzale z dystansu Lilli Purtscheller.

Chwilę później weszliśmy w ostatni kwadrans spotkania, Polki tempa gry nie forsowały, w pełni skupiając się na tym, by nie popełnić błędu i nie dać szans rywalkom na zagrożenie naszej bramce. Czas uciekał, a Austriaczki spieszyły się, by wrócić do rywalizacji i uniknąć porażki.

Finał baraży o awans do ME – 1. mecz
Polska – Austria 1:0 (0:0)
Bramki: 58′ Padilla

Polska: Szemik – Zieniewicz, Szymczak, Woś, Wiankowska – Achcińska (77′ Kokosz), Pawollek, Kamczyk (72′ Słowińska) – Padilla (90+2′ Grabowska), Pajor, Krezyman (72′ Zawistowska).

Austria: Zinsberger – Schasching, Georgieva, Kirchberger, Hanshaw – Puntigam, Purtscheller, Zadrazil, Hobinger (70′ Feiersinger), Dunst (70′ Hickelsberger) – Campbell (83′ Billa).

Żółte kartki: 38′ Kirchberger, 76′ Słowińska

Sędziowała: Olatz Rivera Olmedo (ESP)

źródło: KobiecyFutbol.pl

Reklama
Opublikowano: 29.11.24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane